„Następny jest GSP, nie Tony” – menadżer Khabiba przekonany, że Ferguson nikogo nie interesuje, a McGregor się nie liczy


Prowadzący karierę mistrza wagi lekkiej Khabiba Nurmagomedova na odcinku amerykańskim Ali Abdelaziz nie ma wątpliwości, że Tony Ferguson nikogo nie interesuje.

Pomimo iż ostatnie tygodnie stały pod znakiem medialnej dominacji Khabiba Nurmagomedova, który w walce wieczoru gali UFC 242 w Abu Zabi poddał w trzeciej rundzie Dustina Poiriera, o jego niesłynącym z elementarnej przyzwoitości acz diablo skutecznym w działaniu egipskim menadżerze – w niektórych kręgach uważanym za oślizgłego – Alim Abdelazizie było cicho jak makiem zasiał.

Zobacz także: Trener wskazuje trzy kluczowe błędy, jakie Dustin Poirier popełnił w walce z Khabibem Nurmagomedovem

Egipcjanin nie poleciał bowiem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a to z uwagi na, jak wieść gminna niesie, zakaz opuszczania Stanów Zjednoczonych spowodowany swoją przeszłością daleką od przyzwoitej.

Powoli jednak Abdelaziz wraca na medialne tory i wyraźnie widać, że stara się nadrobić stracony czas. Dopytany bowiem w najnowszym wywiadzie z TMZ o wypowiedzi Tony’ego Fergusona, który nie był pod wrażeniem występu Dagestańskiego Orła, nie kalkulował.

Nikt nie dba o to, co wygaduje Tony.

– stwierdził Abdelaziz.

Wszyscy mają to w dupie. Jeśli o mnie chodzi, to następny jest GSP. Nie Tony. Tego chcę. Tony nie dostaje tego, czego chce. Idziemy po to, czego chce Khabib. Jeśli Khabib zadzwoni do mnie i powie, że chce Georgesa Saint-Pierre’a, Georges Saint-Pierre będzie następny.

Georges Saint-Pierre przeszedł na emeryturę na początku tego roku, jako jeden z głównych powodów takiej decyzji wskazując niechęć UFC do zestawienia jego walki z Khabibem Nurmagomedovem – jedynej, w której, jak ocenia, potencjalna nagroda byłaby warta podjęcia ryzyka powrotu do oktagonu.

Georges jest moim przyjacielem od dziesięciu lat i wiem, że Georges chce walczyć z Khabibem.

– powiedział Abdelaziz.

Jeśli porównać z nim Tony’ego Fergusona, to Tony pokonał masę gości, ale nigdy nie był mistrzem. Jeśli Khabib ma walczyć o swoje dziedzictwo, walka z Goergesem Saint-Pierrem będzie gigantyczna. Dana White to biznesmen. Dlatego jest najlepszym promotorem na świecie. Uważam, że Khabib i GSP zarobią o wiele więcej pieniędzy i będzie więcej nagłówków. Ludzie będą bardziej zainteresowani. To walka o miano najlepszego w historii.

Tymczasem Dagestański Orzeł w charakterze swojego kolejnego rywala wymieniał – szczególnie w drodze do gali w Abu Zabi – właśnie Tony’ego Fergusona, nie ukrywając jednocześnie zainteresowania konfrontacją z legendarnym Kanadyjczykiem.

Podczas konferencji prasowej po gali UFC 242 roztoczył nawet wizję organizacji starcia z GSP w Afryce podczas gali, z której wpływy przeznaczone zostałyby na działania charytatywne.

Nurmagomedov jak mantrę powtarza jednak, że w grę wchodzi wyłącznie limit kategorii lekkiej – nie zamierza rywalizować z Rushem ani w wadze półśredniej, ani nawet w umownym limicie 165 funtów.

Ludzie mówią, ze nie zrobi wagi, a tak naprawdę Georges waży na co dzień mniej niż Khabib.

– stwierdził Ali.

Waży około 186 funtów, podczas gdy Khabib waży jakieś 190. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Georges może zrobić wagę. Na sto procent. Byłoby wspaniale obejrzeć dwie legendy w walce.

O oktagonowe usługi króla wagi lekkiej zabiega też oczywiście Conor McGregor, zdając sobie sprawę, że nie ma obecnie w UFC pojedynku, który wykręciłby większą oglądalność niż właśnie rewanż z Dagestańczykiem. Po sobotniej gali Irlandczyk zapowiedział nawet, że byłby gotów jechać na drugie starcie do Moskwy.

Conor jest jak skwaszona była dziewczyna, która nie może nikogo zdobyć.

– powiedział egipski menadżer o Notoriousie.

Taki jest Conor. Nie liczy się. Słyszeliście, co powiedział Justin Gaethje. Nie jest dobrym człowiekiem. Pociąg już odjechał.




*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

3 Comments

  1. TYTUS Prawdziwy

    11 września 2019 at 23:46

    Dobrze że jakiegoś nieżyjącego zawodnika sobie nie umyślił tylko emeryta któremu chce odebrać legendę.

  2. rajterllc

    12 września 2019 at 08:51

    To tylko bełkot tego oszołoma. Sam Khabib z pewnością podejmie największe SPORTOWE wyzwanie w karierze w postaci Tonego Fergusona.

    @Bartłomiej jaki typ w potencjalnym starciu obu panów? (Khabib vs Tony)

  3. Klee

    12 września 2019 at 09:06

    Bartku, Twoje sposoby na opisywanie persony oślizgłego menadżera wprawiają mnie w osłupienie :D

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply