UFC 229: Khabib vs. McGregor – wyniki i relacja

Wyniki i relacja na żywo z gali UFC 229 – Khabib vs. McGregor, która odbędzie się w sobotę w Las Vegas.

W walce wieczoru Khabib Nurmagomedov (27-0) zdominował i w czwartej rundzie poddał Conora McGregora (21-4). Pełna relacja z zakończonego ogromną bijatyką pojedynku – tutaj.

*****

W kapitalnym co-main evencie Tony Ferguson (24-3) po rzeźnickiej wojnie pokonał Anthony’ego Pettisa (21-8), którego narożnik nie wypuścił do trzeciej rundy. Pełna relacja – tutaj.

*****

Dominick Reyes (10-0) i Ovince St. Preux (23-12) od początku walki rozpuścili nogi w kopnięciach. Szczególnie gustował w nich Reyes, który wziął na celownik korpus i nogi rywala. Kros odwrotnie ustawionego Amerykanina doszedł celu. OSP poszukał obalenia, ale Reyes wybronił się, pozostając jednak w klinczu. Tam został odwrócony i Haitańczyk ponownie poszukał obalenia, ale zainkasował masę łokcie na głowę. Zdołał cisnąć na chwilę Reyesem o deski, ale ten błyskawicznie wrócił na nogi, nie pozwalając Haitańczykowi ustabilizować pozycji. Walka pozostała w klinczu, gdzie Reyes okrutnie naruszył St. Preuxem! Cofnął się, złapał dystans, rozpuścił ręce! Kolejne bomby dosięgnęły szczęki OSP, ale ten przetrwał, choć był wyraźnie naruszony, zdecydowanie ustępując też Amerykaninowi pod względem szybkościowym. OSP wytrzymał jednak do końca pierwszych pięciu minut – także z uwagi na ograniczenie aktywności przez Reyesa.

Po kilku pierwszych wymianach w rundzie drugiej, z których Reyes wyszedł lepiej, OSP poszukał obalenia, ale Devastator świetnie je wybronił. We fragmentach stójkowych to jednak St. Preux był agresywniejszy, choć miał problem z celownikiem i wyczuciem dystansu. Reyes kąsał go lowkingami, także na koniec kombinacji. Tempo walki mocno jednak siadło. Dominick dobrze wybronił się przed próbami zapaśniczymi Haitańczyka.

W trzeciej odsłonie OSP wywierał nieustannie presję, ale Reyes dobrze pracował na nogach, zagrażając też rywalowi kontrami soczystymi podbródkami. Regularnie maltretował też lowkingami nogi St. Preuxa, rozcinając go też ślicznym kontrującym łokciem. Ba, w samej końcówce potężnym lewym posłał Haitańczyka na deski, ale zamiast go dobijać, zdecydował się spokojnie odejść, prawdopodobnie zdając sobie sprawę, że zaraz zabrzmi syrena kończąca pojedynek – i tak też się stało.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Dominicka Reyesa, który tym samy obronił nieskazitelny rekord, odnosząc czwarte z rzędu zwycięstwo w oktagonie UFC.

*****

Derrick Lewis (21-5) dostawał srogie lanie od Alexandra Volkova (30-7), ale na 11 sekund przed końcem walki znokautował Rosjanina. Pełna relacja z walki – tutaj.

*****

Na otwarcie karty głównej Michelle Waterson (16-6) i Felice Herrig (14-8) stoczyły wyrównaną walkę, która długimi fragmentami toczyła się w klinczu, gdzie przeważała ta druga. Waterson miała jednak swoje momenty w stójce i w parterze.

Ostatecznie sędziowie jednogłośnie (30-26, 30-27, 29-28) wypunktowali walkę na korzyść Michelle Waterson.

*****

Przez pierwsze trzy minuty walka Sergio Pettisa (17-4) z Jussierem Formigą (22-5) toczyła się w stójce, gdzie obaj wdali się w techniczną szermierkę na pięści i kopnięcia – chętnie mieszający pozycje Pettis prezentował się w tym obszarze nieco lepiej, będąc precyzyjniejszym i trafiając częściej. Jednak potem Formiga przewrócił rywala, do końca rundy kontrolując go z góry.

Druga runda wyglądała bliźniaczo podobnie – trzy minuty stójki, gdzie przeważał Pettis, ostrzeliwując Formigą głównie ciosami prostymi, a potem prawie dwie minuty w parterze z Brazylijczykiem na górze. Oddać Amerykaninowi jednak trzeba, że powstrzymał z pleców wszelkie ofensywne zapędy Formigi.

Trzecia runda okazała się niezwykle antyklimatyczna – Brazylijczyk szybko po jednej z prób obaleń zaszedł Amerykaninowi za plecy w stójce, zapiął trójkąt na jego brzuchu i spędził tak prawie pięć minut. Nie był w stanie udusił Amerykanina, od czasu do czasu go ostrzeliwując zza pleców. Pettis natomiast nie był w stanie zrzucić go z siebie.

Ostatecznie sędziowie wypunktowali walkę jednogłośnie (30-26, 29-28, 29-28) na korzyść odnoszącego trzecie z rzędu zwycięstwo Brazylijczyka.

*****

Vicente Luque (14-6-1) ubił debiutującego w oktagonie Jalina Turnera (7-4) w pierwszej rundzie walki. Pełna relacja – tutaj.

*****

Aspen Ladd (7-0) podtrzymała nieskazitelny rekord, szybko i brutalne rozbijając Tonyę Evinger (19-8) uderzeniami z góry w parterze, krzycząc przy tym wniebogłosy.

*****

Świetnie dysponowany Scott Holtzman (12-2) zdemolował Alana Patricka (15-2) na otwarcie karty wstępnej. Pełna relacja z walki – tutaj.

*****

Yana Kunitskaya (11-4) w wyróżnionej walce karty UFC Fight Pass pokonała jednogłośną decyzją Linę Lansberg (8-4) po bardzo przeciętnym widowisku. Rosjanka przeważała w klinczu i w parterze.

*****

Nik Lentz (29-9-2) zdemolował Graya Maynarda (13-7-1), nokautując go w drugiej odsłonie. Pełna relacja ze starcia – tutaj.

*****

W starciu otwierającym galę Tony Martin (14-4) znokautował w trzeciej rundzie Ryana LaFlare (14-3). Pełna relacja z walki – tutaj.




(kliknięcie w wyróżnione walki przenosi do obszernych z nich relacji)

Wyniki UFC 229

Walka wieczoru

155 lbs: Khabib Nurmagomedov (27-0) pok. Conora McGregora (21-4) przez poddanie (RNC), R4, 3:03

Co-main event

155 lbs: Tony Ferguson (24-3) pok. Anthony’ego Pettisa (21-8) przez (T)KO (przerwanie narożnika), R2, 5:00

Karta główna

205 lbs: Dominick Reyes (10-0) pok. Ovince’a St. Preuxa (23-12) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
265 lbs: Derrick Lewis (21-5) pok. Alexandra Volkova (30-7) przez KO (prawy sierp i uderzenia), R3, 4:49
115 lbs: Michelle Waterson (16-6) pok. Felice Herrig (14-8) jednogłośną decyzją (30-26, 30-27, 29-28)

Karta wstępna

125 lbs: Jussier Formiga (22-5) pok. Sergio Pettisa (17-4) jednogłośną decyzją (2 x 29-28, 30-26)
170 lbs: Vicente Luque (14-6-1) pok. Jalina Turnera (7-4) przez KO (uderzenia), R1, 3:52
135 lbs: Aspen Ladd (7-0) pok. Tonyę Evinger (19-8) przez TKO (GNP), R1, 3:26
155 lbs: Scott Holtzman (12-2) pok. Alana Patricka (15-2) przez KO (łokcie), R3, 3:42

Karta UFC Fight Pass

135 lbs: Yana Kunitskaya (11-4) pok. Linę Lansberg (8-4) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
155 lbs: Nik Lentz (29-9-2) pok. Graya Maynarda (13-7-1) przez KO (kopnięcie na głowę i uderzenia), R2, 1:19
170 lbs: Tony Martin (14-4) pok. Ryana LaFlare (14-3) przez KO (kopnięcie na głowę i uderzenia), R3, 1:00

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply