
Kategoria półciężka po UFC 328? Carlos Ulberg? Khamzat Chimaev z jednoznaczną deklaracją przed starciem z „mocnym zawodnikiem” Seanem Stricklandem
Rozdający karty w kategorii średniej UFC Khamzat Chimaev spotkał się we wtorek z dziennikarzami, odpowiadając na liczne pytania – w tym te dotyczące jego potencjalnej migracji do 205 funtów.
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że murowanym pretendentem do walki z mistrzem wagi średniej UFC Khamzatem Chimaevem jest Nassourdine Imavov. Jednak dominująca wiktoria Seana Stricklanda nad rozpędzonym Anthonym Hernandezem zapewniła mu pierwszeństwo do pasa.
W rezultacie w sobotę podczas gali UFC 328 w Newark Wilk i Tarzan ponownie staną naprzeciwko siebie, tym razem jednak w realiach bitewnych.
– Nie jestem zaskoczony – powiedział Chimaev podczas spotkania z dziennikarzami we wtorek. – Gdyby UFC tego (walki z Imavovem) chciało, byłbym gotowy. Oczywiście, że się znamy, ale to nadal biznes. On chce zarobić, ja chcę zarobić. Zobaczymy.
W drodze do UFC 328 na linii Chimaev – Strickland co i rusz iskrzy, ale zapytany, czy nienawidzi Amerykanina, Czeczen postawił sprawę jasno.
– Kocham go! – powiedział wesoło. – Dobrze mi za niego płacą. I to się liczy. Nigdy wcześniej nie zarobiłem takich pieniędzy. Jest dobrze.
Czeczen i Amerykanin nie mieli jeszcze okazji trafić na siebie w drodze do walki. Wilk nie spodziewa się, aby uległo to zmianie, choć wyraża pełną na to gotowość.
– Niech przyjdzie – powiedział o Stricklandzie. – Wydaje mi się, że wzięli go do innego hotelu albo sam tam poszedł. Próbowałem gościa znaleźć. Nie jest to jednak nic osobistego. Po prostu za dużo gada. Nie sądzę, aby do czegokolwiek doszło, bo i tak nie pozwolą mi spotkać gościa.
Salkilld i Pericić awansowali do Top 15
Oleksiejczuk wyjaśnia fenomen Pereiry po sparingach w Fighting Nerds
Cruz wyjaśnia, dlaczego stawia na Stricklanda na UFC 328
– Gdzie jest? Siedzę tutaj od trzech dni, a gość opowiadał, że mnie zastrzeli. Jedziemy. Zrób to. Chętnie umrę. Myślicie, że naprawdę interesuje mnie, co gada? Gdy nadejdzie pora na śmierć, umrę z uśmiechem. Całe życie słyszałem takie teksty. Nie dbam o jego gadki.
Tarzan stwierdził kilka dni temu, że bez względu na wynik walki nie zamierza podawać ręki Czeczenowi. Uznał, że dokonają żywota jako wrogowie. Chimaev nie ma nic przeciwko.
– Jaki sens ma podawanie ręki po walce? – powiedział, komentując wypowiedzi Stricklanda. – Zleję chłopa, potem prawdopodobnie już nigdy go nie zobaczę. Zlałem piętnastu rywali i prawie nigdy ich już nie spotkałem. Nie interesuje mnie jego życie. Interesuje mnie moje.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Czeczeński Wilk nie ukrywa od dłuższego czasu, że jego celem jest migracja do kategorii półciężkiej, aby i tam ustanowić swoje rządy. Spekuluje się zresztą, że z podjęciem decyzji dotyczących rozgrywki o pas 205 funtów, który należy do kontuzjowanego Carlosa Ulberga, Dana White i spółka wstrzymują się właśnie do gali UFC 328, aby zobaczyć, jak potoczy się starcie Czeczena.
– Mam nadzieję, że (Ulberg) szybko dojdzie do siebie – powiedział. – Zobaczymy. Nie wybiegam myślami poza Stricklanda. Jeśli pominąć te jego wszystkie bzdury, to jest to mocny zawodnik, dobry zawodnik. Skupiam się tylko na nim. Pokonuję go i potem myślimy.
Zapytany jednak, czy istnieje szansa na to, aby sobotnie starcie z Seanem Stricklandem było jego ostatnim w 185 funtach, Khamzat Chimaev postawił sprawę jasno.
– Mam nadzieję – rzekł. – Lubię pizzę. Zobaczymy.
Poniżej analiza i typ na walkę Chimaev vs. Strickland.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.







Komentarze: 3