Sierpem #14 – czy Daniel Cormier to Fedor 2.0?

Daniel Cormier to zawodnik, któremu wróżona jest wielka przyszłość w UFC. W czternastej odsłonie cyklu Sierpem dokładnie przyjrzymy się temu olimpijskiemu zapaśnikowi, próbując ocenić, co może osiągnąć w największej na świecie organizacji MMA.

Daniel Cormier zmierzy się 20 kwietnia na UFC on Fox 7 z Frankiem Mirem. Poniżej jednak skupimy się na ostatnich walkach Czarnego Fedora i wnioskom, jakie można z nich wysnuć.

Zapaśnik klasy światowej

Daniel Cormier dysponuje fantastycznymi zapasami, których światowy poziom potwierdza szereg medali i opaska kapitana amerykańskiej ekipy na Igrzyskach Olimpijskich w 2008 roku w Pekinie (styl wolny). Czarny Fedor, jak – nie bez pewnej przyczyny – określany jest często Daniel, doskonale dostosował je pod MMA i dzięki temu może sobie pozwolić na znacznie więcej niedociągnięć w stójce – zawsze bowiem posiada alternatywę w postaci sprowadzenia przeciwnika do parteru. Najjaskrawszym przykładem korzyści, jakie z tego płyną, jest Georges Saint-Pierre, który dzięki doskonałym obaleniom w stójce pokonuje lepszych od siebie strikerów, by wspomnieć choćby Thiago Alvesa. Jest to możliwe dlatego, że zawodnicy nastawieni na wymiany kickbokserskie, mierząc się z doskonałymi zapaśnikami, muszą nieustannie uważać na sprowadzenia, co nie pozwala im w pełni rozwinąć skrzydeł w płaszczyźnie, w której czują się najmocniej.

Daniel Cormier vs Devin Cole Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 1, GIF 2

Ogromne doświadczenie zapaśnicze powoduje, że Daniel Cormier bardzo umiejętnie zarządza swoimi siłami, próbując obalić przeciwnika. Jeśli rywal dobrze się broni przed próbą sprowadzenia go do parteru, Daniel natychmiast zaprzestaje danej techniki, zamiast tracić siły na mocowanie się z rywalem, co często obserwujemy w MMA – albo też przechodzi do kolejnej techniki, czego przykład możemy obejrzeć na GIFie 1, na którym Cormier wewnętrznym haczeniem nie obala Devina Cole’a, ale natychmiast próbuje innej techniki, efektownym suplesem przenosząc walkę do parteru. Wewnętrzne podcięcie jest najczęściej stosowaną techniką przez Amerykanina w celu przeniesienia walki do parteru (GIF 2).

Daniel Cormier vs Devin Cole Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 3, GIF4

Arsenał obaleń Cormiera jest przeogromny i obejmuje wszelkie możliwe techniki haczeń, wyniesień czy rzutów. W starciach z Jeffem Monsonem (GIF 3) i Antonio Silvą (GIF 4) Daniel nie był jednak specjalnie zainteresowany walką w parterze, stąd nie podążał do tej płaszczyzny za rywalami, których tam przenosił. Nie sprawiało mu jednak większych problemów rzucanie przeciwnikami jak kukłami.

Daniel Cormier vs Devin Cole Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 5, GIF 6

Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 7

Nie inaczej było w pojedynku z Joshem Barnettem, który Daniel rozwiązał w stójce, tylko okazjonalnie przenosząc walkę do parteru. Powyższe gify doskonale obrazują, co światowej klasy zapaśnik może zrobić, gdy uchwyci jedną nogę swojego rywala. Na GIFie 5 mając nogę Barnetta, Cormier obala go wewnętrznym haczeniem, na GIFie 6 w podobnej sytuacji wynosi go i efektownie rzuca na matę, natomiast w przypadku GIFa 7 przenosi walkę do parteru zewnętrznym podcięciem. We wszystkich trzech sytuacjach akcję rozpoczynał pójściem po jedną nogę rywala, ale w każdej z nich powalał przeciwnika inną techniką.

Daniel Cormier vs Devin Cole Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 8, GIF 9

Daniel Cormier vs Devin Cole Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 10, GIF 11

W swoim ostatnim pojedynku, z Dionem Staringiem, Daniel również nie miał problemów z przenoszeniem walki do parteru. Warto zwrócić uwagę, że w dwóch z powyższych przykładów (GIF 8 i 9) Cormier kończy obalenie w pozycji bocznej, w jednym (GIF 10) w dosiadzie i tylko w jednym w gardzie (GIF 11). Warto zwrócić uwagę, że jeśli Amerykanin wykorzystuje do haczenia swoją lewą nogę, to jest to na ogół haczenie wewnętrzne, jeśli prawą – to zewnętrzne. W akcji na GIFie 10 natomiast Cormier wykorzystał obie nogi jednocześnie – lewą zablokował prawą nogę Staringa, prawą – jego lewą nogę. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że będąc w klinczu z Cormierem, wylądować na plecach można w niemal każdym momencie. Fakt, że Amerykanin absolutnie nie obawia się klinczu, niesie dla niego szereg benefitów, o których napiszemy w dalszej części.

Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 12

Warto odnotować, że Daniel Cormier bardzo rzadko próbuje wejścia w nogi z dużej odległości (GIF 12) – być może wynika to z tego, że na ogół bardzo pewnie czuje się w stójce. Nie zmienia to jednak faktu, że klasycznego double leg w wykonaniu Daniela raczej nie uświadczymy.

Co zaś się tyczy parteru, to Cormier skutecznie kontroluje z góry swoich rywali – sam na plecach w zasadzie nie bywa. Praktycznie nie próbuje też poddań, zdecydowanie preferując kontrolę i systematyczne obijanie przeciwnika z góry. Prawdopodobnie w tym aspekcie czuje się po prostu pewniej, woląc nie ryzykować utraty pozycji przy próbie skończenia walki poddaniem.

Stójka

Pomimo relatywnie niewielkiego doświadczenia kickbokserskiego Daniel Cormier dał się poznać z bardzo dobrej strony w kwestii umiejętności stójkowych, brutalnie nokautując m.in. aktualnego pretendenta w kategorii ciężkiej UFC, Antonio Silvę. Czy skojarzenia z Fedorem Emelianenko oraz pseudonim Czarny Fedor są uzasadnione?

Pozycja

Cormier nie ma jakiejś ulubionej pozycji, z której walczy – widać, że jest jeszcze chyba na etapie poszukiwania najlepszego dla siebie rozwiązania. Na ogół walczy, rozkładając ciężar ciała mniej więcej równomiernie na obie nogi – w tym aspekcie zdecydowanie bliżej mu chociażby do Fedora Emelianenko niż do zawodników pokroju Dana Hendersona czy Quintona Jacksona, którzy przenoszą ciężar na przednią nogę. Warto jednak odnotować, że nie jest to regułą i chociażby w pojedynku z Joshem Barnettem Cormier wielokrotnie przenosił ciężar ciała na przednią nogę, pochylając się do przodu. Przeważnie jednak utrzymuje wyprostowaną sylwetkę, chętnie odchylając się do tyłu lub do boku w momencie ataku swoich rywali. Dłonie Cormiera są niemal zawsze otwarte, czemu trudno się dziwić, gdy weźmie się pod uwagę, że Amerykanin chętnie blokuje bądź zbija ciosy, a jego gra polega przede wszystkim na kontrujących kombinacjach. Trener zapasów w AKA nie porusza się w klatce ponad miarę, raczej nie uświadczymy go lekko podskakującego, jak w zwyczaju miał słynny Rosjanin – nie oznacza to jednak, że Amerykanin jest ociężały i powolny, bo jest dokładnie odwrotnie – porusza się po klatce z dużą lekkością, dysponując jednocześnie bardzo dobrą dynamiką.

Lewy prosty i wariacje

Daniel Cormier nie jest specjalnym wyznawcą potęgi lewych prostych w MMA – nie jest ani Juniorem dos Santosem kategorii ciężkiej, ani Gegardem Mousasim kategorii półciężkiej, którzy tę sztukę opanowali niemal do perfekcji. Pojedyncze lewe proste rzuca sporadycznie, a i efekty tych prób bywają różnorakie.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Jeff Monson
GIF 13, GIF 14

Na pierwszym z powyższych gifów Daniel Cormier rzuca krótki lewy prosty, który dochodzi szczęki Jeffa Monsona. Takich akcji jednak w wykonaniu Cormiera praktycznie nie obserwujemy. Warto dodać, że głowa Daniela pozostała statyczna w omawianym przykładzie, choć nie wykorzystał tego pasywny Snowman. Tego samego nie można powiedzieć o GIFie 14, na którym Daniel trafia dłuższym jabem Jeffa, bardzo dobrze uchylając się przed nadchodzącą kontrą.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 15, GIF 16

GIF 15 to dobry lewy prosty Cormiera, ale dobry tylko dlatego, że Josh Barnett nie skontrował, po prostu przyjmując cios. Lewa ręka Daniela po ciosie została opuszczona, dodatkowo jego głowa pozostała statyczna. W kolejnej akcji na GIFie 16 Barnett – zdecydowanie średni stójkowicz – wykorzystał już błędy popełniane przez Cormiera i pomimo tego, że przyjął cios, to udanie odpowiedział prawym prostym, trafiając statyczną i niestrzeżoną głowę swojego rywala. Z drugiej strony jednak warto pamiętać, że wysoce nieprawdopodobne jest, by Daniel próbował swoich pojedynczych jabów w walce z dobrym stójkowiczem, zdając sobie zapewne sprawę z tego, że nie jest to jego najmocniejszą stroną. W pojedynkach z przeciętnymi w kickbokserskiej płaszczyźnie Monsonem czy Barnettem mógł sobie na to pozwolić.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 17, GIF 18

Od czasu do czasu Cormier wykorzystuje też lewy prosty do ustawienia sobie rywala pod kolejne, mocniejsze ciosy. Powyżej dwa przykłady z walki Daniela z Joshem Barnettem w finale turnieju wagi ciężkiej Strikeforce. Na GIFie 17 Cormier szybkim lewym prostym z doskokiem skraca dystans, by potem rzucić kombinację lewego i prawego sierpa – oba ciosy dochodzą celu, pomimo prób balansu tułowiem ze strony Josha. Natomiast na GIFie 18 Cormier podwójnym lewym prostym ustawia Barnetta pod potężny prawy podbródkowy, który ześlizguje się po twarzy zaskoczonego przeciwnika.

Lewy prosty – lewy sierp

Jeśli mówimy o lewym prostym Cormiera, to nie można nie wspomnieć o jego ulubionej (może poza klasycznym lewy-prawy-lewy) kombinacji z wykorzystaniem tej techniki.

Daniel Cormier vs Devin Cole Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 19, GIF 20

Daniel bardzo często markuje lewy prosty po to, by chwilę później rzucić lewy ciasny sierp. Szczególnie w MMA zawodnicy rzadko uderzają dwa ciosy z rzędu jedną ręką – po lewym, choćby i markowanym, na ogół podąża prawy, co czyni firmową technikę Cormiera mocno zaskakującą dla rywali, którzy po markowanym lewym na ogół opuszczają prawą rękę, dzięki czemu lewy sierp Amerykanina dosięga ich szczęki. Nawet jeśli nie opuszczają, to trzymają ją w sposób, który pozwala na zablokowania prostego, ale wobec sierpa, który następnie rzuca Cormier, jest już bezużyteczny. Na GIFie 19 Daniel próbuje tej techniki w walce z Devinem Colem, natomiast na GIFie 20 z Joshem Barnettem – na obu mocno pochyla głowę do swojej prawej strony, unikając potencjalnej kontry.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Antonio Silva
GIF 21, GIF 22

Najlepszy jednak przykład markowanego lewego prostego i podążającego za nim lewego sierpa mogliśmy zobaczyć w pojedynku Daniela Cormiera z Antonio Silvą w półfinale turnieju wagi ciężkiej Strikeforce – nieudana próba na GIF 21, udana na GIFie 22. Zdecydowanie przeciętnie technicznie poukładany w stójce Brazylijczyk nabiera się na markowany lewy prosty, w ten sam sposób próbując bronić się przed sierpem, co powoduje, że dostaje mocny cios na szczękę, po którym uginają się pod nim nogi. W całej akcji Daniel Cormier nawet nie musiał pochylać głowy, by ustrzec się przed ciosami Big Foota.

Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 23

Prawdziwym majstersztykiem natomiast było wykorzystanie lewego prostego i lewego sierpa, jako ciosów inicjujących kapitalną kombinację, którą Daniel Cormier ubił Big Foota – gif powyżej. Po dwóch pierwszych lewych (prostym i sierpowym), Amerykanin rzucił dewastujący prawy podbródkowy oraz lewy sierp, które uśpiły Brazylijczyka. W półdystansie Cormier jest prawdziwym potworem, a jego uppercut pozostaje wtedy – obok obalenia – najgroźniejszą bronią.

Lewy inicjujący sierp

Daniel Cormier vs Antonio Silva Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 24, GIF 25

Równie rzadko jak z pojedynczego lewego prostego korzysta Daniel Cormier z bezpośredniego lewego sierpa – a jeśli już to robi, to raczej po to, by ustawić rywala pod prawą rękę, co możemy zobaczyć na GIFie 24, gdzie po lewym sierpie na szczęce Silvy ląduje potężny prawy. Akcje w stylu GIFa 25 należą do rzadkości w wykonaniu Amerykanina i z dobrymi strikerami z całą pewnością ich nie uświadczymy, jako że dla zawodników dobrze operujących jabem taka taktyka byłaby wodą na młyn.

Prawy prosty

Cormier tylko okazjonalnie korzysta z prawego prostego.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Jeff Monson
GIF 26, GIF 27

Na GIFie 26 próbuje króciutkiego prawego po zbiciu lewej ręki Monsona (znacznie częściej z podobnej techniki korzystał Fedor Emelianenko), a na GIFie 27 trafia Jeffa prawym prostym, dobrze schodząc z głową i kontynuując akcję lewym sierpem, ale wobec skrócenia dystansu przez rywala, akcja przenosi się do klinczu – czyli jednej z płaszczyzn, w których Cormier czuje się bardzo pewnie – gdzie Daniel trafia podbródkowym.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Jeff Monson
GIF 28, GIF 29

Na kolejnej animacji z walki z Monsonem (GIF 28) Daniel Cormier trafia efektownym superman punchem, po którym kontynuuje natarcie pod siatką. W ogóle warto odnotować, że walka z Monsonem była dobrym poligonem doświadczalnym dla Cormiera, by spróbować różnych technik stójkowych – ten test, wbrew pozorom, nie okazał się tak łatwy, lekki i przyjemny, jak mogłoby wydawać się z rezultatu tego starcia, ale o tym później. GIF 29 to kolejny superman punch, do którego Amerykanin dołożył lewego sierpa przed sklinczowaniem.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 30, GIF 31

Pojedynczy prawy prosty nie należy do szczególnie łatwych ciosów do zadania – rzucając go, mocno skraca się dystans, co naraża na kontrę. Daniel Cormier jest eksplozywny, zwinny i ma szybkie oraz ciężkie ręce, ale nie jest zawodnikiem, który od strony technicznej błyszczy tak jak chociażby Junior dos Santos – co z drugiej strony wcale nie oznacza, że jest gorszym zawodnikiem MMA.

Powyżej Cormier trafia pojedynczym prawym prostym, ale jego głowa pozostaje całkowicie statyczna, a na domiar złego lewa ręka jest opuszczona bardzo nisko, co pozwala najpierw Jeffowi Monsonowi z odwrotnej pozycji (GIF 30), a później ustawionemu klasycznie Joshowi Barnettowi (GIF 31) na udaną kontrę.

Daniel Cormier vs Jeff Monson
GIF 32

W starciu z Monsonem Cormier wykorzystywał też prawy prosty do ustawiania rywala pod lewego sierpa – świetnym tego przykładem jest GIF 32, na którym oba ciosy dochodzą szczęki Jeffa.

Kombinacje sortu wszelakiego

Tutaj najjaśniej świeci gwiazda Daniela Cormiera – piekielnie szybkie i ciężkie ręce powodują, że kombinacje rzucane przez naszego bohatera są szalenie niebezpieczne dla każdego na świecie zawodnika wagi ciężkiej.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 33, GIF 34

W porządku, początki może nie zawsze były udane (vide GIFy 33 i 34), ale z każdą kolejną walką było coraz lepiej.

Daniel Cormier vs Devin Cole Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 35, GIF 36

Powyżej Daniel Cormier trafia potężnym prawym sierpem bitym z góry Devina Cole’a (GIFy 35 i 36), co możliwe było dzięki zamarkowaniu lewego. Trzeba oddać Cormierowi, że umiejętnie wykorzystuje swoje ciężkie ręce, najmocniejsze ciosy zostawiając na specjalne okazje, dzięki czemu może zaskakiwać przeciwników. Tylko niezwykle odpornej szczęce Cole zawdzięcza utrzymanie się na nogach po bombach Cormiera.

Daniel Cormier vs Devin Cole
GIF 37

Tego samego nie mógł powiedzieć niezbyt sprawny w defensywie Antonio Silva, który po potężnym prawym Daniela wylądował na deskach (GIF 37).

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 38, GIF 39

W pojedynku z Joshem Barnettem Daniel Cormier regularnie odwoływał się do podstawowej kombinacji lewy-prawy, która siała prawdziwe spustoszenie w dziurawej defensywie jego rywala. Co warte odnotowania, Cormier starał się utrzymywać dystans i nie wchodzić do klinczu z Barnettem, by nie wylądować na plecach – co swoją drogą było i tak bardzo mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę umiejętności zapaśnicze Cormiera. Na GIFie 38 Daniel atakuje kombinacją lewego prostego i prawego prostego, ale po pierwszym ciosie nie cofa lewej ręki i inkasuje prawy prosty Barnetta. Na GIFie 39 z kolei atakuje kombinacją sierpów – lewego i prawego – oba dochodzą, a dzięki wychyleniu sylwetki do lewej strony Cormier unika kontrującego prawego, który tylko muska jego szczękę.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 40, GIF 41

Cormier na dystansie pięciu rund skutecznie zaprzęgał do działania kombinację lewy – prawy. Na GIFie 40 trafia Barnetta dwoma prostymi, które lądują między rękami Josha spodziewającego się raczej ciosów sierpowych. GIF 41 to kolejna świetna akcja Daniela – po trafieniu lewym prostym kontynuuje krótkim prawym sierpem, który również ląduje na szczęce uchylającego się do prawej Barnetta.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 42, GIF 43

Na dwóch kolejnych przykładach (GIF 42 i 43) Daniel raz jeszcze trafia kombinacją lewego i prawego prostych, po których natychmiast odskakuje, nie ryzykując klinczu z mocno już zmęczonym i bezbronnym wobec błyskawicznych kombinacji Barnettem. Warto zwrócić uwagę, że po rzuceniu lewego prostego Cormier jest w stanie błyskawicznie dostosować nadchodzący po nim prawy – jeśli przeciwnik nie odchyla się, jest to prawy prosty, jeśli natomiast Josh próbował schodzić z linii ciosu po inicjującym lewym, Daniel rzucał prawego sierpa.

Spustoszenie wśród rywali sieją też kombinacje lewy – prawy – lewy, które w różnorakich konfiguracjach często rzuca Daniel Cormier.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Jeff Monson
GIF 44, GIF 45

Na GIFie 44 Amerykanin markuje lewy, kontynuuje prawym na korpus (który tak naprawdę jest ustawieniem rywala pod kolejny cios), co powoduje, że Monson opuszcza ręce, by następnie ulokować wąski lewy sierp na kompletnie niechronionej szczęce Jeffa. Przeplatanie ciosów na korpus i na głowę może zdziałać cuda, jeśli towarzyszy mu dobre wyczucie czasu i odległości – a tych Cormierowi na pewno nie brakuje.

GIF 45 z kolei to atak wyłącznie na głowę – Cormier rozpoczyna lewym sierpem, by potem rzucić prawy prosty i kończący kombinację lewy prosty – dwa ostatnie z tych trzech ciosów dochodzą szczęki Monsona. Podobnie jak diablo skuteczne może być przeplatanie ciosów na korpus i na głowę, tak samo może być w przypadku przeplatania ciosów prostych i sierpowych. W omawianym tu przykładzie Cormier rozpoczął sierpem, co wymusiło na Monsonie dostosowanie gardy pod ten cios, ale z drugiej strony otworzyło drogę do podążających za nim dwóch prostych.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Jeff Monson
GIF 46, GIF 47

Na GIFie 46 jeszcze raz widzimy, co dzieje się, gdy do kombinacji wplecie się ciosy na korpus – Cormier markuje lewy, rzuca prawy na korpus, co powoduje, że Monson opuszcza ręce, a Daniel kończy atak wąskim lewym sierpem, który ląduje na szczęce rywala. Kombinacją lewy – prawy – lewy Cormier zachwiał też Antonio Silvą (GIF 47) – ostatni cios spowodował, że Brazylijczyk zatańczył na parkiecie. W ogóle znalezienie się w półdystansie z Danielem Cormierem zwiastuje wielkie kłopoty – Amerykanin ma jedne z najszybszych rąk w swojej dywizji, będąc w stanie odpowiedzieć kilkoma ciosami na jeden wyprowadzony przez rywala. Zwinność i świetna koordynacja ruchowa odgrywają tu ważną rolę.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 50, GIF 51

Kombinacje lewy – prawy – lewy dobrze pracowały też w pojedynku Daniela Cormiera z Joshem Barnettem. Na GIFie 50 Cormier po raz kolejny uderza tą kombinacją i dwa pierwsze ciosy dochodzą celu, choć Barnett stara się odpowiadać kontrującym prawym, który schodzi po głowie Daniela. Kolejna akcja lewy – prawy – lewy (GIF 51) zakończyła się ulokowaniem na szczęce Josha dwóch pierwszych prostych i przestrzeleniem kończącego sierpa. Warto podkreślić kapitalną dynamikę Cormiera w tej akcji, choć uwadze ujść nie może dziurawa jak sito garda Warmastera.

Daniel Cormier vs Jeff Monson Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 52, GIF 53

Amerykanin nie stroni też od dłuższych kombinacji, co można zaobserwować na powyższych fragmentach z walki z Jeffem Monsonem.

Jak już wspomniano wyżej, Daniel Cormier jest niezwykle niebezpieczny w półdystansie, gdzie potrafi rzucać cios za ciosem w tempie karabinu maszynowego.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Jeff Monson
GIF 54, GIF 55

O ile czasami jeszcze w swoich szarżach zapomina się, pędząc do przodu z odsłoniętą szczęką (GIF 54), to jednak gdy już znajdzie się blisko swojego rywala, jest w stania zasypać go gradem sierpów i podbródkowych. Na GIFie 55 możemy zobaczyć, że Daniel w szybkiej wymianie zdołał wyprowadzić pięć ciosów (z czego co najmniej trzema dobrze trafił), na co Barnett odpowiedział tylko dwoma, z których drugi nazywamy ciosem tylko z szacunku dla Warmastera.

Możemy chyba zaryzykować tezę, że Daniel Cormier ma najszybsze ręce w wadze ciężkiej w półdystansie. Wydaje się, że nawet JDS pod tym względem zostaje w tyle, na co wpływ ma też, rzecz jasna, fakt, że warunki fizyczne Amerykanina są mało imponujące jak na dywizję, w której walczy. Z nawiązką jednak rekompensuje sobie braki fizyczne szybkością i zwinnością.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 56, GIF 57

Daniel Cormier często też kończy swoje ataki kolanami na głowę, gdy dostrzeże, że rywal jest lekko naruszony lub też nie patrzy na to, co się dzieje, trzymając gardę. Powyżej przykłady z walk z Joshem Barnettem (GIF 56) i Dionem Staringiem (GIF 57).

Kontra, ciosy na korpus

Wbrew pozorom Daniel Cormier nie jest typem agresywnie walczącego zawodnika – na ogół włącza tryb berserkera w kontrze, wykorzystując otwarcie się rywala.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 58, GIF 59

Na GIFie 58 Cormier dobrze unika lewego sierpa Monsona, zasypując go w odpowiedzi gradem sierpów i podbródkowych, które powodują paniczny odwrót Jeffa, natomiast na GIFie 59 Daniel odchyla się przed lewym prostym, by w kontrze rzucić kombinację trzech ciosów, z których ostatni lewy sierp mocno narusza Snowmana, który przez moment słania się na nogach.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 60, GIF 61

W kolejnym przykładzie Cormier po raz kolejny kontruje lewy prosty Monsona kombinacją trzech ciosów, z których pierwsze dwa dochodzą celu (GIF 60). Na GIFie 61 Daniel nie czeka na atak rywala, widząc, że ten już się odsłonił – schodzi do lewej strony, trafiając prawym overhandem i poprawiając lewym sierpem. To tylko jeden z wielu przykładów świetnej koordynacji ruchowej Amerykanina.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 62, GIF 63

Równie chętnie i równie skutecznie z kontry Cormier walczył z Joshem Barnettem. Na GIFie 62 uchyla się przed lewym prostym Amerykanina, rzucając w odpowiedzi kombinację lewego sierpa, który nie dochodzi, oraz prawego prostego, który ląduje na szczęce trzymającego lewą rękę przy tułowiu Barnetta. W kolejnej akcji (GIF 63) Cormier unika prawej Barnetta, w kontrze odpowiadając niecelnym lewym oraz błyskawiczną kombinacją prawy – lewy – prawy, z których dwa ostatnie dochodzą celu. Josh Barnett starał się w pojedynku z Cormierem dużo balansować tułowiem, trzymając w wielu akcjach ręce nisko, co nie okazało się najlepszą taktyką na szybkiego Daniela.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 64, GIF 65

Spory udział w tym, że Barnett trzymał ręce nisko miały też ciosy na korpus, z których sporadycznie – ale skutecznie, korzysta Daniel Cormier. Powyżej na GIFie 64 potężnym lewym atakuje wątrobę Barnetta, a w kolejnej akcji (GIF 65) po zamarkowaniu lewego prostego na głowę, rzuca prawy i lewy na korpus, które Josh wyraźnie odczuł.

Defensywa

Daniel Cormier zdecydowanie nie jest statycznym celem – jego praca nóg nie jest może wybitna, ale nieustanny balans ciałem znacznie utrudnia trafienie go.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 66, GIF 67

Trenujący w American Kickboxing Academy Cormier najczęściej stosuje odchylenie do swojej prawej strony, bez względu na to, którą ręką atakuje go rywal (czy lewą jak Barnett na GIFie 32322 czy też prawą jak ten sam zawodnik na GIFie 32423). Dla zawodnika, który lubi walczyć z kontry to bardzo dobra technika defensywna, ponieważ nie angażuje rąk, które cały czas są gotowe do ataku. Cormier nie zawsze jednak uchylając się przed ciosami, utrzymuje kontakt wzrokowy z przeciwnikiem, co w walce z dobrym strikerem, może być bardzo ryzykowne.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 68, GIF 69

Rzadziej, ale nie mniej efektywnie odchyla się Cormier do lewej strony. Na GIFie 68 doskonale unika potężnego prawego sierpa Jeffa Monsona, co kończy się dla tego ostatniego utratą balansu i upadkiem, natomiast na GIFie 69 doskonale nurkuje pod prawym prostym Josha Barnetta, w błyskawicznej kontrze rażąc go doskonałą kombinacją lewy na korpus, prawy i lewy na głowę.

Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 70

Daniel całkiem nieźle zbija też ciosy, czego przykład możemy zaobserwować na GIFie 70 z walki z Joshem Barnettem.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 71, GIF 72

Mimo wszystko zbijanie i parowanie ciosów jest tylko uzupełnieniem, ponieważ podstawowa metoda unikania ciosów przez Cormiera to uchylanie się przed nimi. Warto odnotować też, iż Amerykanin wycofując się, często trzyma ręce wyciągnięte przed sobą, czym przypomina chociażby Alexandra Gustafssona. Ma to swoje zalety, bowiem ogranicza pole widzenia rywalowi i przede wszystkim utrudnia zadawanie ciosów, ale wydaje się, że w przypadku Cormiera, który posiada mały jak na wagę ciężką zasięg (tylko 180 cm, a dla porównania Cain Velasquez i Junior dos Santos – po 196cm, Alistair Overeem – 203 cm, Antonio Silva – 208 cm, Mark Hunt – 188 cm) w potyczce z bardziej sprawnymi uderzaczami niż Jeff Monson, Antonio Silva czy Josh Barnett taktyka ta może okazać się szalenie ryzykowna.

Na obu powyższych przykładach widzimy, że Cormier pod naporem rywali wycofuje się w linii prostej pod siatkę i dopiero w momencie, gdy nie ma innej drogi ucieczki, schodzi do boku. Praca nóg Daniela nie jest mistrzostwem świata, ale tak jak wspomnieliśmy wcześniej, rekompensuje on swoje braki z nawiązką poprzez dynamikę, zwinność i bardzo dobry balans tułowiem.

Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 73

Powyżej jeszcze jeden przykład wycofywania się w linii prostej na siatkę oraz trzymania rąk z przodu w momencie szarży Antonio Silvy.

Luki

Daniel Cormier nie jest światowej klasy strikerem – wielokrotnie trafiany był przez Jeffa Monsona, Josha Barnetta czy Antonio Silvę, choć, co trzeba podkreślić, ani razu nie był a najmniejszych choćby tarapatach.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 74, GIF 75

Na GIFie 74 Daniel jest przygotowany do zbicia lub zablokowania ciosów, ale szybka kombinacja lewego prostego Monsona, który przechodzi między rękami Cormiera, oraz podążającego za nim prawego wąskiego sierpa nad ręką naszego bohatera, dochodzą celu pomimo tego, że drugi cios Daniel amortyzuje odchyleniem się do boku. W kolejnym przykładzie (GIF 75) Snownam trafia lewym nad opuszczoną prawą ręką Cormiera.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 76, GIF 77

Ogólnie, Daniel często opuszcza ręce, co czasem przypłaca przyjęciem solidnych razów – na GIFie 76 po zerwaniu klinczu przyjmuje mocny sierp Monsona, a na GIFie 77 Jeff w odpowiedzi na lewy – prawy Cormiera trafia lewym prostym i prawym sierpem. Sam balans tułowia czasami może okazać się niewystarczający, a maniera opuszczonych nisko rąk w starciu z dobrym kickbokserem może się srogo zemścić.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 78, GIF 79

Powyżej na GIFie 78 Cormier zapomina się w swojej szarży i nisko opuszczoną prawą ręką przypłaca przyjęcie solidnego lewego prostego od Monsona, natomiast na GIFie 79 Jeff udanie kontruje lowkinga Cormiera prawym sierpem. W ogóle trzeba podkreślić, że nisko opuszczone ręce Cormiera w trakcie szarży i ciosy bite raczej z dołu (nieco w stylu Johny’ego Hendricksa) to raczej częsty widok w walkach Daniela.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 80, GIF 81

Powyżej (GIF 80) przykład nieudanego kopnięcia Cormiera i nieskoordynowanej ucieczki prosto na siatkę, podczas której Amerykanin zainkasował solidny prawy od Barnetta, by potem ratować się klinczem. Na GIFie 81 raz jeszcze przykład stojącego plecami do siatki Daniela, który przyjmuje kolano na korpus. Mając siatkę za plecami, zawodnik ma bardzo niewielkie pole manewru i ograniczoną paletę ciosów, które może wyprowadzić. Daniel Cormier zdaje się czasami o tym zapominać.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 82, GIF 83

Na GIFie 82 Cormier atakuje kombinacją lewy – prawy – lewy, ale bardzo dobrze do boku odchyla się Barnett, częstując Daniela podwójnym prawym prostym nad opuszczoną ręką najbliższego rywala Franka Mira – Daniel próbował co prawda odchylać się, ale nie zawsze zastąpi to trzymanie rąk wysoko przy szczęce. W akcji na GIFie 83 Daniel Cormier daje się trafić kombinacji lewy – prawy Barnetta, trzymając luźną gardę i nie balansując tułowiem. Potem co prawda odpowiada swoją kombinacją, z której dochodzi przede wszystkim mocny podbródkowy, ale na koniec przyjmuje kolano na korpus.

Problem z prostymi

To, co musiało się rzucić w oczy w walce Daniela Cormiera z Jeffem Monsonem, to duża ilość ciosów prostych Snowmana, które dochodziły celu.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 84, GIF 85, GIF 86, GIF 87

Powyżej kilka z co najmniej kilkunastu prostych, którymi Jeff Monson dosięgnął szczęki Cormiera. Ten ostatni próbował co prawda balansować ciałem czy kontrować i w kilku przypadkach mu się to udało, ale nie ma wątpliwości, że zainkasowanie tylu ciosów od bądź co bądź zdecydowanie przeciętnego w stójce Monsona chluby Amerykaninowi nie przynosi.

Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 88

Problem ten dało się też zauważyć w potyczce z Antonio Silvą (GIF 88).

Wydaje się, że przyjmowanie tak wielu ciosów prostych jest pochodną niewielkiego zasięgu, którym dysponuje Cormier – powoduje on, że pomiędzy strefą, powiedzmy, bezpieczną – z której rywal nie jest nic w stanie zrobić Danielowi, bowiem go nie dosięga – a strefą docelową (półdystansem) – do której dąży Amerykanin, istnieje strefa, w której Daniel absolutnie nie chce się znajdować – a cechuje się ona tym, że przeciwnik może dosięgnąć Cormiera, a Amerykanin nie może dosięgnąć jego. Całym problemem jest bezpieczne przedarcie się ze strefy bezpiecznej do strefy docelowej, w czym oczywiście Cormierowi pomaga jego ogromna dynamika, ale i ona czasem zawodzi, gdy opuszczają go siły.

Kopnięcia

Cormier nie kopie często, a kopnięcia raczej służą urozmaiceniu jego arsenału oraz trzymaniu przeciwnika w niepewności niż zadaniu jakichś poważnych obrażeń. Lowkingom Amerykanina daleko do technicznej maestrii i potężnej siły Jose Aldo.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 89, GIF 90

Powyżej niskie kopnięcia z walk z Devinem Cole. Częściej i chętniej jednak Cormier odwołuje się do wysokich kopnięć.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 91, GIF 92

Danielowi nie robi specjalnej różnicy, czy kopie lewą czy też prawą nogą. Na GIFie 91 w pojedynku z Jeffem Monsonem uderza prawym kopnięciem na głowę, a na GIFie 92 z walki z Dion Staringiem – lewym highkickiem.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 93, GIF 94

Czasami Daniel Cormier wplata też kopnięcia do kombinacji bokserskich, ale robi to znacznie rzadziej i mniej efektywnie niż jegu uczeń Cain Velasquez. Na GIFie 93 próbuje zaskoczyć taką kombinacją Jeffa Monsona, a na GIFie 94 uderza na przemian lewym i prawym wysokim kopnięciem – co jest niezwykle rzadko stosowaną techniką w MMA. Tak, jak wspominaliśmy wcześniej, walka z Monsonem była dla Cormiera swego rodzaju poligonem doświadczalnym w aspekcie stójkowym, w którym od początku wiadomo było, że większej krzywdy Daniel zrobić sobie nie da.

Daniel Cormier vs Josh Barnett Daniel Cormier vs Josh Barnett
GIF 95, GIF 96

Ostatnią z technik kopanych, do których odwołuje się Daniel Cormier jest frontkick na korpus – powyżej Amerykanin trafia tym kopnięciem Jeffa Monsona i Josha Barnetta.

Fedor 2.0?

Dlaczego w ogóle porównuje się Daniela Cormiera do Fedora Emelianenko? Na pewno łączy ich fakt, że nie dysponują doskonałymi warunkami fizycznymi, mają trochę sadełka i fragmentami poruszają się podobnie. Innymi słowy, rzuca się w oczy przed wszystkim podobieństwo wizualne, abstrahując od różnicy w kolorze skóry, rzecz jasna. Daniel Cormier ma bardzo szybkie ręce, co również upodabnia go do Fedora, ale moc w nich drzemiąca jest nieporównywalna. Rosjanin ponadto znacznie częściej niż Amerykanin zbijał ciosy przeciwników, otwierając sobie tym samym drogę do ataku.

Kluczowa różnica między oboma zawodnikami wynika jednak z faktu, że Rosjanin w swoich najlepszych czasach pokonywał swoich rywali w ich najmocniejszej płaszczyźnie – w stójce ubił Gary’ego Goodridge’a, z pleców poddał zapaśnika Marka Colemana, z gardy porozbijał specjalistę od BJJ Antonio Rodrigo Nogueirę, nie stronił od stójkowych wymian z jednym z najlepszych na świecie kickbokserów, Mirko Filipovicem. Daniel Cormier z kolei walczy znacznie ostrożniej, wykorzystując słabsze strony swoich rywali – nie ryzykował zejść do parteru ani z Jeffem Monsonem, ani z Antonio Silvą, ani z Joshem Barnettem. Wpływ na to mieć może też zmiana mentalności fighterów i przywiązywanie dzisiaj znacznie większej wagi do aspektów taktycznych.

Co na to Frank Mir

Przygotowujący się pod okiem Grega Jacksona i szczuplejszy niż zwykle Frank Mir musi liczyć na dobry gameplan swojego trenera, bowiem na papierze nie ma większych szans z debiutującym w UFC Danielem Cormierem. W stójce będzie miał duże problemy z szybkim rywalem, a powalenie jednego z najlepszych zapaśników w MMA graniczyć będzie z cudem. Być może rozsądną taktyką będą lowkingi oraz dążenie do klinczu, z którego można, nie, nie obalić Cormiera, ale może wkręcić się do nogi lub wciągnąć go do gardy, z której Frank może zdziałać cuda. Pamiętajmy też, że o ile Frank Mir po przyjęciu mocnego ciosu szybko się załamuje, to gardzie Cormiera daleko do szczelności – a Mir ma czym uderzyć. Nie zmienia to jednak faktu, że w ogólnym rozrachunku potyczka Daniela Cormiera z Frankiem Mirek może przypominać pojedynek tego pierwszego z Jeffem Monsonem.

…………………

Pozostałe części cyklu „Sierpem”:

Gegard Mousasi – archetyp fightera
Held nie ubił Jansena – analiza
Held vs Jansen – jak w stójce ubić Dave’a cz. II
Held vs Jansen – jak w stójce ubić Dave’a
Machida nieuchwytny dla Hendersona
Aldo vs Edgar – analiza rund mistrzowskich
Aldo vs Edgar – analiza pierwszych 3 rund
Jak Pettis ubił Cerrone
Velasquez vs JDS II – analiza walki
Boks Juniora dos Santosa
Stójkowy arsenał Nate’a Diaza
Te Huna i jego boks
Co na GSP ma Condit

fot. Esther Lin / Strikeforce

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

19 Comments

  1. Comber

    16 kwietnia 2013 at 13:15

    Jeszcze nie przeczytałem. Jestem podekscytowany ;)

  2. Puczi

    16 kwietnia 2013 at 17:43

    No mega rozpracowany Cormier, dobra robota. Ciekawe, czy faktycznie zbije do 93.

  3. michal

    16 kwietnia 2013 at 18:02

    delikatna sugestia: pisz wiecej tekstow o mmaa i ksw , bo to sie poprostu lepiej ”sprzeda” bo z calym szacunkiem ufc jest i bedzie tematem niszowym, a przez to malo interesujacym dla mas, nawet jak przez nie rozumiem tych bardziej zainteresowanych fanow mma. pozdrawiam

  4. Daniel

    16 kwietnia 2013 at 22:38

    O ile rozumiem potrzebę zwracania uwagi na nasz krajowy rynek, czy poprzez opisanie młodych talentów pokroju Helda, czy Hallmanna, czy losów Hajsa i Levego, tak akurat analizy „Sierpem”, które teraz są jeszcze bardziej bogate w gify i treść, i to nie tylko na temat stójki, bo Naiver zaczął pokazywać również arsenał zapaśniczy jak u Daniela, czy pracę up-kickami jak u Gegarda, są najbardziej analitycznymi i profesjonalnymi materiałami ukazującymi się regularnie na rynku polskiego dziennikarstwa branżowego. Jak dla mnie te cykle, to największy plus Lowkinga. Nie wiem czy gdyby przepadł w odmętach artykułów o KSW (już szczególnie tych pochwalnych), to czy byłoby to dobre dla fanów dyscypliny, którzy na Lowkingu szukają konkretnej treści.

    Co do mojego imennika, to Staring, Cole, Monson, widać, że pół-suples to jedna z jego koronnych technik i często z niego korzysta. Wycięcia mając zapiętą klamrę czy wychwyconą nogę też są niezwykle skuteczne. Co do klasycznych double leg takedowns, i niezbyt częstego ich używania może to wynikać po prostu z charakterystyki wagi ciężkiej. Cain czy Daniel z racji swoich gabarytów i dynamiki (rewelacyjnej jak na wagę ciężką) nie będą robić wejść w nogi w stylu choćby Mighty Mouse, który łącząc szybkość i technikę może sobie pozwolić na szorowanie maty ze strasznie nisko opuszczoną pozycją. Cain w walce z Juniorem na początku pierwszej rundy próbował kilku wejść w nogi, które Junior łatwo wybronił i Caina wyglądał na tym tle słabo wpadając w siatkę, gdy Junior już był daleko od niego. Może to mieć związek również z tym, jak mówił Chael Sonnen w wywiadzie dla mmafighting o zapasach pod MMA – że dużo łatwiej jest nauczyć się sprawli i takedown defence niż zapasów w całej ich krasie, a za przykład niech posłuży Junior czy Mirko Cro Cop. W przypadku technik wejść w nogi z dystansu dobry stójkowicz może tę sztukę pojąć i mieć imponującą statystykę obron obaleń, gdy trafi na zawodnika, który takie techniki z dystansu preferuje. Kwestia ta jednak się zmienia, gdy dochodzi do klinczu, w którym zarówno Cain robił co chciał z Juniorem, czy Daniel, który może z klinczu obalić każdego. Zapasy na poziomie olimpijskim muszą budzić respekt przed każdym, nawet przed specjalistami od BJJ. Danny Castillo pokazał choćby to w walce z Paulem Sassem, że dobra kontrola z góry może wystarczyć. Przy doszlifowaniu swojego BJJ, nie musiałby mieć żadnych kompleksów przed walką w parterze z nikim. Jednak jak w przypadku Caina nie jest to dla nich konieczne, bo wolą uderzać, niż poddawać, choćby mieli do tego wyśmienitą okazję.

  5. bosman

    16 kwietnia 2013 at 22:57

    Akurat nie przypuszczam, żeby w idei bloga naiver kierował się zainteresowaniem mas, przynajmniej nie docelowo. Zresztą poziom tekstów też temu nie sprzyja, co oczywiście jest komplementem.

    Świetny tekst, czy przypadkiem nie myślałeś, aby w ramach ciekawostki odchodząc trochę od wybranej formuły, zrobić np. cykl sierpem z Fedorem w roli głównej?

  6. Slipmych

    16 kwietnia 2013 at 23:19

    Bardzo dobry materiał ale zastanawiam się czy jego długość nie odstrasza czytelników

    Co do szans Mira to fakt, na papierze słabo to wygląda. Jeśli treningi u Jacksona wpłyną pozytywnie na jego szybkość to być może będzie w stanie dać wyrównaną walkę w stójce bo umiejętności bokserskie ma na dobrym poziomie. Pytanie czy przy takim przebiegu walki kilka razy trafiony Cormier będzie chciał przenieść walkę do parteru gdzie może popełnić błąd, czy jednak zechcę walczyć do końca na nogach. Osobiście nie wierzę w tą optymistyczną wersję dla Franka Mira i przewiduje powtórkę z pojedynku Cormier vs A. Silva

  7. naiver

    16 kwietnia 2013 at 23:43

    Dzięki za rzeczowy komentarz, Daniel, zawsze dobrze poczytać, co masz do powiedzenia o zapasach. Wywiad Sonnena, o którym wspominasz, czytałem swego czasu i był kapitalny.

    Michal, tak, zdaję sobie sprawę choćby po ilości komentarzy, że artykuły o polskim podwórku wywołują większy odzew, ale jeśli nie mam nic ciekawego do napisania w tej kwestii, to zwyczajnie nie piszę. Na pewno jednak jeszcze wiele tekstów o polskiej scenie się pojawi.

    Bosman, szczerze mówiąc, nie myślałem o Fedorze – teraz akurat jeśli chodzi o Sierpem mam pewien luz, bo nikogo nie mam aktualnie „na tapecie”, więc zobaczymy, kto będzie następny.

    Slipmych, zgodzę się, że długość tekstu odstrasza, ba, sam przy takiej liczbie gifów się momentami gubię, a edycja jest czasami dramatem (dzięki, Puczi, za poprawki!) i wydaje mi się, że w kolejnych będę to robił zwięźlej albo rozbijał na dwie, trzy części.

  8. PAN EM

    17 kwietnia 2013 at 08:35

    Po pierwsze to bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że „Sierpem” to obecnie najbardziej wartościowy cykl artykułów/analiz pod kątem MMA jaki znajdziemy w naszym rodzimym języku.
    Świetna robota naiver, jak zawsze. Nie, nie jak zawsze, bo ta analiza Cormiera wydaje mi się być jeszcze lepsza!

    – obszerność tego tworu jest dla mnie raczej pokrzepiająca niż zniechęcająca i zważywszy na to, że cały tekst nie jest powieleniem wcześniejszych obserwacji, to taką rozciągłość możemy traktować tylko jak atut

    – to co od dawna jest atutem i potwierdzeniem maestrii Twoich analiz, to ich transparentność i co najważniejsze – precyzyjność. Najlepszym tego dowodem jest uczucie towarzyszące podczas lektury – „No tak, oczywiście, że tak jest” – człowiek naturalnie przyjmuje wnioski zawarte w analizie i ma wrażenie, że są tożsame z jego, chociaż nigdy głośno ich nie wystosował. Taka „oczywistość” jest nieco iluzoryczna, bo np. ja próbując podjąć się takiej analizy nie zauważyłbym zapewne ponad połowy tego co Ty, ale ciągle mam uczucie, że jednak przedstawione wnioski nie są jakimiś naciąganymi próbami wzbogacenia tekstu, a NATURALNYM obserwacjami. Dzięki temu czytelnik nie odczuwa dzielącego go dystansu od treści zawartych w analizie.
    To właśnie jest dla mnie najlepszym wyznacznikiem umiejętności analitycznych autora.

    – suplement w wykonaniu Daniela na temat zapasów również bardzo interesujący, choć krótki.

  9. marcin

    18 kwietnia 2013 at 13:32

    Podzielam zdanie kolegi wyżej.

  10. PAN EM

    18 kwietnia 2013 at 15:40

    Jeśli można mieć jakieś życzenia, to ja z nieskrywaną radością poczytałbym o Weidmanie w Sierpem, żeby nieco nastroić się przed walką ;).

  11. naiver

    18 kwietnia 2013 at 15:55

    Dzięki, panowie. Weidman jest ciekawą opcją, choć stójkowo nie jest to absolutnie wybitny zawodnik, co nie zmienia faktu, że w MMA może zajść cholernie daleko – jestem wielkim fanem jego talentu.

  12. Comber

    18 kwietnia 2013 at 16:50

    Świetna analiza, jak zwykle zresztą. Uwielbiam Cormiera, bo pomimo swojej nieidealnej fizyczności jest naprawdę bardzo sprawny fizycznie i niezwykle dynamiczny. Ma naprawdę szybkie ręce, a przy okazji myśli w trakcie walki, nie wysilając się wtedy kiedy sytuacja tego nie wymaga.

    Napisałeś, że walka Cormier – Mir może przypominać starcie tego pierwszego z Monsonem. Myślisz, że Mir będzie w stanie wytrzymać na pełnym dystansie jeśli Cormier narzuci swoje tempo? Z drugiej jednak strony Mir ewidentnie poprawił swoją sylwetkę, gubiąc zbędne kilogramy, więc teoretycznie powinno przełożyć się to na jego przygotowanie kondycyjne. Liczę jednak, że Daniel rozprawi się z Mirem w pierwszej rundzie, aby oszczędzić mi emocji… W końcu niedawno Cain powiedział, że najtrudniejsze walki jakie toczy to właśnie w AKA, więc wierzę w moc Cormiera.

  13. naiver

    18 kwietnia 2013 at 17:47

    Comber, zakładam, że Mir może przetrwać raczej dlatego, że to Cormier będzie walczył ostrożnie, a nie dlatego, że zanotujemy jakiś progres u Franka. Chciałbym zobaczyć jednak Daniela w gardzie Mira, mogłoby być ciekawie.

    Może i Cain powiedział, że w AKA najtrudniejsze walki, ale z drugiej strony Mir stwierdził, że do tej pory w swojej karierze nigdy ciężko nie trenował – a teraz u Jacksona owszem :D

  14. Comber

    18 kwietnia 2013 at 18:21

    Może tak też być, że walka potrwa 15 minut, w końcu Cormier sam tak zapowiedział podczas swoich potyczek słownych z Mirem. Poza tym, Daniel nie zwykł bawić się w gardzie z dobrymi grapplerami, a starał się zgodnie z game planem trzymać walkę w stójce, punktując i od czasu do czasu wywracając. Mam jednak nadzieję, że walka będzie wyglądać podobnie do tej z Big Footem a nie do tej ze Snowmanem.

  15. Pingback: Sierpem #39 - dos Anjos ubija Bensona - Lowking.pl - Lowking.pl

  16. Pingback: Sierpem #41 - jak Hallmann przegrał z Tibau? - Lowking.pl

  17. Pingback: Sierpem #42 - jak ubić Pitbulla? - Lowking.pl

  18. Pingback: Sierpem #44 - jak ubić Taisumova? - Lowking.pl

  19. Pingback: Sierpem #46 – Błachowicz sterroryzowany na UFC 191 - Lowking.pl

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply