
„Może odstawił różne specyfiki, bo chce się dostać do UFC” – Cezary Oleksiejczuk krytycznie o ostatniej walce Adriana Bartosińskiego
Cezary Oleksiejczuk wyjaśnił na przykładzie ostatniej walki Adriana Bartosińskiego, dlaczego „na razie nie widzi” go pod sztandarem organizacji UFC.
Nie zmienia zdania Cezary Oleksiejczuk w sprawie ostatniego występu mistrza wagi półśredniej KSW Adriana Bartosińskiego, który podczas marcowej gali KSW 116 skrzyżował rękawice z Madarsem Fleminasem.
Pojedynek ten, nieobfitujący w efektowne akcje, zakończył się zwycięstwem Polaka niejednogłośną decyzją sędziowską. Bartos wykorzystał zapasy i kontrolę, aby wypunktować Łotysza.
Komentując na platformie X tę walkę na żywo, Cezary Oleksiejczuk wypunktował ją dla Madarsa Fleminasa. Określił wręcz wtedy werdykt sędziowski jako „wałek”, przywołując statystyki uderzeń, które były wyraźnie na korzyść pretendenta.
– Adrian nic nie bił w tej walce, tylko trzymał – napisał wówczas Cezary na platformie X. – Rozumiałbym decyzję, jeśli Łotysz by też nie uderzał, ale on zadał 3 razy więcej ciosów w tej walce.
Goszcząc w czwartek w magazynie Oktagon Live na Kanale Sportowym, Cezary został zapytany właśnie między innymi o konfrontacją Adriana z Fleminasem.
– Nic do Adriana nie mam, bo tam kiedyś mieliśmy jakąś sprzeczkę – zapewnił. – Ale uważam, że tą walkę przegrał z Fleminasem. Tak uważam, bo oglądałem dwa razy tą walkę.
– Fleminas więcej obrażeń zadał, rozbił go. Adrian tylko tam trzymał w tym parterze.
– Też dużo ludzi mi zarzucało, że że moja walka też była przeleżana. Była przeleżana, ale tamten mój rywal nie zadawał ciosów, a Fleminas jednak zadawał, nie? Tak że wydaje
mi się, że że ta walka po prostu była w plecy dla Adriana.
Błachowicz z rezerwą o walce Rousey vs. Carano
Strickland przypomina Tsarukyanowi, że jest w Ameryce, nie w Rosji
„Byłby już trupem” – Chimaev odpowiedział na groźby Stricklanda
Bartos nie ukrywa od dawna, że jego sportowym celem jest angaż w UFC. Zdaniem Cezarego Oleksiejczuka niezachwycający występ mistrza na KSW 116 mógł mieć pewien związek z jego planami migracji za Wielką Wodę…
– Nie wiem, czym to był tak spowodowany taki zjazd formy – powiedział Cezary. – Może odstawił różne specyfiki, bo chce się dostać do UFC. Może to się odbiło na jego formie.
– Tak że kurczę, no życzę mu tego, żeby się tam dostał do tego UFC, bo pewnie to jest jego marzenie, ale po tej ostatniej walce, razie tego jakoś tam nie widzę.
W kontrakcie z KSW Adrianowi Bartosińskiemu została prawdopodobnie jedna albo dwie walki. Nie wiadomo póki co, z kim stoczy swój kolejny pojedynek. Wcześniej spekulowano, że Wojsław Rysiewski wyszykuje mu Adama Masaeva, jeśli ten pokona Artura Szczepaniaka, ale nie wiadomo, czy plany te nieformalne są aktualne po tym, jak za kontuzjowanego Króla Artura do walki z Czeczenem wszedł Michał Hir. Bartos pozwolił sobie nawet na wymowną reakcję w tym temacie.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Cezary Oleksiejczuk w grudniu zeszłego roku zadebiutował pod sztandarem UFC, pokonując na pełnym dystansie Cesara Almeidę. Wiktorię tę przypłacił jednak uszkodzeniem obu kolan. Kilka miesięcy temu przeszedł operacje. Do akcji Polak powróci albo pod koniec tego roku, albo na początku przyszłego.
Poniżej analiza i typ na walkę Roberta Bryczka z Camem Rowstonem.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







Ja jakoś Bartosa nie widzę w UFC, nie z takimi walkami jakie daje , według mnie strasznie nudny zawodnik. Ale to tylko moja opinia .
I masz rację, on w UFC będzie walczył o życie/ utrzymanie. Jego zapasy tam na nikim nie zrobią wrażenia, a w stójce jest toporny i sporo zbiera.