Cage Warriors

Soren Bak pewnie pokonał Paddy’ego Pimbletta – wyniki i najlepsze akcje Cage Warriors 96 (VIDEO)

W Liverpoolu odbyła się gala Cage Warriors 96, podczas której na szali znalazły się pasy mistrzowskie kategorii średniej i lekkiej.

W walce wieczoru, w której na szali znalazł się zwakowany przez Chrisa Fishgolda – przeszedł do UFC – pas mistrzowski kategorii lekkiej Soren Bak (12-1) skrzyżował rękawice z Paddym Pimblettem (14-3).

Już w jednej z pierwszych akcji Duńczyk naruszył Brytyjczyka, ale ten błyskawicznie zanurkował po obalenie. Przewrócił Baka, ale tylko na chwilę. Duńczyk wstał, ale Pimblett zaszedł mu za plecy pod siatką, odbijając się od niej i przewracając rywala. Błyskawicznie założył mu piekielnie ciasne duszenie, ale Bak zaprezentował nieprawdopodobne serce do walki i odporność – przetrwał. Liverpoolczyk pozostał jednak za plecami Duńczyka, skupiając się na kontroli oraz od czasu do czasu rozpuszczając ręce. W ostatnich dwóch minutach Duńczyk dobrze jednak wykluczył ofensywę rywala, choć nie był w stanie zrzucić z siebie przeciwnika.

Początek drugiej odsłony należał do ochoczo zmieniającego pozycje Pimbletta, który zdzielił Baka kilkoma świetnymi kopnięciami na korpus, dobrze wykorzystując swój zasięg. Duńczyk napierał i nie miał problemów z zamykaniem na siatce cofającego się prosto na nią rywala, ale brakowało ofensywy. W połowie rundy w końcu rozpuścił ręce, kilkoma ciosami rażąc Pimbletta i rzucając go na ogrodzenie. Z czasem Brytyjczyk wydostał się, ale szybko zainkasował kolejne mocne ciosy, które z łatwością przechodziły przez jego dziurawą jak szwajcarski ser defensywę. Bak potraktował go też kolanem na głowę, ale nie był w stanie utrzymać dystansu. Obaj zaczęli mocować się w klinczu. W końcówce rundy walka wróciła na środek klatki. Brytyjczyk trafił jeszcze kopnięciami na korpus i głowę – brazylijskim – ale zainkasował dwa soczyste krosy na głowę.

Obaj zawodnicy od początku trzeciej odsłony wdali się w szermierkę na pięści i kopnięcia, notując sporo sukcesów. To jednak Bak był stroną atakującą. Brytyjczyk poszukał obalenia, ale zostało ono wybronione. Bak znalazł się na górze, gdzie spędził ponad trzy minuty, kontrolując Pimbletta i ostrzeliwując go uderzeniami i krótkimi łokciami.

Na otwarcie czwartej rundy Duńczyk zdzielił rywala dobrymi ciosami na głowę, wbijając go w siatkę. Tam w klinczu obaj spędzili kilkadziesiąt sekund, aż rozdzielił ich sędzia. W stójce to Duńczyk napierał, ale Brytyjczyk trafiał częściej. W końcu jednak Bak przewrócił rywala, kontrolując go prawie do końca rundy i ostrzeliwując uderzeniami, gdy znajdował odrobinę czasu i przestrzeni.

Ostatnia odsłona stała już pod znakiem totalnej dominacji Baka, który po niespełna dwóch minutach walki w stójce przewrócił Pimbletta i zdominował go z góry, szczególnie w końcówce rozpuszczając ręce w ostrej kanonadzie.

Sędziowie jednogłośnie (48-44, 48-45, 48-46) wskazali na Sorena Baka, który zdobył pas mistrzowski 155 funtów.

W co-main evencie gali Jonas Billstein (20-5-1) zdobył pas mistrzowski kategorii średniej, pokonując Micka Stantona (3-3). Pierwotnie niemiecki zawodnik miał skrzyżować pięści z Lee Chadwickiem, ale ten nie zrobił wagi, w rezultacie tracąc złoto i wypadając z walki.

Trafiwszy kilkoma ciosami w stójce i kilka zainkasowawszy, Billstein przeniósł walkę do parteru, tam błyskawicznie zachodząc Brytyjczykowi za plecy. Pomimo niedogodnej pozycji Stanton próbował uderzać rywala, tracąc kontrolę nad jego rękami – w rezultacie Niemiec przełożył jedną pod jego szyją i zmusił go duszeniem do klepania.

Ponadto szóste z rzędu zwycięstwo – i trzecie pod sztandarem CW – odniósł Jack Grant (15-4), który pomimo pewnych problemów na początku walki efektownie ubił Aleksiego Mantykiviego (11-5).

Na zwycięskie tory po ponad trzech latach powrócił były zawodnik UFC, który jako jedyny nie przegrał z Darrenem Tillem, Nicolas Dalby (15-3). W drugiej rundzie walki Duńczyk ustrzelił kopnięciem na głowę Roberto Allegrettiego (6-1), następnie dusząc go zza pleców.

Wyniki Cage Warriors 96

Walka wieczoru

155 lbs: Soren Bak (12-1) pok. Paddy’ego Pimbletta (14-3) jednogłośną decyzją (48-44, 48-45, 48-46)

Co-main event

185 lbs: Jonas Billstein (20-5-1) pok. Micka Stantona (3-3) przez poddanie (RNC), R1, 3:23

Karta główna

155 lbs: Jack Grant (15-4) pok. Aleksiego Mantykiviego (11-5) przez TKO (łokcie i ciosy), R1, 4:40
170 lbs: Nicolas Dalby (15-3) pok. Roberto Allegrettiego (6-1) przez poddanie (RNC), R2, 0:50
170 lbs: Tim Barnett (5-1-1) zremosiwał z Matthewem Bonnerem (4-3-1) większościową decyzją

Karta wstępna

155 lbs: Mahmut Faour (4-2) pok. Elliota Jenkinsa (5-2) przez TKO (ciosy i łokcie), R2, 2:49
125 lbs: Sam Creasey (10-2) pok. Connora Highnetta (6-4) przez TKO (ciosy), R1, 4:03
155 lbs: Mehdi Ben Lakdar (3-0) pok. Anthony’ego O’Connora (3-3) przez TKO (ciosy), R1, 3:21
125 lbs: Liam Gittins (3-0) pok. Kevina Cordero (5-2) przez TKO (ciosy), R1, 4:36

*****

Trener: „Nie będę zaklinał rzeczywistości, opowiadając, że jesteśmy gotowi na stójkę”

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button