
„Typ chwalił się zapasami, a Gaethje obalił go najprostszą techniką” – Arman Tsarukyan krytykuje Ilię Topurię, ale uważa, że Gruzin może wyciągnąć wnioski
Arman Tsarukyan poddał krytycznej analizie walkę Ilii Topurii z Justinem Gaethje w Białym Domu, wskazując największe problemy Gruzina.
Nie był Arman Tsarukyan pod wrażeniem występu Ilii Topurii podczas niedzielnej gali UFC Freedom 250 w Waszyngtonie. W walce wieczoru Gruzin nieoczekiwanie poległ z gremialnie skreślanym Justinem Gaethje, doznając pierwszej zawodowej porażki i tracąc tytuł mistrzowski wagi lekkiej.
Ormianin zasugerował na platformie X, że nie wychodząc do piątej rundy, El Matador poddał się. I zdanie to podtrzymał w najnowszym wywiadzie, jakiego udzielił Arielowi Helwaniemu.
– Oczywiście, że się poddał – stwierdził Arman. – Nawet jeśli brat mówi, że koniec, to walczę dalej. Był zbyt pewny siebie.
– Był okrutnie pewny siebie – dodał. – Sądził, że go znokautuje. Skracając dystans, nawet nie korzystał z jaba. Rzucał tylko prawicę, szukając nokautu.
– No ale Justin to kawał charakterniaka, który ma dobrą szczękę. Stopował go jabem. Jab Justina był naprawdę dobry. Ilii wydaje się, że jest jak Canelo, że ma najlepszy boks, ale nie zadziałało. Justin wykonał dobrą robotę.
– To zasługa Justina. Ustał te ciosy, nie poddał się. To nie było łatwe.
Zapytany, jak potoczyłaby się walka Ilii Topurii z Islamem Makhachevem, gdyby to Dagestańczyk znalazł się na miejscu Highlighta, Ormianin postawił sprawę jasno.
– Islam skończyłby go w pierwszej rundzie – wypalił bez zastanowienia. – Udusiłby go.
– Typ puszył się swoimi zapasami, a Gaethje obalił go najprostszą techniką ze szkółki zapaśniczej. Techniką za pięć punktów!
– Gość już nie robi zapasów. Teraz ogląda tylko bokserskie walki Canelo i uderza w tarcze. Nie trenuje MMA z dorymi zawodnikami, dobrymi zapaśnikami. Prawdopodobnie trenuje tylko ze swoim bratem i z Guramem (Kutateladze). I tyle.
– Ta porażka da mu wiele lekcji – aby nie być przesadnie pewnym siebie, szanować rywali i harować. Tak, uważam, że bardziej skupiał się na sprawach medialnych niż na obozie przygotowawczym.
Arman Tsarukyan nie ma wątpliwości, że w najbliższej walce będzie rywalizował z Justinem Gaethje o tytuł mistrzowski.
– Kto inny? – powiedział. – Co innego wymyślą? Wyszykuję Charlesa Oliveirę dla Justina Gaethje? Chcę zlać wszystkich. Gdy Ilia będzie gotowy, a będę mistrzem, to zrobię z nim to, co zrobił Justin, tylko mocniej.
– Tak, moja walka z Ilią byłaby ogromna. Byłaby teraz większa niż moja walka z Justinem. Jednak w tym momencie chcę po prostu zostać mistrzem. Rywal nie ma znaczenia. Może Justin uzna, że jednak kończy i zestawią mnie z Charlesem Oliveirą albo kimś innym o pas? Chcę pobić rekord obron w kategorii lekkiej i zostać najlepszym lekkim w historii.
– Kto byłby dla mnie trudniejszy? Nikt. Tylko jeden gość był dla mnie ciężki, ale przeszedł do wagi półśredniej. Teraz nie pokona mnie nikt z wagi lekkiej. Może za kilka lat jakieś nowe nazwiska się pojawią. Nie widziałem tego gościa z Australii. Nie widziałem jego walk, ale może on będzie nową krwią.
Tsarukyan pokusił się na koniec o typ na swoją walkę z Gaethjem, prognozując, że poddałby go duszeniem zza pleców albo trójkątem rękami w rundzie drugiej lub trzeciej. Stwierdził, że parter Amerykanina wyglądał bardzo słabo w starciu z Topurią.
Poniżej omówienie UFC Freedom 250.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






