KSWPolskie MMA

„Naruszył mnie konkretnie” – Khalidov z uznaniem o Pawlaku, komentuje przerwanie w ostatniej sekundzie rundy czwartej na KSW 117

Mamed Khalidov wskazał największe atuty Pawła Pawlaka po porażce na KSW 117 i skomentował przerwanie sędziego Tomasza Brondera.

Nie tak sobotni wieczór w Warszawie wymarzył sobie Mamed Khalidov, który w walce wieczoru gali KSW 117 skrzyżował rękawice z mistrzem wagi średniej Pawłem Pawlakiem.

Czeczen stawiał rywalowi opór przez trzy rundy, ale w czwartej wszystko posypało się jak domek z kart. Khalidov trafił na deski, gdzie został rozbity i skończony ciosami i łokciami z góry.

– Już jestem o tyle przyzwyczajony, że nie raz już przegrałem – powiedział po walce w rozmowie z dziennikarzami, między innymi z FANSPORTU. – Życie. Życie. Raz się wygrywa… Dwadzieścia razy się wygrywa, raz się przegrywa, trudno. No i tyle. Gratulacje dla Pawła, dla sztabu.

– Czym zaskoczył? No spodziewałem się, że tak będzie pracował. Tylko że jakoś… Wiedziałem, że taki styl ma niewygodny, nieprzyjemny. Próbowałem go podejść i nie wiem, jak tam wyglądało na kartach punktowych. Natomiast w tej czwartej rundzie nie wiem, co się stało. Nie obalił mnie chyba. Chyba się wywróciłem?

– Właśnie o to chodzi, że chyba za mało próbowałem, żeby wyjść, wstać – powiedział o czwartej odsłonie Mamed. – Bardziej czekałem na moment, żeby próbować skończyć, ale bardzo dobrze pracował. No co, mistrz.

– Gratulacje dla niego. Dobrze łokciami pracował, dobrze bronił, cały czas skręcał się. Dobrze był przygotowany na na dźwignie, na próbę dźwigni.

– Gdzieś tam trafił mnie bardzo dobrze, że już troszeczkę mnie naruszył. Konkretnie mnie naruszył.

– Jest inteligentny, bardzo ładnie pracuje. Dlatego jest mistrzem. Gratulacje dla niego, dla jego teamu i czekamy na jego kolejne występy.

Pierwsze dwie rundy były najbardziej wyrównane. Obaj zawodnicy mieli w nich swoje momenty. Khalidov jest jednak daleki od forsowanie tezy, że rozdawał w nich karty.

– Nie czułem, że to ja narzuciłem grę, tylko próbowałem opcji – powiedział. – Ciężko było podejść. Wiedzieliśmy, że będą te front kicki cały czas i te high kicki. One nie były bolące i tak dalej, tylko że przeszkadzały mi podchodzić do niego. Zrobiłem kilka szarży takich. Nie wiem, co powiedzieć.

– Można gadać, że super były dwie rundy albo nie wiem ile, ale liczy się walka, a walka jest przegrana, więc to jest najważniejsze.

– Spróbowałem z mistrzem. Mam 46 lat prawie. Cieszę się bardzo, że jeszcze mogłem walczyć z mistrzem, a dalej? Zobaczymy.

Pomimo iż w przestrzeni medialnej przerwania walki na sekundę przed końcem czwartej rundy odbiło się szerokim echem, Khalidov podszedł do tematu z rezerwą.

Dalsza część artykułu poniżej…


Sprawdź też:

Oleksiejczuk w walce wieczoru gali UFC Baku

Wikłacz ma walkę – mocny rywal na czerwiec

Czy Baraniewski powinien wejść za Błachowicza do walki z Guskovem?


– Jestem fighterem, nie jest mi to obojętne, ale przeżyję – powiedział spokojnie Mamed. – Nic się nie stanie.

Reprezentant Arrachionu Olsztyn przyznał, że był o włos od zakończenia kariery w klatce, ale zdanie zmienił pod wpływem kibiców. Chce dać sobie trochę czasu, aby na spokojnie przemyśleć swoje dalsze kroki.

– Po Bartosińskim chciałem już zakończyć – powiedział. – Ale to jest ta zachłanność. Kusi, żeby tam jednak spróbować z kimś jeszcze się pobić.

– Cieszę się ze swojej kariery, że toczyłem ostatnie walki z mistrzami. Czy wygrywałem, czy przegrywałem, ale walczyliśmy. Mój prime time już minął.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button