UFC

„Uważa, że jest jakimś bogiem lub królem” – Justin Gaethje zamierza pokazać Ilii Topurii na UFC White House, że Gruzin jest tylko człowiekiem

Justin Gaethje jest przekonany, że zwycięstwem nad Ilią Topurią zmaże swoje winy za porażki z Maxem Hollowayem i Charlesem Oliveirą.

Justin Gaethje będzie ostatnim Amerykaninem, jaki zawita w progi oktagonu podczas gali UFC Freedom Fights, organizowanej 14 czerwca w Białym Domu w ramach obchodów 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych. W walce wieczoru wydarzenia dzierżący tymczasowy pas wagi lekkiej Highlight skrzyżuje rękawice z prawowitym mistrzem Ilią Topurią.

Goszcząc na kanale TMZ Sports, Justin Gaethje stwierdził jednak, że nie czuje żadnej dodatkowej presji związanej z rangą wydarzenia.

– Jedyne, co mogę zrobić, to dać z siebie wszystko – powiedział. – Myślę, że bez względu na to, co wydarzy się tej nocy – czy wygram, czy przegram – sprawię, że mój kraj będzie ze mnie dumny. Zawsze tak było z moimi występami. Uwielbiam dawać ludziom widowiska.

– Owszem, jest to jakaś dodatkowa presja, ale na polu golfowym zawsze powtarzam, że moje drugie imię to presja. Uwielbiam presję. Uwielbiam być skreślany. Uwielbiam, gdy skazują mnie na porażkę, i uwielbiam, że mój przeciwnik uważa, że jest jakimś bogiem lub królem – bo mogę go pokonać i pokazać mu, że jest tylko człowiekiem, jak my wszyscy.

W drodze do walki Ilia Topuria swoim zwyczajem ocieka wręcz pewnością siebie, celebrując zwycięstwo jeszcze przed walką. Gruzin zapowiada, że nie skorzysta w oktagonie z zapasów i nie ma wątpliwości, że skończy Amerykanina w pierwszej rundzie.


Makhachev wskazał najbardziej prawdopodobnego rywala i termin kolejnej walki

Tsarukyan uzależnia termin powrotu od zwycięzcy walki Topuria vs. Gaethje

Dvalishvili wyjaśnia, dlaczego walka O’Malley vs. Zahabi nie ma znaczenia w kontekście mistrzowskim


Buńczuczne zapowiedzi El Matadora nie robią jednak wielkiego wrażenia na Justinie Gaethje.

– Cóż, tak właśnie podchodzi do wielu walk – zauważył Amerykanin. – Jak dotąd zawsze odnosił sukcesy. Przypomina to podejście McGregora – też starał się stworzyć wizerunek osoby niepokonanej i nietykalnej. A jeśli jednak przegrasz, to co dalej? Nie mogę się więc doczekać, żeby dać mu tę lekcję.

– Sam przez to przechodziłem. Gdy trafiłem do UFC, miałem na koncie siedemnaście zwycięstw i żadnej porażki. On oczywiście osiągnął o wiele więcej niż ja ze swoimi siedemnastoma zwycięstwami. Tak, dzieciak jest… nie ma wątpliwości, że ten dzieciak jest wyjątkowy.

– Ten sport jest jednak szalony. Wszyscy widzieliśmy to wiele razy. Goście byli już skreśleni albo sami skreślali rywala… Potem wygrywają. To dla mnie świetna okazja, by udowodnić ludziom, że dopóki trzymasz się kursu i ufasz procesowi, kontrolujesz swoje przeznaczenie. I tak właśnie zrobiłem.

– Owszem, przegrywałem. Myślę, że walka z Maxem Hollowayem to było dla mnie szczęście w nieszczęściu, bo dzięki temu ta walka będzie o wiele bardziej wyjątkowa. Dzięki tej wygranej mogę zapomnieć o walce z Maxem Hollowayem i Charlesem Oliverem. Wspaniała szansa.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Gaethje jest gremialnie skreślany przez bukmacherów, fanów oraz ekspertów większych i mniejszych. Taka jednak otoczka stanowi dla niego dodatkową motywację.

– Wierzę w swoje umiejętności – powiedział. – Wierzę, że potrafię dobierać odpowiednie kąty, kontrolować odległość, być precyzyjnym i nie popełniać błędów. Myślę, że przechodziłem przez to i doświadczałem tego tak wiele razy, że jeśli tej nocy nie będę idealny, to znaczy, że nie powinienem był w ogóle tam się znaleźć.

Poniżej najnowszy odcinek serii Q&A.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button