
Nie miał wyboru! Aleksandar Rakić zdradził, ile kilogramów ścinał przed ostatnią walką, wskazał klucz do pokonania Marcina Tybury na UFC Belgrad
W drodze do starcia z Marcinem Tyburą na UFC Belgrad Aleksandar Rakić opowiedział, dlaczego nie mógł już dalej walczyć w limicie kategorii półciężkiej.
W sobotę w Belgradzie podczas gali UFC Fight Night Aleksandar Rakić – kiedyś zawodnik, który był o włos od włączenia się do rozgrywki o pas kategorii półciężkiej – powalczy o powrót na zwycięskie tory po czterech kolejnych porażkach.
Jednocześnie dla austriackiego Serba sobotni występ będzie debiutem w dywizji półciężkiej.
Decyzję o przejściu wyżej Rakieta podjął po zeszłorocznej porażce z Azamatem Murzakanovem. Jak zdradził w drodze do gali w Belgradzie w rozmowie z UFC News, do walki z Rosjaninem ścinał aż 17 kilogramów – najwięcej w swojej karierze.
– Na samo dojście do siebie po tych katorżniczych ścinaniach potrzebowałem jakieś dwa miesiące – powiedział. – Chcę być aktywniejszy i chcę też żyć normalnie po karierze MMA. Jestem w MMA od dwudziestu lat.
Aleksandar stwierdził, że gdy debiutował pod egidą amerykańskiego giganta w 2017 roku, ścinał około 12 kilogramów. Z każdą kolejną walką redukcja wagi była jednak trudniejsza, bo wraz z wiekiem przybierał masy mięśniowej. Po konsultacjach z lekarzami uznał, że jego przygoda z 205 funtami dobiegła końca.
– Jestem odpowiednio duży na wagę ciężką – powiedział. – Mam wzrost, mam zasięg, mam masę. No i myślę, że mam przewagę, bo walczyłem w wadze półciężkiej – po mojej stronie są więc szybkość, dynamika, zwinność. Myślę, że to zagra na moją korzyść w tej walce.
Do walki z Marcinem Tyburą – bo to Polak powita go w Belgradzie w szeregach dywizji królewskiej – Aleksandar Rakić przygotowywał się przez 12 aż tygodni. Dwa miesiące spędził na matach American Top Team, wracając na Florydę po siedmiu latach nieobecności. Chciał jednak wyjść ze swojej strefy komfortu.
– Fizycznie i mentalnie było to dla mnie bardzo trudne, ale uważam, że było to jednocześnie niezbędne, aby w sobotę wieczorem dać świetny występ – powiedział Aleksandar.
Nie sposób wykluczyć, że dla obu zawodników – Polaka i Serba – na szali walki znajdzie się ich przyszłość w UFC. Tybur przegrał bowiem dwie walki z rzędu i trzy z ostatnich czterech, a Rakieta ma za sobą czarną serię czterech porażek.
– To idealny rywal – powiedział o Tyburze Rakić. – Bardzo wszechstronny i niezwykle doświadczony. Stoczył 24 walki w UFC. Mierzył się ze świetnymi rywalami, w tym z mistrzem Tomem Aspinallem. To świetny test na mój debiut w wadze ciężkiej.
– Bardzo się ucieszyłem, gdy dostałem tę walkę. Jest wysoko w rankingu, o ile się nie mylę. Zwycięstwo w sobotę zapewni mi miejsce w rankingu i zobaczymy, co dalej.
Poniżej zapowiedź walki Iwo Baraniewskiego.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






