UFC

UFC 282: Błachowicz vs. Ankalaev – wyniki i relacja na żywo

Wyniki, relacja na żywo oraz najlepsze akcje gali UFC 282: Błachowicz vs. Ankalaev, która odbyła się w Las Vegas.

Walka wieczoru pomiędzy Janem Błachowiczem (29-9-1) i Magomedem Ankalaevem (18-1-1) zakończył się… Remisem! Tym samym bezkrólewie w wadze półciężkiej nadal trwa. Relacja z walki – tutaj.

W co-main evencie gali Paddy Pimblett (20-3) pokonał jednogłośnie Jareda Gordona (19-6). Pełna relacja – tutaj.

Pierwsza runda walki Santiago Ponzinibbio (28-6) z Alexem Morono (22-7) toczyła się pod dyktando tego ostatniego. Biorący ją w zastępstwie Amerykanin lepiej pracował boksersko, a w samej końcówce posłał nawet Argentyńczyka na deski prawym sierpem. Ponzinibbio też jednak miał swoje dobre momenty – rąbał lowkingami, trafił kilkoma soczystymi ciosami na głowę i korpus rywala.

Początek rundy drugiej należał do Morono, który ponownie na moment posłał Ponzinibbio na deski. Jednak z czasem aktywność notującego coraz więcej sukcesów Argentyńczyka wzrosła. Ponzinibbio trafiał przede wszystkim niskimi kopnięciami oraz ciosami na korpus, coraz częściej dosięgając też głowy Morono.

Także do trzeciej rundy Santiago wyszedł bardzo agresywnie. W pewnym momencie zachwiał nawet rywalem, ale potem zainkasował taką kontrę, że przez kilkanaście sekund salwował się ucieczką przed szarżującym rywalem. Zdołał jednak przetrwać. W połowie rundy grzmotnął Morono srogim krosem, okrutnie Amerykanina naruszając. Czując krew, ruszył za nim, posyłając go na deski kolejnym prawym. Tam dopadł rywala z uderzeniami z góry, zmuszając sędziego do przerwania zawodów.

Argentyńczyk powrócił tym samym na drogę zwycięstw po dwóch ostatnich porażkach.

Dricus Du Plessis (18-2) odniósł najcenniejsze zwycięstwo w karierze, poddając po świetnej walce Darrena Tilla (18-5-1). Relacja z pojedynku – tutaj.



W potyczce otwierającej kartę główną Ilia Topuria (13-0) zdemolował i poddał Bryce’a Mitchella (15-1). Pełna relacja – tutaj.

W walce wieńczącej kartę wstępną Raul Rosas Jr. (7-0) poddał w pierwszej rundzie Jaya Perrina (10-7). Relacja z pojedynku – tutaj.

Jairzinho Rozenstruik (13-4) potrzebował ledwie 23 sekundy, aby rozprawić się z Chrisem Daukausem (12-6). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.

Edmen Shahbazyan (12-3) zdemolował Dalchę Lungiambulę (11-6). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.




Cierpliwy, a chwilami wręcz bierny Chris Curtis (30-9) znokautował w drugiej rundzie Joaquina Buckleya (15-6). Pełna relacja z walki – tutaj.

Walka Billy’ego Quarantillo (16-4) z debiutującym w wadze piórkowej Alexandrem Hernandezem (13-5) od początku toczyła się w mocnym tempie. W stójce i w obszarze zapaśniczo-parterowym to Hernandez rozdawał karty, ale Quarantillo nie pozostawał mu dłużny, cały czas mocno się odgryzając – chociażby kolanami na korpus w klinczu. W samej końcówce trafił nawet rywala dobrymi ciosami, delikatnie jakby nim wstrząsając.

W drugiej rundzie dominacja Quarantillo nie podlegała już dyskusji. Oddychający rękawami Hernandez szukał desperackich zapasów, ale Billy świetnie się bronił, karcąc rywala za próby obaleń srogimi kolanami na korpus. W stójce gra toczyła się do jednej bramki – Quarantillo wściekle nacierał, zasypując wycieńczonego Hernandeza kanonadą uderzeń. Hernandez próbował jeszcze desperackich obaleń, ale Quarantillo kapitalnie się bronił. W końcu sędzia przerwał oktagonowy terror, jaki Billy fundował bezradnemu, porozbijanemu i ledwie już żywemu Alexandrowi.

Billy Quarantillo powrócił tym samym na zwycięską drogę po zeszłorocznej porażce z Shanem Burgosem. Alexander Hernandez doznał drugiej kolejnej przegranej i trzeciej w ostatnich czterech występach.

TJ Brown (17-9) rozpoczął walkę z debiutującum w oktagonie Erikiem Silvą (9-2) od mocnych uderzeń, którymi mocno zachwiał rywalem, ale… Poszedł w zapasy. W rezultacie pierwsza runda toczyła się głównie w klinczu i w parterze, gdzie to jednak Brown był odrobinę skuteczniejszy. W ostatnich sekundach Amerykanin na rozerwanie zdzielił też Wenezuelczyka kolejnymi ciosami.

Druga runda rozpoczęła się od ostrych wymian, w których obaj trafili, ale Silva z czasem sprowadził walkę do parteru. Tam jednak stracił dogodną pozycję, przez kilka minut będąc kontrolowanym i oklicznościowo obijanym zza pleców przez Browna.

W rundzie trzeciej walka szybko trafiła do parteru z TJ-em Brownem na górze. Amerykanin przez kilka dobrych minut ciasno kontrolował z góry Silvę, traktując go też dobrymi ciosami i łokciami z góry. Nieustannie czaił się też na trójkąt rękami i… W końcu dopiął swego, tą właśnie techniką zmuszając Silvę do poddania walki.

Dla TJ-a Browna było to trzecie zwycięstwo w czterech ostatnich występach w UFC.

Pierwsza runda otwierającego galę starcia Camerona Saaimana (6-0) ze Stevenem Koslowem (6-0) toczyła się przede wszystkim w parterze, gdzie obaj zawodnicy kulali się jak źli, notując po kilka przetoczeń. Wydawało się, że odrobinę agresywniejszy był Koslow, ale pod kątem kontroli przeważał Saaiman.

Druga runda wyglądała podobnie. Początkowo Koslow rozdawał karty w obszarze parterowym, ale potem Saaiman wyraźnie przejął stery walki. Przedarł się do dominujących pozycji w parterze, dosięgając Amerykanina wieloma dobrymi uderzeniami. W pewnym momencie zdzielił jednak nurkującemu mu do nóg Koslowa nieprzepisowym kolanem na głowę. Sędzia przerwał walkę, karząc Afrykanera odebraniem punktu. Amerykanin długo zbierał się do powrotu do zawodów, ale w końcu to uczynił. W stójce Saaiman wyglądał nieco lepiej, choć Koslow rozciął go krótkim łokciem.

W trzeciej odsłonie ponownie parteru nie brakowało. Koslow miał swoje momenty, ale do czasu. Dobrze dysponowany kondycyjnie Saaiman w końcu odwrócił pozycję, bombardując Amerykanina dobrymi ciosami w parterze. Starcie z czasem wróciło na nogi, gdzie Afrykaner porozbijał i skończył wymęczonego już okrutnie Koslowa kanonadą uderzeń.

Cameron Saaiman rozpoczął tym samym przygodę z UFC od efektownego zwycięstwa.




Wyniki UFC 282

Walka wieczoru

205 lb: Jan Błachowicz (29-9-1) vs. Magomed Ankalaev (18-1-1) – niejednogłośny remis (48-47, 46-48, 47-47)

Co-main event

155 lb: Paddy Pimblett (20-3) pok. Jareda Gordona (19-6) jednogłośną decyzją (3 x 29-28)

Karta główna

170 lb: Santiago Ponzinibbio (29-6) pok. Alexa Morono (22-8) przez TKO (ciosy), R3, 2:29
185 lb: Dricus Du Plessis (18-2) pok. Darrena Tilla (18-5-1) przez poddanie (RNC), R3, 2:43
145 lb: Ilia Topuria (13-0) pok. Bryce’a Mitchella (15-1) przez poddanie (trójkąt rękami), R2, 3:10

Karta wstępna

135 lb: Raul Rosas Jr. (7-0) pok. Jaya Perrina (10-7) przez poddanie (RNC), R1, 2:44
265 lb: Jairzinho Rozenstruik (13-4) pok. Chrisa Daukausa (12-6) przez KO (ciosy), R1, 0:23
185 lb: Edmen Shahbazyan (12-3) pok. Dalchę Lungiambulę (11-6) przez TKO (kolana i uderzenia), R2, 4:41
185 lb: Chris Curtis (30-9) pok. Joaquina Buckleya (15-6) przez KO (kros i uderzenia z góry), R2, 2:49

Karta przedwstępna

145 lb: Billy Quarantillo (17-4) pok. Alexandra Hernandeza (13-7) przez TKO (ciosy), R2, 4:30
145 lb: TJ Brown (17-9) pok. Erika Silvę (9-2) przez poddanie (trójkąt rękami), R3, 3:41
135 lb: Cameron Saaiman (7-0) pok. Stevena Koslowa (6-1) przez TKO (ciosy), R3, 4:13

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN




Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button