Analizy zawodnikówPolskie MMATechnika MMAUFC

Sierpem #32 – ubijamy Jareda Rosholta!

Jared Rosholt. To z nim w swojej drugiej walce pod banderą UFC zmierzy się Daniel Omielańczuk na gali UFC Fight Night 40, która odbędzie się 11 kwietnia w Abu Dhabi.

Jakim zawodnikiem jest Amerykanin noszący przydomek The Big Show? Jak walczy? Gdzie szukać jego słabych punktów? W jaki sposób ubić może go Daniel Omielańczuk? Zapraszam do 32. odcinka cyklu Sierpem, w którym omówimy sobie szanse i zagrożenia, jakie stoją przed Polakiem w konfrontacji z amerykańskim zawodnikiem.

Zapaśnik ponad wszystko

27-letni Jared Rosholt to przede wszystkim doskonały zapaśnik. Pod względem ilości zwycięstw w kategorii ciężkiej na Uniwersytecie w Oklahomie w ostatnich latach lepszy od niego był tylko Steve Mocco, co samo w sobie stanowi nie lada osiągnięcie, dobrze oddając poziom zapaśniczy przeciwnika Polaka.

Trenujący zawodowo MMA od nieco ponad trzech lat Rosholt nie jest wielkim fanem wymian stójkowych – trudno wszak, by takowym był, skoro elementy uderzane trenuje tak krótko. W zdecydowanej większości swoich walk skutecznie korzystał z zapasów, terroryzując rywali w parterze. Pewne otrzeźwienie stanowiła dla niego porażka z czekającym aktualnie na swój debiut w UFC Derrickiem Lewisem, po której Jared skupił się mocniej na szlifowaniu umiejętności uderzanych, schodząc też mocno z wagą, by uniknąć problemów kondycyjnych. Mimo tego stójka nadal jest jego piętą achillesową, choć widać postępy, jakie w tej płaszczyźnie poczynił względem pierwszych walk w karierze.

Ograniczona stójka

The Big Show jest co najwyżej przeciętnym kickbokserem, któremu sporo uchodzi płazem z uwagi na twardą szczękę oraz bardzo dobre ofensywne zapasy ograniczające czas wymian stójkowych do minimum. Brak mu luzu i kreatywności, którymi pochwalić mogą się zawodnicy mający za sobą o wiele większe doświadczenie w sportach uderzanych. Odwołuje się przede wszystkim do kilku wyuczonych schematów, które jednak służą przede wszystkim temu, by skrócić dystans i spróbować przenieść walkę do klinczu i parteru. Z uwagi na styl walki prezentowany przez Amerykanina, który dąży szybko do położenia rywala na plecach, nie mamy zbyt obszernego materiału do analizy jego umiejętności stójkowych. Opierać będziemy się przede wszystkim na tym, co pokazał w swoim debiucie w UFC przeciwko Walterowi Harrisowi – nie tylko dlatego, że było tam sporo wymian kickbokserskich, ale przede wszystkim dlatego, że Harris, podobnie jak Omielańczuk, jest mańkutem, więc taktyka Rosholta w pojedynku z Polakiem nie powinna znacząco odbiegać od tej, którą przyjął na debiut.

Garda… Jaka garda?

Charakterystyczną cechą Amerykanina jest to, że – niczym Anderson Silva – prawie w ogóle nie korzysta z gardy, trzymając ręce na wysokości klatki piersiowej i polegając na odchylaniu tułowia i głowy oraz pracy na nogach. Nie muszę chyba dodawać, że kontrolowanie dystansu w jego wykonaniu – czyli połączenie pracy na nogach z balansem tułowia – nie należy do najlepszych, czemu zresztą trudno się dziwi, biorąc pod uwagę krótki staż Rosholta w MMA. Ciężko jednak zrozumieć, skąd u Amerykanina tak wielka niechęć do trzymania rąk w górze? Czy jest to wynikiem braku skupienia, braku odpowiednich nawyków czy czegokolwiek innego, Bóg jeden raczy wiedzieć.

Oczywiście, czasami trzymanie gardy nie jest konieczne. Gdy, przykładowo, zawodnik świetnie porusza się na nogach (jak Lyoto Machida), gdy świetnie balansuje tułowiem (Anderson Silva… do czasu) lub gdy obawia się sprowadzenia (Junior dos Santos) może pozwolić sobie na opuszczenie gardy i liczyć na to, że nie zapłaci za to najwyższej ceny. Żadnego z tych warunków nie spełnia jednak Jared Rosholt. Tym dziwniejszy rzeczony nawyk Amerykanina…

Rosholt trzyma ręce nisko w wielu sytuacjach: w wymianach w dystansie, w półdystansie i przy odchodzeniu z klinczu.

Ręce nisko przy wymianach w dystansie

GIC 1, GIF 2, GIF 3

Trzy powyższe fragmenty pochodzą z trzeciej zawodowej walki Rosholta – przeciwko Kirkowi Grinlintonowi. Było to prawie dwa lata temu, więc Amerykanin od tamtego czasu poczynił pewne postępy, choć niektóre nawyki pozostały. Na GIFie 1 Grinlinton rzuca lewy – prawy, a po tym pierwszym ciosie Rosholt nisko opuszcza lewą rękę, próbując kontrować krótkim lewym sierpem, ale tylko małemu zasięgowi ramion rywala zawdzięcza to, że prawy cep Kirka nie dochodzi. Wyraźnie widzimy pewną mechaniczność poruszania się Amerykanina, której nie wyeliminował do dzisiaj. Na GIFie 2 Jared próbuje uniknąć ciosów przeciwnika, trzymając dystans na nogach i delikatnie się odchylając, ale o ile unika w ten sposób podwójnego lewego, to już prawy prosty ląduje czysto na jego szczęce, potwierdzając, że praca na nogach nie była wówczas – i nadal nie jest (o czym później) – jego najmocniejszą stroną. Ręce trzymane są nisko, na wysokości klatki piersiowej. Wreszcie na GIFie 3 Rosholt próbuje atakować lewym prostym, po którym jednak dramatycznie nisko opuszcza rękę, narażając się na potężny cep rywala. Ma jednak sporo szczęścia, bo cios tylko świszcze mu tuż przed głową. Można co prawda stwierdzić, że wykonał świetną robotę, bo ostatecznie nie został trafiony, ale zdecydowanie bardziej skłaniam się ku tezie, że w tym przypadku uniknięcie ciosu nie wynikało z umiejętności Rosholta, ale z niskiego poziomu prezentowanego przez jego oponenta.

GIF 4

Również w starciu z Walterem Harrisem Rosholt momentami w dystansie kickbokserskim nie trzymał gardy. Powyżej jeden z przykładów. Harris markuje lewy sierpowy, by sprawdzić reakcję zagonionego pod siatkę Rosholta. Ten trzyma co prawda relatywnie wysoko prawą rękę (przynajmniej w porównaniu do wcześniejszych przykładów), ale lewą opuszcza nisko, poszukując też lewego sierpowego. W rezultacie dający się zwieść na markowany lewy sierpowy Harrisa Rosholt zostaje trafiony lewym, ale prostym. Odchylenie tułowia w niczym mu nie pomogło. Dodatkowo, zwracam uwagę, na prawą stopę Harrisa, który nadepnął na lewą Rosholta, czyniąc jego prób kontry kompletnie nieudanymi. W starciu zawodników walczących z różnych pozycji dochodzi czasami do takich sytuacji, ponieważ ich stopy znajduję się bardzo blisko siebie. I można to, rzecz jasna, wykorzystywać na swoją korzyść – często czyni to, dla przykładu, młodszy z braci Diaz.

Ręce nisko w półdystansie i przy odchodzeniu z klinczu

Powiedzmy sobie szczerze, dążenie do klinczu z takim zapaśnikiem jak Rosholt jest bardzo złym pomysłem. Ryzyko, że błyskawicznie wylądujemy na plecach mocno wówczas wzrasta. Gdy jednak Amerykaninowi nie uda się utrzymać klinczu, próbuje z niego wychodzić, przeciwko czemu nie protestują, rzecz jasna, jego rywale. Także wtedy jednak opuszcza bardzo nisko ręce, a jak może skończyć się ten okropny nawyk, widzieliśmy podczas niedawnego starcia Mauricio Shoguna Ruy, który przegrał wygraną walkę z Danem Hendersonem.

GIF 5

Dan Henderson klinczuje, prawdopodobnie szukając obalenia, Shogun zrywa klincz, ale będąc jeszcze w zasięgu pięści Amerykanina, próbuje oddalać się z nisko opuszczonymi rękami, co skrzętnie wykorzystuje Hendo, trafiając krótkim, acz piekielnie mocnym prawym i dobijając później Brazylijczyka ciosami z góry.

Spójrzmy teraz na to, jak niedbały w klinczu czy na krótkim dystansie jest Jared Rosholt, co stwarza doskonałe warunki do ustrzelenia go w tym momencie.

GIF 6, GIF 7

Na GIFie 6 widzimy jedyną porażkę w karierze, którą Rosholt poniósł z rąk wspomnianego już wyżej Derricka Lewisa. Po tym, jak w pierwszej rundzie Jared zdominował rywala zapaśniczo, pod koniec drugiej był już potwornie zmęczony. Nie jest w stanie powalić rywala, samemu lądując w parterze i odruchowo idąc po nogę. Brutalnie obijany powstaje, ale absolutnie brakuje mu nawyku trzymania gardy w chwilach zagrożenia – zamiast unieść ręce i utworzyć szczelną gardę albo próbować klinczować lub szybko się wycofywać, macha rękami przed sobą bez ładu i składu niczym amator nie mający pojęcia o tym, co robić, gdy rywal wyprowadza ciosy. W rezultacie za chwilę ląduje na deskach po bombach Lewisa.

Uważam, że w tym aspekcie Jared Rosholt nadal ma wiele do poprawy. Do sytuacji z GIFa 7 (ostatnia walka z Harrisem) doprowadził knockdown, którym zajmiemy się niżej. Tutaj natomiast widzimy moment, gdy Rosholt wraca do stójki i próbuje odchodzić z nisko opuszczonymi rękami. W rezultacie na jego szczękę trafia kombinacja krótkich sierpowych, lewego i prawego, po których Jared znów ląduje na deskach. Na szczęście jego szczęka i jej zdolności absorpcyjne zdają egzamin i chwilę potem powraca do stójki. Nieumiejętność radzenia sobie z presją, której towarzyszą nisko opuszczone ręce i brak jakiejkolwiek gardy, są jednak widoczne na pierwszy rzut oka.

GIF 8, GIF 9

Na GIFie 8 Harris próbuje atakować krosem, ale Rosholt próbuje schodzić po nogi rywala. Walter jednak nie daje się złapać, schodząc świetnie do boku i trzymając biodra z tyłu. Po nieudanym próbie przeniesienia walki do parteru Rosholt niespiesznie odchodzi, opuszczając ręce – ma masę szczęście, że potężny prawy sierpowy Harrisa pruje powietrze tuż przed jego szczęką. Na kolejnym przykładzie (GIF 9) obaj zawodnicy próbuję ciosów sierpowych przednią ręką, ale żaden cios nie trafia czysto. W momencie jednak gdy Rosholt decyduje się odejść, przyjmuje na szczękę krótki lewy Harrisa, mając chwilę później furę szczęścia, że podążający za nim atomowy prawy nie dochodzi celu. Po raz kolejny zatem Rosholt odchodzi z nisko opuszczonymi rękami, stwarzając dobrą okazję do trafienia dla swojego przeciwnika. Minimalne odchylenie głowy ratuje go jednak i tym razem.

Rosholt przeciwko mańkutowi

Jak wspominałem wyżej, ostatnia walka Jareda Rosholta, będąca jego debiutem w UFC, może nam dużo powiedzieć o możliwej taktyce, jaką przyjmie on w pojedynku z Danielem Omielańczukiem – przede wszystkim dlatego, że Walter Harris, podobnie jak Polak, walczy z odwrotnej pozycji. Co zatem w stójce robił Rosholt, by ubić Harrisa?

Lewy sierpowy… do przesady!

W poprzednim odcinku Sierpem, w którym opisywałem Jay’a Silvę, wspominałem, że jeśli jesteś praworęczny i walczysz z mańkutem, twój lewy sierpowy jest twoją najgroźniejszą bronią (podobnie zresztą jak prawy sierpowy mańkuta). Gdy dodatkowo zdołasz zajść wykroczną stopę rywala od zewnątrz, szanse na to, że mocno trafisz, wzrastają.

Jak ma się do tego Rosholt? Otóż, każdą niemal akcję w starciu z Harrisem rozpoczynał właśnie lewym sierpowym – z doskokiem, gdy był agresorem, z odchylenia, gdy chciał kontrować. Jeśli wydawało Wam się, że Daniel Omielańczuk spamował wysokimi kopnięciami w swoim debiucie z Nandorem Guelmino, to Jared Rosholt ze swoim lewym sierpem przeniósł znaczenie słowa spam na wyższy poziom.

Amerykanin korzystał z tej techniki tak często, że aż nie wiem, które akcje zaprezentować – jest ich tak dużo. Spróbujmy na początek przedstawić te najbardziej typowe, by potem przejść do tych, z których wyłuskać można najwięcej – oczywiście, najwięcej szans na ustrzelenie Rosholta!

GIF 10, GIF 11, GIF 12

Na wszystkich powyższych przykładach Jared Rosholt korzysta z lewego sierpowego, próbując zachodzić wykroczną nogę Harrisa. Na GIFie 10 markuje prawy prosty, by ukryć lewy sierpowy z doskokiem, ale Walter utrzymuje bezpieczny dystans. GIF 11 to próba krosa poprzedzona jednak lewym sierpowym, ale i tutaj jego przeciwnik zachowuje czujność. Wreszcie GIF 15 to próba bezpośredniego lewego sierpa – również nieudana.

GIF 13, GIF 14, GIF 15

Powyżej kolejne próby lewego sierpowego w wykonaniu Amerykanina. Na GIFie 13 Jared podejmuje dwa ataki tą techniką, ale oba są nieskuteczne – pod pierwszym lewym Harris nurkuje, przed drugim odchodzi. Zwracam uwagę na niezłą pracą nóg Rosholta przy pierwszym podejściu. GIF 14 to kolejne dwie próby lewego sierpowego – najpierw w Rosholt przestrzeliwuje w kontrze, ale unika potężnego prawego Harrisa, częstując go jeszcze kolanem, potem próbuje raz jeszcze lewego sierpowego, ale obrona Waltera zdaje egzamin. Wreszcie na GIFie 15 Rosholt dosięga w końcu szczęki przeciwnika – ładnie schodzi do boku i trafia w głowę Harrisa lewym sierpowym.

To w miarę oczywiste, ale warto zwrócić uwagę na to, kiedy Rosholt atakuje. Otóż, gdy w pojedynku klasycznie ustawionego rywala z przyjmującym odwrotną pozycję rywalem dochodzi do zwyczajowego wzajemnego wykluczania / zbijania swoich przednich rąk, atak Jareda następuje na ogół w momencie, gdy prawa ręka Harrisa jest wyprostowana, oczekując przywitania z lewicą Rosholta. Ma to oczywiście sens, ponieważ wówczas prawica Waltera musi przebyć cały dystans (od wyprostowania do zgięcie przy głowie), by zablokować lewy sierpowy Rosholta. Nie spodziewajmy się, że Amerykanina atakował będzie bezpośrednim lewym sierpowym w momencie gry prawica Daniela będzie blisko głowy.

Omówiliśmy krótko kilka przykładów lewego sierpowego w wykonaniu Jareda Rosholta, ale tak naprawdę w powyższych dość trudno dostrzec jakieś karygodne błędy, które umożliwiałyby ustrzelenie amerykańskiego zapaśnika. Takich jednak nie brakuje…

Niesiony siłą rozpędu

Lewe sierpowe z powyższych akcji nie należały do kategorii szczególnie obszernych, ale w poszukiwaniu szans Daniela Omielańczuka przyjrzyjmy się kilku pozostałym – wcale nie rzadszym!

GIF 16, GIF 17

GIF 16 opowiada całą historię kilku poniższych akcji. Jared Rosholt często wkłada bardzo dużo sił w rzucane przezeń lewe sierpowe i jeśli chybią one celu – a zdarza się to często, biorąc pod uwagę, że po wyprowadzeniu kilku pierwszych jego przeciwnika coraz lepiej orientuje się w schematach Rosholta – Amerykanin niesiony siłą rozpędu ląduje w pozycji bocznej względem rywala, z której nie ma absolutnie żadnych szans na wyprowadzenie jakiegokolwiek ciosu, a sam staje się łatwą do upolowania zwierzyną. Traci bowiem kontakt wzrokowy z przeciwnikiem, a na domiar złego, tradycyjnie zapomina o trzymaniu prowizorycznej choćby gardy. Na omawianym gifie przypłaca to przyjęciem prawego prostego od Derricka Lewisa.

W kolejnej akcji, na GIFie 17, Jared znów po przestrzeleniu lewym sierpowym znajduje się bokiem do Waltera Harrisa, ale ten drugi jest już tak zmęczony, że nie próbuje nawet wykorzystać przewagi pozycji, a szybko odnajdujący się w sytuacji Rosholt częstuje go jeszcze kolanem na głowę.

GIF 18, GIF 19

GIF 18 (powtórka na GIFie 19) to atak prawym Rosholta przed którym dobrze broni się Harris, podnosząc gardę i obniżając pozycję. W drugim tempie Jared atakuje lewym sierpowym, odwracając się bokiem do rywala i tracąc go z oczu (dobrze widać to na powyższej powtórce), co przypłaca przyjęciem mocnego krzyżowego, pod siłą którego na moment uginają się pod nim nogi. Potem kontynuuje natarcie z rękami opuszczonymi bardzo nisko, ale brakowi precyzji Harrisa zawdzięcza uniknięcie lewego z końcówki akcji.

GIF 20, GIF 21

Powyższe dwa filmy (drugi to powtórka) przedstawiają moment pierwszego z dwóch knockdownów, których w starciu z Walterem Harrisem doświadczył przeciwnik Daniela Omielańczuka. Na GIFie 20 Rosholt próbuje zbijać prawą rękę Harrisa i zajść na zewnątrz jego prawą stopę, ale Walter świetnie reaguje dostosowaniem swojego ustawienia (blokuje stopę Jareda), uchylając się jednocześnie przed obszernym prawym sierpowym rywala Polaka. Sam próbuje odpowiadać lewym, ale nie trafia. Później dochodzi do kolejnej wymiany – obaj zawodnicy próbują atakować sierpem z przedniej ręki, ale to Rosholt, niesiony siłą rozpędu, kończy cios ustawiony całkowicie bokiem względem Harrisa – tracąc oczywiście z nim kontakt wzrokowy – co ten ostatni wykorzystuje, uderzając lewym sierpem. Nie trafia czysto (spojrzyjcie na powtórkę na GIFie 21), ale w myśl zasady, że najgorszy jest cios, którego nie widać, Rosholt mocno odczuwa to uderzenie, osuwając się na deski.

Po raz kolejny zatem nieumiarkowanie i nieopanowanie w rzucaniu lewego sierpowego doprowadziło go do pozycji, w której zdany był na łaskę przeciwnika. Zwracam uwagę, że do takich sytuacji dochodzi szczególnie wtedy, gdy Rosholt pudłuje lewym sierpowym w kontrze. W przypadku, gdy sam inicjuje wymianę lewym sierpem, zdaje się czynić to lepiej, nie wkładając całej mocy w uderzenie, dzięki czemu nawet jeśli jego cios mija cel, Amerykanin nie znajduje się w fatalnym położeniu.

GIF 22, GIF 23

GIF 22 zamieszczałem już wyżej, zwracając uwagę na nisko opuszczone ręce przy odchodzeniu, ale równie dobrze można odnotować tu pozycję, w jakiej znajduje się Rosholt po przestrzeleniu lewym sierpowym – podobnie jak na poprzednich przykładach, stoi niemal bokiem do rywala, nie mając z nim kontaktu wzrokowego.

Natomiast GIF 23 jest kwintesencją złych nawyków Rosholta.

  • Jest przewidywalny – wyprowadza cztery ciosy, wszystkie to lewe sierpowe
  • Po wyprowadzeniu ich nisko opuszcza ręce
  • Przestrzelony lewy sierpowy skutkuje odwróceniem się bokiem do przeciwnika i utratą kontaktu wzrokowego z nim
  • Oddalając się, trzyma ręce nisko opuszczone

GIF 24, GIF 25

Kilkukrotnie Walter Harris był w stanie bardzo dobrze skontrować ślamazarne próby kombinacji lewego sierpowego i prawego sierpowego/prostego w wykonaniu Jareda Rosholta. Harris na powyższych przykładach dobrze unika pierwszego, przewidywalnego do granic możliwości ciosu rywala, rażąc go błyskawicznym krzyżowym, zanim nadchodzący później prawy Rosholta dociera celu.

Myślę, że przy odpowiedniej taktyce można opisane wyżej nawyki Jareda odpowiednio wykorzystać przeciwko niemu… Pamiętajmy jednak, że zasięg ramion Harrisa jest znacznie lepszy niż Omielańczuka.

Kopnięcia

Jared Rosholt drugim Shogunem, Jose Aldo czy Edsonem Barbozą nie będzie. W starciu z leworęcznym Walterem Harrisem przeciwnik Polaka korzystał z dwóch, trzech podstawowych technik, wyprowadzanych po piłkarskiemu.

GIF 26, GIF 27

Jared sporadycznie próbował atakować zewnętrznym lowkingiem. Absolutnie jednak tej techniki nie rozpatrywałbym w kategorii zagrożenia z jego strony – jest to raczej szansa dla Daniela Omielańczuka na skontrowanie całkowicie wówczas odsłoniętego Amerykanina.

GIF 28, GIF 29, GIF 30, GIF 31

Znacznie częściej Rosholt próbował atakować korpus Harrisa. W powyższych gifach można doszukiwać się specyficznego stylu wyprowadzania kopnięć na korpus, który prezentuje Lyoto Machida, uderzając mniej okrężnie, a bardziej z dołu do góry, ale… dość żartów. Rosholt wie, że walcząc z mańkutem jego tylna noga znajduje się w dobrej pozycji do wyprowadzania kopnięć, więc po prostu kopie – raz bardziej okrężnie, innym razem mniej. Tylko jednak na korpus. Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek widziałem, by wyprowadził też okrężne kopnięcie na głowę…

GIF 32

Od wielkiego dzwona próbuje też frontalnego kopnięcia, ale średnio uważny fighter powinien być w stanie sobie z nim poradzić.

Nie lubię, gdy mnie kopią?

GIF 33, GIF 34, GIF 35, GIF 36

Rywale Rosholta boją się go kopać. Jest on bowiem świetnym zapaśnikiem i wyprowadzając kopnięcie, ryzykują wylądowanie na plecach. Poza tym w dotychczasowych potyczkach Jared był w stanie szybko przenosić walkę do parteru. Innymi słowy – nie widziałem wielu prób kopnięć ze strony jego przeciwników. Mimo wszystko to, co widziałem każe sugerować, że Rosholt nie lubi być kopany. Nie ma pojęcia o blokowaniu lowkingów i nerwowo reaguje na wszelkie inne kopnięcia. Pamiętajmy, że do 25 roku życia w ogóle nie był kopany, stąd trudno w tak krótkim czasie wyrobić w sobie odpowiednie nawyki, tym bardziej, że MMA to przecież nie tylko obrona przed kopnięciami.

Daniel Omielańczuk kopie bardzo dobrze, to jedna z jego najmocniejszych stron. Gdybym jednak znajdował się na miejscu trenerów Amerykanina, to na pewno kazałbym mu iść po sprowadzenie za każdym razem, gdy Polak wyprowadza kopnięcie – myślę, że Rosholt będzie na nie mocno wyczulony, biorąc pod uwagę, jak wielką ich ilość rzucał Daniel w starciu z Nandorem Guelmino. Tym niemniej, markowane kopnięcie na dół przechodzące na głowę, które Omielańczuk prezentował w debiucie, może zdać egzamin, biorąc pod uwagę panikę wkradającą się w poczynania Amerykanina, gdy przychodzi do radzenia sobie z kopnięciami. Na pewno jednak Daniel nie może spamować wysokimi kopnięciami bez przygotowania… Na szczęście, nie zaobserwowałem, by Rosholt w dotychczasowych walkach przejawiał jakąkolwiek ochotę do przechwytywania kopnięć czy wykorzystywania momentu ich wyprowadzania do sprowadzenia rywala do parteru, więc warto rozważyć dobrze przygotowane (niespodziewane) kopnięcia w starciu z The Big Show.


Myślę, że Daniel jest w stanie skutecznie zastosować jedną z powyższych technik – pod warunkiem wszak, że nie będzie ich rzucał co 10 sekund…

Zapasy i parter

Najprościej i najkrócej byłoby napisać – „walcząc z Rosholtem, nieustannie trzymaj walce w stójce – unikaj siatki i klinczu, trzymaj walkę na środku oktagonu”. The Big Show to doskonały zapaśnik – objawia się to nie tylko w tym, że potrafi kłaść na plecach swoich rywali, ale także w tym, że wie, kiedy kontynuować próbę przeniesienia walki do parteru, a kiedy oszczędzić siły i dać sobie spokój.

Kontroluj agresję!

GIF 37, GIF 38, GIF 39

Rosholt całe życie spędził na przewracaniu przeciwników. Jest w tym dobry. Posiada dobre nawyki. I umiejętności. Szarżowanie na niego bez głowy kończy się wylądowaniem na deskach. Na GIFie 37 zapoznaje się z nimi Derrick Lewis, na GIFie 38Richard Odoms, natomiast na GIFie 39 – Walter Harris, pod którego prostym Rosholt świetnie nurkuje po wykroczną nogę, ostatecznie obalając mańkuta. Owszem, Amerykanin nie radzi sobie najlepiej z presją wywieraną nań w stójce, ale jeźdźców bez głowy szybko sprowadza na ziemię – dosłownie i w przenośni.

Szeroki wachlarz obaleń

GIF 40, GIF 41, GIF 42, GIF 43, GIF 44, GIF 45

Powyżej kilka przykładów umiejętności zapaśniczych Rosholta. Widzimy, że kładzie swoich przeciwników na plecach poprzez dynamiczne wejścia w nogi (GIF 40), podebranie nóg w klinczu (GIF 41), obalenie za jedną nogę (GIF 42), podebranie jednej nogi i dynamiczne wejście (GIF 43), wyniesienie za jedną nogę z klinczu (GIF 44) oraz wycięcie z klinczu (GIF 45).

Z której strony by nie spojrzeć, pewne jest to, że Daniel powinien za wszelką cenę unikać klinczowania z Rosholtem, a także ustawianie się plecami do siatki. Rosholt będzie większy i zapewne silniejszy, do tego jego kondycja w starciu z Harrisem pozostawała bez zarzutu, więc nie ma sensu tracić z nim sił w walce na chwyty, na której spędził całe swoje życie.

Nie ukrywam, że perspektywa Daniela będącego na górze – czyli obalającego Rosholta – wydaje się cholernie kusząca, ale wydaje mi się, że powalenie Amerykanina będzie piekielnie trudnym zadaniem. Gdyby jednak nadarzyła się okazja… zapaśnik nie lubi znajdować się na plecach i jestem przekonany, że nie inaczej jest w przypadku Rosholta.

BJJ? Jakie BJJ!

W parterze Jared Rosholt preferuje zdecydowanie typową zapaśniczą kontrolę ponad jakiekolwiek sztuczki BJJ.

GIF 46

Powyżej akcja jeszcze z czasów zapaśniczej kariery Jareda Rosholta. Możemy zobaczyć bardzo dobrą dynamikę Amerykanina oraz świetną kontrolę. Z klamry zapiętej na biodrach przeciwnika korzysta również bardzo często w MMA.

GIF 47, GIF 48

Na GIFie 47 The Big Show powstrzymuje próby przeniesienia walki do stójki w wykonaniu Derricka Lewisa. To bardzo częsty obrazek w jego pojedynkach. Gdy rywal próbuje wstawać, Rosholt wpina się w niego, całym ciężarem swego ciała uniemożliwiając mu podniesienie pozycji. Bardzo podobną sytuację obserwujemy na GIFie 48, gdy tym razem po obaleniu Odomsa Rosholt błyskawicznie uwiesza się na nim z tej samej pozycji co na dwóch poprzednich gifach, dusząc w zarodku wszelkie próby przeniesienia walki do góry. Jak można zaobserwować w jego pojedynkach, preferuje kontrolę z prawej strony swoich rywali.

GIF 49, GIF 50, GIF 51, GIF 52

Amerykanin nie jest zawodnikiem, który ochoczo korzystałby z poddań. W swojej karierze zanotował tylko jedno zwycięstwo przez poddanie (klucz na rękę) – dwa pozostałe widniejące w jego rekordzie to rezultat uderzeń. Rosholt absolutnie nie poszukuje poddań, zdając się na doskonałą kontrolę oraz gnp. Zastanówmy się, ile razy na GIFACH 49, 50, 51 przeciętny grappler byłby w stanie wpiąć się za plecy swojego rywala, będąc na miejscu Rosholta? Amerykaninowi jednak nie jest to do szczęścia potrzebne, bo jego zapaśnicze umiejętności z nawiązką wystarczają, by dominować w parterze.

Co warte też podkreślenia, Rosholt rzadko poszukuje dosiadu. Pozycja boczna jest zdecydowanie tym, co preferuje najbardziej (GIF 52) i to z niej Daniel powinien być w stanie uciekać, jeśli – odpukać! – nadejdzie czarna godzina.

GIF 53

Rzadko, bo rzadko, ale czasami Rosholt potrafi zaskoczyć, prezentując rzadko spotykaną u ciężkich dynamikę i lekkość w poruszaniu się. Powyżej kapitalnie przechodzi bezpośrednio do pozycji bocznej w starciu z Richardem Odomsem.

GIF 54, GIF 55

Znajdując się już w bocznej (GIF 54 z walki z Lewisem) czy też mając przeciwnika w żółwiu (GIF 55 z walki z Odomsem), Rosholt zaprzęga do działania potężne kolana na korpus. To jego spory atut i z pewnością w takich sytuacjach Daniel Omielańczuk będzie musiał być bardzo czujny. Tym bardziej, że Amerykanin ma nawet na koncie zwycięstwo odniesione właśnie po uderzeniach kolanami na korpus (przeciwko Robertowi Haney’owi).

Daniel Omielańczuk vs Jared Rosholt

Daniela Omielańczuka czeka trudne zadanie, nie ulega wątpliwości. Amerykanin jest wyższy, ma lepszy zasięg, będzie też prawdopodobnie silniejszy i dysponuje niezłą kondycją oraz twardą szczęką. Ma dopiero 27 lat i w zasadzie całą karierę przed sobą.

Popełnia jednak błędy. Kluczem do zwycięstwa Polaka będzie utrzymanie walki w stójce oraz wykorzystanie przewidywalności Amerykanina w tej płaszczyźnie – a więc spamowania lewym sierpowym i okazji, które nadarzają się, gdy rzeczone lewe przestrzeli, nisko opuszczonej gardy, problemów z radzeniem sobie z kopnięciami. Polaka czeka jednak podobny problem, jaki napotykają zawodnicy walczący przeciwko świetnym zapaśnikom – każdy niemal mocniejszy cios to ryzyko wylądowania na plecach. To bardzo skutecznie zniechęca do ataku, czego przykładem w ostatnim boju z Rosholtem był Walter Harris, który wyprowadzał bardzo niewiele uderzeń, a i tak na deskach wylądował po niewinnym prostym.

Omielańczuk musi dużo pracować na nogach, by nie dać się zamknąć pod siatką, unikając tym samym bardzo niebezpiecznego klinczu. Jeśli bowiem Daniel znajdzie się na plecach, będzie czekało go diablo trudne zadanie z uwagi na doskonałą kontrolę zapaśniczą w wykonaniu Rosholta.

Trzymając kciuki…

fot. ufc.com

…………………

Poprzednie części cyklu Sierpem:

Materla vs Silva III – analiza przed walką
Wyborni szachiści – Machida vs Mousasi
Weidman rozwiewa wątliwości
Jotko vs Santos – jak ubić Cariocę?
GSP vs Hendricks – rabunek czy sprawiedliwość?
Iaquinta lepszy od Hallmanna
Hallmann vs Iaquinta – jak ubić Ala?
Velasquez vs JDS III – analiza przed walką
Omielańczuk vs Guelmino – jak ubić Huna?
Hallmann vs Trinaldo – czym dysponuje Massaranduba?
Fenomen Conora McGregora
Machida vs Davis – kontrowersja czy skandal?
Weidman detronizuje Silvę
Analiza stójki Chrisa Weidmana
Szczwany lis Fabricio Werdum
Jak JDS znokautował Hunta?
JDS vs Hunt – analiza przed walką
Czy Daniel Cormier to Fedor 2.0?
Gegard Mousasi – archetyp fightera
Held nie ubił Jansena – analiza
Held vs Jansen – jak w stójce ubić Dave’a cz. II
Held vs Jansen – jak w stójce ubić Dave’a
Machida nieuchwytny dla Hendersona
Aldo vs Edgar – analiza rund mistrzowskich
Aldo vs Edgar – analiza pierwszych 3 rund
Jak Pettis ubił Cerrone
Velasquez vs JDS II – analiza walki
Boks Juniora dos Santosa
Stójkowy arsenał Nate’a Diaza
Te Huna i jego boks
Co na GSP ma Condit

Powiązane artykuły

Komentarze: 33

  1. Zajebista analiza, wierzę, że po jej przeczytaniu Daniel wyjebie Rosholta z butów jakimś masakrycznym sierpem :)

    Powiedz mi jedno – ile walk i ile razy je oglądasz podczas tworzenia takiej analizy?

  2. Dzięki, panowie!

    Maras, najpierw oglądam walki z notatnikiem w ręku, a potem z tego, co zanotowałem, robię gify i to w tym miejscu widać najwięcej. Z Rosholtem było łatwiej, bo najwięcej mówiła o nim najświeższa walka, na dodatek też z mańkutem się bił, więc idealnie.

    PAN EM, tak, typowanie w Przed Burzą. Poza Iaquintą uważam, że Rosholt to będzie najtrudniejszy rywal Polaków w UFC, ale jeszcze nie zdarzyło mi się postawić na przeciwników naszych, więc… :)

  3. Śmieszny ten Harris, w stójce zachowuje się jak totalny bum, by potem po obaleniu zapaśniczo obskoczyć przeciwnika jak Daniel COrmier. :)

    Stawiam w tym pojedynku na Rosholta, Omielańczuk nie jest zbyt inteligentnym zawodnikiem w octagonie, jest też dość ociążały w poruszaniu się na nogach, nawet jak na wagę ciężką, kiepska kondycja… Tak w ogóle to Omielańczuk jest chyba najmniej wyszkolonym polskim zawodnikiem w UFC.

  4. Szacunek za wykonaną pracę. Normalnie za takie analizy się płaci, ale rozumiem, że nikt Ci tego nie zlecał. Planujesz robić takie analizy wszystkich rywali Polaków w UFC?

    Tak czy inaczej myślę, że odwalasz kawał dobrej roboty dla naszych…

  5. Dobra robota, niełatwa przeprawa przed Polakiem, ale po tym sierpie widzę szanse dla Daniela. Faktycznie Jared bardzo się odsłania po ciosach i nie trzyma gardy. Gdyby nie te zapasy… (to by nie był w UFC :)) Ciężko będzie przez nie ugrać decyzję. Ale Omielańczuk wydaje się być spoko gościem, będę mocno trzymał kciuki.

  6. Bayonet, tak, na pewno będzie o Cedenbladzie i o Edwardsie. Odnośnie Sobotty nie wiem, bo to w sumie trochę walka dwóch Polaków… :) Przymierzam się też do Dereka Andersona w przyszłym tygodniu.

    Halny, dotychczas ani razu nie prorokowałem rywali na debiut Polaków… Ale może dla Błachowicza warto zrobić wyjątek :) Zobaczymy, jak czasowo wypadnie.

  7. Oj, wydaje mi się, że o poddanie będzie piekielnie trudno. Kontrola z góry w wykonaniu Rosholta jest naprawdę bardzo dobra, a trudno mi wyobrazić sobie, by to Polak był na górze (wtedy szansa na poddanie byłaby większa). Wydaje mi się, że wymarzony scenariusz tej walki byłby podobny do tego, jaki zaistniał w walce Rosholt vs Harris – czyli dużo wymian stójkowych, rzadkie próby obalenia ze strony Jareda. Jeśli wygrana Polaka, to najpewniej na punkty.

      1. Puczi, ciężko rzec, może i ma to sens, chociaż pomimo tego, że obaj nie mają dynamitu w łapie, to jednak w wadze ciężkiej trochę ryzykownie stawiać na powyżej 1,5 rundy… A jaki kurs na to?

  8. Analiza daje nadzieje i to spore. Obawiam się jednak, że Rosholt zależy Omielańczuka. Jego zapasy to absolutnie inny poziom, więc to on prawdopodobnie będzie dyktował płaszczyznę walki. Dodatkowo ma większy zasięg. Liczę jednak na Daniela.

    ps Naiver, zajebista koszulka. Dzięki.

Dodaj komentarz

Back to top button