Dziennik MMA – 17 kwietnia 2015

Najciekawsze wiadomości MMA z Polski i zagranicy z 17 kwietnia 2015.

Jotko vs Brunson na UFC w Berlinie

Nie lada zestawienie zostało ogłoszone przez UFC. W jednej z najważniejszych walk w krótkiej historii Polaków w UFC Krzysztof Jotko (MMA 15-1) zmierzy się z amerykańskim grinderem, Derekiem Brunsonem (MMA 13-3). Do pojedynku dojdzie 20 czerwca na gali UFC Fight Night 69 w Berlinie – na tej samej gali wystąpią również Piotr Hallmann i Łukasz Sajewski.

Brunson to weteran organizacji Strikeforce, który w największej federacji świata stoczył pięć pojedynków, z czego zwyciężył cztery. W swoich wygranych walkach totalnie stłamsił Chrisa Lebena, Briana Houstona, Lorenza Larkina i Eda Hermana. Na początku 2014 roku stoczył też świetne starcie z Yoelem Romero, któremu postawił piekielnie trudne warunki. Derek wygrywał przez 10 minut pojedynku, jednak na skutek braków kondycyjnych oddał Żołnierzowi Boga inicjatywę w trzeciej rundzie, ostatecznie przegrywając przez techniczny nokaut.

Jak wstępnie prezentują się szansę Krzyśka na zanotowanie najważniejszego dla niego zwycięstwa? Na pierwszy rzut oka – miernie. Brunson to przede wszystkim kapitalny zapaśnik – znacznie lepszy od Bruno Santosa i Magnusa Cedenblada (który Jotkę obalał, a ostatecznie poddał). W ostatnich pojedynkach Derek pokazał też progres w aspekcie kickbokserskim i kondycyjnym. Swojej szansy Polak musi upatrywać w stójce, jednak ciężko mi w chwili obecnej stwierdzić, czy i w tej płaszczyźnie podoła Amerykaninowi.

Rozpiska gali UFC Fight Night 69 na chwilę obecną prezentuje się następująco:

Alexander Gustaffson vs Glover Teixeira
Tatsuya Kawajiri vs Dennis Siver
Alan Patrick vs Mairbek Taisumov
Krzysztof Jotko vs Derek Brunson
Nikita Krylov vs Marcos Rogerio de Lima
Niklas Backstrom vs Noad Lahat
Nick Hein vs Łukasz Sajewski
Scott Ashkam vs Antonio dos Santos Jr.
Alan Omer vs Mike Wilkinson
Piotr Hallmann vs Magomed Mustafaev

| Calo |

Magomedov powróci we wrześniu?

Robiący furorę w UFC po trzech kolejnych wiktoriach – a każdej lepszej od poprzedniej – Rashid Magomedov przy okazji gali M-1 Challenge 56 nieśmiało przyznał, że pojawiła się jakaś propozycja kolejnej walki w UFC na wrzesień lub październik, ale nic jeszcze nie jest domknięte.

Bardzo nieśmiały i tylko od wielkiego dzwona udzielający wywiadów Rosjanin dagestańskiego pochodzenia powiedział, że trenuje regularnie w Dagestanie, na dwa miesiące przed pojedynkiem wyjeżdżając do Stanów Zjednoczonych. Na drążące temat pytania, z kim tam trenuje, nie był niestety w stanie odpowiedzieć, stwierdzając, że z różnymi zawodnikami i różnymi trenerami, których nazwisk niestety nie pamięta.

Ocenia, że treningi w Ameryce są bardzo podobne do tych dagestańskich, choć przyznaje, że dopiero u Jankesów spróbował po raz pierwszy crossfitu, którego wcześniej nie praktykował.

Poza oktagonem Magomedov jawi się jako całkowicie niemedialny jegomość, którego światło kamer trochę krępuje. Trenuje gdzieś w Dagestanie w ciszy i spokoju, na dwa miesiące przed walką odwiedzając jakiś amerykański klub, by posparować z jakimiś zawodnikami pod okiem jakichś trenerów. Z jednej strony otacza go aura tajemniczości, z drugiej – old-schoolu.

| naiver |

Puetz pewny swego przed bojem z Tyburą

Mistrz kategorii półciężkiej M-1 Global, Stephan Puetz, który 2 maja skrzyżuje rękawice z mistrzem kategorii ciężkiej, Marcinem Tyburą, zapowiada, że rozbije Polaka.

Złamię go, tak, jak złamałem każdego rywala. Będę miał na to 25 minut – więc wcześniej czy później go złamię. Nie wiem, czy będzie KO, ale zrobię wszystko, aby było to wyraźne zwycięstwo. Nie lubię zostawiać decyzji w rękach sędziów.

Niemiec zapowiada, że wniesie na wagę około 105 kilogramów. Przyznał, że ściął odrobinę wagę, bo zależy mu na tym, aby nie utracić swojej szybkości, w której, jak się wydaje, upatruje głównej szansy na pokonanie Marcina.

Puetz absolutnie nie żywi jednak najmniejszej niechęci względem Tybury, wysoko zresztą oceniając jego umiejętności.

Bardzo dobrze znam Marcina. Lubię go jako zawodnika i jako człowieka. Ale pora, abyśmy się zmierzyli. Ma dobre zapasy, zna BJJ. Jest mądrym zawodnikiem, które nie zaatakuje na oślep. Raczej spróbuje znaleźć twoje słabe punkty i je wykorzystać.

Chciałbym wreszcie kupić hype na Tyburę. Byłoby jeszcze więcej emocji przy oglądaniu tej ciekawie zapowiadającej się walki.

| naiver |

Camozzi celuje w zwycięstwo

Chrisa Camozziego czeka w sobotę prawdopodobnie koszmarny wieczór. Raz już bowiem mierzył się jako zastępstwo z Ronaldo Souzą, co zakończyło się szybkim duszeniem. Teraz wychodzi do takiego starcia ponownie, ale jak mówi dla MMAFighting:

Mam wszystko do zyskania, a Jacare wszystko do stracenia. Nie wiem, dlaczego inni nie chcą wziąć tej walki. Płacą nam za walki, a nie pozyskiwanie sponsorów i postowanie w internecie. Mamy walczyć – reszta to dodatek. Jeżeli zajmujesz się walką – walczysz. Dla mnie wszystko wychodzi od tego. Walczę już od dawna, a wzięcie tej walki w zastępstwie, jak poprzednio, daje mi szansę zmiany wyniku. To szansa na odkupienie. Pogadałem z moimi menadżerami i powiedzieli mi, że to szansa, której nie mogę przegapić, bo to numer jeden, a więc mogę podskoczyć w rankingach.

Camozzi po wypadnięciu Yoela Romero zamieścił posta na forum The Underground, w którym pisał, że chętnie zmierzyłby się z Jacare jeszcze raz. Wiadomość czytał Joe Silva, który postanowił dać kolejną szansę Amerykaninowi.

Jestem 10 razy lepszym zawodnikiem, niż kilka lat temu. Zajmuję się sportem już 10 lat, ale ciągle czuję, że szukam swojej drogi. Byłem najlepszym zawodnikiem w klubie, teraz trzeba to udowodnić w walce. To czyni mnie wojownikiem. Przez to ciężko trenuję i czasem nawet przesadzam, również w klubie. Mam wszystkie narzędzia, żeby wygrać.

Trochę szkoda mi Camozziego, bo to waleczny gość, który nie ma jakiegoś fatalnego zestawu umiejętności. Jacare to jednak ktoś, kto ponownie skończy go w krótkim czasie.

| Bolt |

Błachowicz w TOP 15 dywizji półciężkiej

Pomimo porażki z Jimim Manuwą na krakowskiej gali UFC Jan Błachowicz trafił do czołowej piętnastki dywizji półciężkiej, zamykając ją. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że z rankingu usunięto Phila Davisa, który podpisał kontrakt z Bellatorem.

Jakby to rzec… Może w ten sposób – nie o takim wejściu do czołowej piętnastki dywizji marzył pewnie Jan Błachowicz.

| naiver |

Testy antydopingowe dla Condita i Alvesa

Carlos Condit i Thiago Alves zostaną poddani testom antydopingowym przy okazji gali UFC Fight Night 67. Obaj zawodnicy wypowiedzieli się na ten temat dla MMAFighting – w różnym jednak tonie.

Condit:

Nie podzielili się ze mną szczegółami, ale to wspaniale, że przeprowadzają testy. Kocham ten sport i nienawidzę patrzeć na to, jak niszczy go doping. W całości popieram testy. Testujcie mnie – jestem czystym sportowcem. Cieszę się, że to robią.

Alves:

Nikt mi o tym nie powiedział, ale to część pracy. Będę gotowy, Condit zapewne również.

Thiago Alves przy okazji UFC 66 został złapany na środkach pomagających zbijać wagę. Sądzę jednak, że ATT ma odpowiednich fachowców od rozpisywania cyklu.

| Bolt |

Johnson wcale się nie wkurza

Demetrious Johnson to chyba najmniej doceniany mistrz UFC. Mierzy się z silnymi przeciwnikami, prezentuje zawsze wysoki poziom, ale ze względu na swoją wagę bywa często ignorowany. Jednak nie pozbawia go to pogody ducha, o czym zapewnia w podcaście Sherdoga:

Nie mogę powiedzieć, że mnie to frustruje. Nie obchodzi mnie podejście: „Gość ssie, nie kupuję tej karty”. Wtedy myślę: „To dobrze. Oglądaj coś innego. Spoko”. Już próbowałem przekonać do siebie ludzi, jeżeli chodzi o sprzedaż. Przedtem zajmowałem się handlem. Nie mówię, że MMA jest jak handel, ale moja robota to wyjść, pokazać się na najwyższym poziomie, wygrywać i zachować pas. To planuję 25 kwietnia. Jeżeli ludzie tego nie chcą oglądać, to ich pieprzony problem. Przegapią kozacką walkę moją i Kyojiego Horiguchiego.

Prawdę mówiąc, to po raz pierwszy od walki z Josephem Benavidezem czekam na występ Johnsona, ale ponownie raczej ze względu na ciekawego rywala niż chęć oglądania olbrzymiej przecież maestrii czempiona.

| Bolt |

Javier Mendez zna już wynik

Trener Caina Velasqueza, Javier Mendez, w wywiadzie dla MMAFighting dosyć jasno wskazał, że nie daje szans Fabricio Werdumowi na UFC 188:

Ten gość nie przegrywa. Cain radzi sobie doskonale – jest w świetnym stanie fizycznym i psychicznym, wszystko jest okej. Jego cel to wyjść i pokazać coś światu. Mówię wam – coś pokaże. Przypomni wszystkim, dlaczego jest najlepszy. Będę szczery – Werdum zostanie zniszczony. Tak to widzę, Cain również. Skończymy go lub bardzo obijemy. Dostanie gorszy łomot niż dos Santos, jeżeli walka potrwa 5 rund – takie są fakty.

Mendez zapomniał tylko dodać, że jego podopieczny musi dotrwać do tej walki bez kontuzji.

| Bolt |

………………….

Nowe zestawienia:

185 lbs: Krzysztof Jotko (15-1) vs Derek Brunson (13-3) – UFC Fight Night 69, 20 czerwca
145 lbs: Makwan Amirkhani (11-2) vs Masio Fullen (11-2) – UFC Fight Night 69, 20 czerwca

fot. ZUFFA / UFC.com

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. Pingback: GRIP NEWS - Dziennik MMA – 17 kwietnia 2015

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply