Sierpem #46 – Błachowicz sterroryzowany na UFC 191

Co zadecydowało o drugiej z rzędu porażce Jana Błachowicza w UFC? Gdzie szukać przyczyn tak słabego występu?

Jan Błachowicz nie zaliczy gali UFC 191 do udanych. Polak po fatalnym występie przegrał z Corey’em Andersonem, będąc zdominowanym zapaśniczo na przestrzeni trzech rund.

Co zaważyło o porażce cieszynianina? Gdzie popełnił błędy?

Przyjrzymy się bliżej…

Anatomia upadku

Nic nie zwiastowało tego, że pojedynek zakończy się dla reprezentanta Polski katastrofalną porażką. Owszem, nie było podstaw do tego, by widzieć w Polaku jakiegoś zdecydowanego faworyta, bo każdy, kto poświęcił czas na przyjrzenie się Andersonowi, wiedział, że to solidny i przede wszystkim rozwijający się z walki na walkę zawodnik, ale nikt raczej nie spodziewał się takiego przebiegu pojedynku.

GIF 1

Wszystko rozpoczęło się bowiem zgodnie z przewidywaniami. Prezentujący w swoim poprzednim starciu ogromne luki w aspekcie obrony przed niskimi kopnięciami Corey Anderson ledwie kilka sekund po rozpoczęciu pojedynku przyjął lowkinga od naszego zawodnika. Przez ten ułamek sekundy mogło się wydawać, że Polak wejdzie w skórę ostatniego przeciwnika Andersona, Giana Villante, terroryzując zwycięzcę 19. sezonu The Ultimate Fightera kopnięciami na uda.

Tak się jednak nie stało…

GIF 2

Na załączonym powyżej GIFie 2 Anderson atakuje szybkim lewym prostym, którym niezbyt mocno trafia Błachowicza – ten w kontrze próbuje odpowiadać lewym sierpowym, ale Anderson świetnie nurkuje pod ciosem. Nawet jednak gdyby nie zdążył, i tak jego prawa ręka pozostawała przy głowie.

Uwagę zwraca jednak na powyższym fragmencie coś zupełnie innego, coś, co stało się przyczynkiem do stworzenia tejże analizy – wykroczna noga naszego reprezentanta. Jak widać powyżej, po ataku przestrzelonym lewym sierpowym w wykonaniu naszego reprezentanta w nienaturalny sposób ugięła się (zwracam uwagę zarówno na kolano, jak i staw skokowy), jakby nie wytrzymując ciężaru ciała Polaka przeniesionego na nią w końcowym stadium akcji.

Błachowicz w przeszłości miał już poważne problemy z oboma kolanami. Być może sytuacja, na którą zwracam uwagę, nic nie oznacza, być może nie miała żadnego wpływu na dalszy przebieg starcia. Absolutnie tego nie wykluczam. Zwłaszcza, że być może nastąpił tam kontakt wykrocznej nogi Polaka z wykroczną nogą Amerykanina, co mogło przyczynić się do tego nienaturalnego zgięcia – nie sposób jednak dokładnie tego ocenić na podstawie powyższej animacji.

Pozostawiam jednak sobie drobny margines na teorię – może trochę spiskową, nie przeczę – że być może akcja ta okazała się feralną i w konsekwencji kluczową dla losów całego pojedynku. Być może faktycznie doszło wówczas do jakiegoś urazu Polaka.

Teoria ta jest ryzykowna i śmiała, owszem, i – poza akcją powyżej – nie mam zbyt wielu przesłanek na jej poparcie, ale…

GIF 3

Zwróćcie uwagę tylko i wyłącznie na lewe kolano (wykroczna noga) Błachowicza na powyższej animacji. Przyjrzyjcie się bardzo uważnie. Nie jestem przekonany, czy widać to, ale zapewniam Was, że w większej rozdzielczości widać tam minimalny ruch kolana, niestabilność (przeskoczenie, tak jakby kolano nie było w pełni stabilne).

Ponownie zaznaczę – być może to zupełnie nic. Omamy. Próba szukania absurdalnego dowodu na nie mniej absurdalną teorię, ale zwróćcie uwagę, że jeśli przyjmiemy narrację, którą proponuję, zagadka dramatycznie słabej kondycji Błachowicza zostaje w dużej mierze rozwikłana. Jeśli nabawiłeś się kontuzji podczas walki, i to takiej, która przeszkadza nieustannie w poruszaniu, wpływa to w ogromnej mierze na psychikę, szybkość oddechu, tętno i temu podobne aspekty w ogromnej mierze decydujące o poziomie zasobności energii.

Oczywiście, zdaję sobie doskonale sprawę, że Max Holloway, Jose Aldo i wielu, wielu innych zawodników miało w przeszłości kontuzje podobnej – utrudniającej poruszanie się – natury i nie padli kondycyjnie tak szybko. Każda sytuacja jednak jest inna i należy na nie patrzeć indywidualnie – charakter urazu, rozmiar kontuzji, psychika zawodników, wszystko to może się różnić.

Aby jeszcze lepiej zobrazować wpływ psychiki na kondycję (abstrahując w tym momencie od Jana Błachowicza), przypomnijcie sobie walki, w których świetni uderzacze konfrontowali się z doskonałymi grapplerami. Tym ostatnim czasami wystarczyło jedno obalenie, aby zmienić strikerów nie do poznania. Nawet bowiem jeśli taki uderzacz na plecach spędził kilka sekund, po czym wrócił do stójki, jego kondycja mogła być już wyraźnie gorsza. Nie dlatego, że tak wiele fizycznego wysiłku kosztowało go przeniesienie walki z powrotem do stójki – ale dlatego, że, będąc w parterze przeciwko lepszemu chwytaczowi, wpadł w popłoch, ogarnęła go panika, nerwowość, jakkolwiek to zwać. Działając w takim stanie, drenuje się energię w nieporównywalnie szybszym tempie.

Zaznaczając po raz kolejny, że nie mam najmniejszej pewności, iż Błachowicz nabawił się kontuzji w pierwszych sekundach walki – ale jednocześnie tego nie wykluczając – przyjrzę się jeszcze kilku akcjom z tego pojedynku. Przy tych, które mogą wzmacniać moją teorię para-spiskową, odnotuję to.

GIF 4

Na GIFie 4 Anderson świetnie rozpracowuje naszego zawodnika, kompletnie go myląc.

Najpierw markuje lewy prosty, by chwilę potem obniżyć pozycję, sugerując próbę przeniesienia walki do parteru. Tę zmyłkę jeszcze podkreśla rzucony potem, wyraźnie zamarkowany – a więc jeszcze mocniej sugerujący, że będzie obalenie – lewy sierpowy, po którym Polak opuszcza ręce, prawdopodobnie szykując się do złapania podchwytów. Wszystko to jednak stanowiło przygotowanie ogniowe pod podwójną kombinację krosa i lewego sierpowego w wykonaniu Amerykanina. Tylko jeden z tych ciosów doszedł relatywnie czysto do szczęki cieszynianina, a Polak próbował nawet w pewnym momencie kontrować własnym lewym, ale nie to jest tutaj istotne.

Była to bowiem pierwsza akcja w tej walce, w której Błachowicz w defensywie zaczął wycofywać się w linii prostej na siatkę, co ułatwiało później Amerykaninowi przenoszenie walki do klinczu, ewentualnie parteru. Błędy, która Polak notorycznie popełniał w starciu z Jimim Manuwą, pozwalając nigeryjskiemu Brytyjczykowi dochodzić do klinczu, niestety pozostały.

Dodam jeszcze, drążąc teorię spiskową o kontuzji, że po pierwszym krosie Andersona lewa noga cofającego się Błachowicza ponownie znalazła się w wyglądającej na niezbyt naturalną pozycji. Zwróćcie na nią uwagę, obserwując ją, przepraszam za wyrażenie, między nogami ciemnoskórego rywala Polaka.

GIF 5

Na GIFie 5 widzimy Błachowicza w dobrej akcji. Polak ładnie trafia szybkim lewym prostym, schodząc do boku. Nie na to chciałem jednak zwrócić Waszą uwagę. Spójrzcie bowiem na to, jak Polak rozkłada ciężar ciała między obie nogi podczas wykonywania tej akcji. Zwróćcie uwagę, jak szybko po wyprowadzeniu ciosu stara się przenieść ciężar ciała z powrotem na (zdrową) prawą nogę, by nie obciążać lewej. To nie jest naturalnie wykonany lewy prosty.

GIF 6

Powyżej dobry lowking w wykonaniu Polaka. Anderson próbował go przechwycić, ale bez rezultatów. Mogło się wydawać, że zaraz Błachowicz – wzorem Villante – zacznie okopywać nogi rywala, torując sobie drogę do zwycięstwa.

GIF 7

Na GIFie 7 obaj zawodnicy próbują lewych sierpowych, ale bez rezultatu – obaj dobrze cofają głowę. Uwagę zwraca wyprowadzone chwilę potem pierwsze kopnięcie na korpus w wykonaniu Błachowicza – ostatecznie zblokowane, ale do tej techniki przejdziemy później.

Tak, zdaję sobie sprawę, że Błachowicz wyprowadził je (i kilka kolejnych później) lewą nogą. To może, ale nie musi, podkopywać teorię o jej uszkodzeniu. Często bowiem zawodnicy pomimo urazów nadal korzystają z uszkodzonych kończyn.

GIF 8

GIF 8 to udany atak na korpus w wykonaniu Andersona, który wcześniej dwukrotnie zamarkował lewy prosty na głowę. Nie był to jedyny prosty na korpus, jaki w pierwszej rudzie przyjął nasz zawodnik – co oczywiście nie mogło pozostać bez wpływu na jego wydolność.

GIF 9

Powyżej po raz kolejny widzimy udane kopnięcie na korpus w wykonaniu Błachowicza, ponownie z odwrotnej pozycji. Amerykanin obniżył jeszcze pozycję, mając wiele szczęścia, że do głowy przykleił też lewą rękę. W przeciwnym razie mógłby skończyć na deskach.

GIF 10

Na GIFie 10 widzimy najlepszą akcję Polaka w całym pojedynku. Reprezentant Ankosu MMA inicjuje atak ciasnym, ale mocnym lewym sierpowym, trafiając rywala w szczękę (pomimo prób bloku), następnie poprawia celnym krosem, przyjmując kontrujący lewy sierpowy Amerykanina na tylną część głowy, a całą akcję kończy krótkim lewym prostym, który także dochodzi celu.

Polak ruszył wówczas do mocnego ataku, ale Anderson nie dał się zamknąć pod siatką, świetnie odchodząc po łuku i częstując naszego zawodnika dwoma prostymi.

GIF 11

Chwilę potem Błachowicz znów zmienił pozycję na odwrotną w poszukiwaniu kopnięcia na korpus. Na początku Corey nie do końca wiedział, jak sobie z tym poradzić, ale z każdą bliźniaczo podobną akcją Polaka, który po ustawieniu się na mańkuta atakował zawsze w ten sam sposób (który, nawiasem mówiąc, przyniósł mu jedyne jak dotychczas zwycięstwo w UFC w starciu z Ilirem Latifim), Amerykanin rozczytywał to coraz lepiej, schodząc do swojej lewej, a zatem od kopnięcia Polaka.

W akcji powyżej (GIF 11) nie zdołał uniknąć potężnego middle’a Błachowicza, przechwytując jednak w kontrze nogę i odwdzięczając mu się prawym prostym na głowę.

GIF 12

Kilka sekund później Błachowicz ponownie spróbował kopnięcia na korpus, które ponownie doszło celu, choć tym razem nie trafił czysto. Na domiar złego, Anderson znów je przechwycił, próbując kontrować uderzeniami. Świadomość, że Amerykanin przechwytuje kopnięcia po jednej z firmowych w ostatnim czasie akcji Błachowicza, na pewno nie zwiększała też pewności siebie w wyprowadzaniu tych ataków przez cieszynianina.

W temacie kopnięć na korpus z odwrotnej pozycji w wykonaniu Błachowicza pewne jest jedno – już nikt w UFC nie da się na to zwieść. Potrzeba nowych rozwiązań, urozmaicenia arsenału przy walce z odwrotnej pozycji. W przeciwnym razie sprawa w przyszłości jeszcze bardziej się skomplikuje, bo rywale Polaka będą nie tyle unikać tych kopnięć, co – mając świadomość, że zaraz zostaną wyprowadzone – uprzedzać je lub kontrować. Jeśli rywal dokładnie wie, co zamierzasz zaraz uczynić, piłka jest po jego stronie.

Zwrócę też uwagę na sposób, w jaki Polak się wycofywał na powyższym gifie. Nie chodzi nawet o nisko opuszczone ręce, ale… tak, wracamy do tego samego! Czy również macie wrażenie, że Błachowicz, cofając się, uczynił wszystko, aby jak najkrócej opierać ciężar ciała na lewej nodze? Gdy tylko stawia krok w tył lewą nogą, błyskawicznie, jakby nienaturalnie, od razu dostawia prawą.

GIF 13

W międzyczasie Polak przyjął jeszcze kilka krótkich jabów od dysponującego szybkimi rękami Andersona, by potem raz jeszcze spróbować kombinacji z GIFa 10. Tym razem jednak (GIF 13) próba lewego sierpowego i podążającego za nim krosa została skontrowana przez rywala, który zblokował pierwsze uderzenie, schodząc do boku i częstując Polaka kontrującym prawym.

GIF 14

Chwilę potem walka przeniosła się do klinczu. Błachowicz zdołał odwrócić pozycję (GIF 14) i zaskoczył solidnego amerykańskiego zapaśnika świetnym obaleniem, szybko zapinając klamrą za jego biodrami i powalając go na deski. Polak od razu uzyskał pozycję boczną i wydawało się, że stoi teraz przed wielką szansą. Wszyscy wiemy bowiem, jak na plecach czują się zapaśnicy.

Niestety jednak – nasz zawodnik dał sobie błyskawicznie przełożyć prawą rękę rywala pod swoją pachą (sama końcówka gifa powyżej), co Amerykanin bardzo szybko wykorzystał do powrotu do stójki i ponownego sklinczowania.

GIF 15, GIF 16

Błachowicz trafił w zwarciu bardzo dobrym prawym podbródkowym, ale reakcja Andersona była bardzo dobra – od razu przechwycił swoją prawą ręką nadgarstek Polaka, a potem przełożył ją sobie do lewej, kompletnie wyłączając ją (prawą rękę Błachowicza) z jakiejkolwiek ofensywy. W międzyczasie ulokował też dwa kolana na korpus Polaka.

Potem obaj zawodnicy się rozdzielili. Wedle zegara nie znaleźliśmy się jeszcze na półmetku pierwszej rundy, podczas gdy Błachowicz oddychał już bardzo ciężko.

Od tego momentu – a zatem połowy pierwszej rundy – było już w zasadzie pozamiatane.

GIF 17

Amerykanin był już do końca walki przygotowany na kopnięcia na korpus Błachowicza, w momencie gdy tylko Polak zmieniał pozycję na odwrotną (GIF 17), ochoczo odchodząc do swojej lewej i zmuszający tym samym Błachowicza do zaprzestania ataku, zanim tak naprawdę się rozpoczął.

GIF 18

Jeszcze w pierwszej rundzie po nieudanej, choć zasługującej na brawa, próbie balachy Błachowicz przyjął mocne kopnięcie na głowę (GIF 18), którego impet tylko w niewielkim stopniu zamortyzował blokiem. Po tym uderzeniu tym razem prawe kolano Polaka zatrzeszczało – być może było to tylko wynikiem chwilowych problemów z doprowadzeniem błędnika do odpowiedniego stanu – a być może nie…

GIF 19

Polak cofał się też prosto na siatkę, co przypłacił oddaniem kluczowego obalenia w drugiej rundzie.

Jak natomiast pojedynek wyglądał w parterze, wszyscy pamiętamy. Wyczerpany Polak nie miał sił na przeprowadzenie żadnej skutecznej ofensywy, demonstrując jednak duże serce do walki.

Co dalej?

Jak dalej potoczy się kariera Błachowicza, który, o czym zawsze warto pamiętać, porzucił ciepłą posadę w KSW, podążając za marzeniami w UFC? Czy Waszym zdaniem o jego dyspozycji w starciu z Corey’em Andersonem na UFC 191 mogła zadecydować kontuzja? Czy może problemem są nastawienie i psychika? A może przyczyna słabej ostatnio formy Polaka leży jeszcze gdzie indziej?

…………………

Poprzednie części cyklu Sierpem:

Jak Werdum ubił Velasqueza?
Jak ubić Taisumova?
Held 2.0 demoluje Pitbulla
Sierpem – jak ubić Pitbulla
Jak Hallmann przegrał z Tibau
TJ Dillashaw, łamiąc rytm
Jak dos Anjos ubił Hendersona?
Trzy błędy Grabowskiego w walce z Tyburą
Weidman vs Machida – analiza po walce
Jotko vs Cedenblad – analiza po walce
Pawlak vs Sobotta – co zawiodło?
Cerrone vs Barboza – uchylając nieba
Ubijamy niepokonanego Dereka Andersona
Ubijamy Jareda Rosholta!
Materla vs Silva III – analiza przed walką
Wyborni szachiści – Machida vs Mousasi
Weidman rozwiewa wątliwości
Jotko vs Santos – jak ubić Cariocę?
GSP vs Hendricks – rabunek czy sprawiedliwość?
Iaquinta lepszy od Hallmanna
Hallmann vs Iaquinta – jak ubić Ala?
Velasquez vs JDS III – analiza przed walką
Omielańczuk vs Guelmino – jak ubić Huna?
Hallmann vs Trinaldo – czym dysponuje Massaranduba?
Fenomen Conora McGregora
Machida vs Davis – kontrowersja czy skandal?
Weidman detronizuje Silvę
Analiza stójki Chrisa Weidmana
Szczwany lis Fabricio Werdum
Jak JDS znokautował Hunta?
JDS vs Hunt – analiza przed walką
Czy Daniel Cormier to Fedor 2.0?
Gegard Mousasi – archetyp fightera
Held nie ubił Jansena – analiza
Held vs Jansen – jak w stójce ubić Dave’a cz. II
Held vs Jansen – jak w stójce ubić Dave’a
Machida nieuchwytny dla Hendersona
Aldo vs Edgar – analiza rund mistrzowskich
Aldo vs Edgar – analiza pierwszych 3 rund
Jak Pettis ubił Cerrone
Velasquez vs JDS II – analiza walki
Boks Juniora dos Santosa
Stójkowy arsenał Nate’a Diaza
Te Huna i jego boks
Co na GSP ma Condit

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.