UFC 234: Adesanya vs. Silva – wyniki i relacja


Wyniki i relacja na żywo z gali UFC 234 z Andersonem Silvą i Israelem Adesanyą w rolach głównych, która odbędzie się w Melbourne.

W walce wieczoru gali Israel Adesanya (16-0) po mocno teatralnym pojedynku, pełnym kiwek, zmyłek i przyruchów, wypunktował Andersona Silvę (34-9). Pełna relacja z walki – tutaj.

*****

W co-main evencie gali Lando Vannata (10-3-2) z dziecinną łatwością rozmontował i poddał Marcosa Rosę (6-5). Pełna relacja ze starcia – tutaj.

*****

Pierwsza runda walki Rani Yahyi (34-9) z Rickym Simonem (15-1) stała pod znakiem dominacji Amerykanina, który zdecydowanie przeważał w płaszczyźnie stójkowej, świetnie broniąc się przed próbami obaleń ze strony rywala. W połowie rundy posłał nawet Brazylijczyka na deski potężnym prawym sierpem.

Yahya do końca rundy próbował desperackich cepów i obaleń – ale bez powodzenia. Sam inkasował znacznie więcej uderzeń od agresywnego, ale dobrze kontrolującego dystans Amerykanina.

W drugiej rundzie Brazylijczyk miał jednak swoją szansę, gdy potężnym prawym wstrząsnął Amerykaninem, ruszając następnie do huraganowych ataków. Simon zdołał jednak przetrwać, odzyskując rytm gry i panowanie nad walką.

W ostatnich pięciu minutach niewiele się zmieniło – Simon nacierał, gnębił Yahyę uderzeniami i stopował jego obalenia.

Sędziowie wypunktowali walkę w stosunku 2 x 30-27, 30-25 dla Amerykanina, który odnosi w ten sposób trzecie z rzędu zwycięstwo, przerywając serię trzech wiktorii Brazylijczyka.

*****

Montana de la Rosa (10-4) zdeklasowała zapaśniczo i parterowo niezwykle charakterną – bo długo nie chciała odklepać pomimo fatalnego położenia – Nadię Kassem (5-1), ostatecznie zmuszając rywalkę do poddania walki w wyniku balachy.

*****

Jim Crute (10-0) w potyczce otwierającej kartę wstępną pokonał przez techniczny nokaut Sama Alveya (33-12). Relacja z walki – tutaj.

*****

W wyróżnionej walce karty wstępnej świetnie dysponowany Devonte Smith (10-1) ubił w pierwszej rundzie Dong Hyun Kima (16-9-3). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.

*****

W pierwszej rundzie walki Austina Arnetta (16-6) z Shanem Youngiem (13-4) Nowozelandczyk był znacznie agresywniejszy, ale dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi, mobilny i regularnie zmieniający ustawienie Amerykanin długimi fragmentami dobrze kontrolował dystans, kąsając rywala prostymi. W końcówce Young w końcu jednak dosięgnął Arnetta kilkoma dobrymi bombami.

Druga runda wyglądała podobnie – Young nacierał jak zły, inkasował sporo prostych od hasającego przy ogrodzeniu Arnetta, ale sam szczególnie w końcówce notował sporo sukcesów, zmuszając chwilami rywala do chaotycznej ucieczki.

W trzeciej rundzie przewaga Nowozelandczyka wzrosła i jego ciosy dochodziły jeszcze częściej. W końcówce Arnett postawił wszystko na jedną kartę, wdając się w ostre wymiany z rywalem – ale w ostatnich sekundach zaliczył deski.

Wszyscy sędziowie wypunktowali walkę zgodnie 30-27 dla odnoszącego drugie z rzędu zwycięstwo Shane’a Younga.

*****

W pierwszej rundzie walki Kai Kary-France’a (19-7) z Raulianem Paivą (18-2) ten pierwszy był znacznie agresywniejszy, zmuszając Karę-France do krążenia przy siatce – ale to Australijczyk trafił czystszymi ciosami, broniąc się też przed parterowymi zapędami Brazylijczyka. Szczególnie jednak w końcówce rundy Paiva podkręcił tempo, będąc skuteczniejszym.

Druga runda należała już do debiutanta. Co prawda zainkasował kilka soczystych bomb w stójce, ale po żadnej nawet się nie zachwiał. Sam za to trafiał częściej, świetnie kontrując też obalenia ze strony Australijczyka, po których znajdował się na górze, stamtąd częstując rywala uderzeniami.

W trzeciej rundzie to nadal Paiva był agresorem, atakując w długich kombinacjach, z których wiele dochodziło celu. Kara-France nie pozostawał jednak rywalowi dłużny, również regularnie dosięgając go sierpami z lewej i prawej oraz lewym prostym – choć na nacierającym Brazylijczyku uderzenia te nie robiły wrażenia.

Sędziowie niejednogłośnie (2 x 29-28, 28-29) wskazali na odnoszącego drugie zwycięstwo z rzędu w oktagonie UFC Kai Karę-France’a.

*****

Na otwarcie karty wstępnej Kyung Ho Kang (15-8) po szalonej bijatyce poddał Teruto Ishiharę (10-7-2). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.

*****

W wyróżnionej walce karty UFC Fight Pass Jalin Turner (8-4) ekspresowo zdemolował debiutującego w oktagonie Callana Pottera (17-8). Pełna relacja z walki – tutaj.

*****

W pierwszej rundzie otwierającej galę walki wojujący o pierwsze zwycięstwo w oktagonie i prawdopodobnie pozostanie pod sztandarem UFC Wuliji Buren (11-7) i Jonathan Martinez (10-2) wdali się w walkę na chwyty. Więcej uderzeń z góry wyprowadził Buren, ale to Martinez dłużej kontrolował rywala z dominującej pozycji.

W drugiej rundzie było nieco więcej stójki, w której to odrobinę lepiej prezentował się walczący z odwrotnej pozycji Martinez. Walka na chwyty była natomiast wyrównana, choć ponownie to Amerykanin spędził więcej czasu w pozycji dominującej.

Ostatnia odsłona ponownie toczyła się pod znakiem kulanek parterowych. Sytuacja zmieniała się kilka razy – ciasną balachę miał nawet przez chwilę Buren – ale ostatecznie to Martinez zakończył walkę mocnym akcentem, rozpuszczając w ostatnich sekundach bomby z góry.

Sędziowie zgodnie wypunktowali pojedynek dla Jonathana Martineza (2 x 30-27, 29-28), który odnosi pierwsze zwycięstwo w UFC po przegranym debiucie.

Dla Wulijia Burena jest to trzecia porażka w oktagonie, która prawdopodobnie pieczętuje jego los pod flagą amerykańskiego giganta.




Wyniki UFC 234

Walka wieczoru

185 lbs: Israel Adesanya (16-0) pok. Andersona Silvę (34-9) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)

Co-main event

155 lbs: Lando Vannata (10-3-2) pok. Marcosa Rosę (6-5) przez poddanie (kimura), R1, 4:55

Karta główna

135 lbs: Ricky Simon (15-1) pok. Raniego Yahyę (34-9) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 30-25)
125 lbs: Montana de la Rosa (10-4) pok. Nadię Kassem (5-1) przez poddanie (balacha), R2, 2:37
205 lbs: Jim Crute (10-0) pok. Sama Alveya (33-12) przez TKO (uderzenia), R1, 2:49

Karta wstępna

155 lbs: Devonte Smith (10-1) pok. Dong Hyun Kima (16-9-3) przez KO (ciosy), R1, 3:53
145 lbs: Shane Young (13-4) pok. Austina Arnetta (16-6) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
125 lbs: Kai Kara-France (19-7) pok. Rauliana Paivę (18-2) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)
135 lbs: Kyung Ho Kang (15-8) pok. Teruto Ishiharę (10-7-2) przez poddanie (RNC), R1, 3:59

Karta UFC Fight Pass

155 lbs: Jalin Turner (8-4) pok. Callana Pottera (17-8) przez KO (ciosy), R1, 0:53
135 lbs: Jonathan Martinez (10-2) pok. Wulijia Burena (11-7) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)

*****

Analizy UFC 234: Robert Whittaker vs. Kelvin Gastelum


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

3 Comments

  1. Mecenas22

    9 lutego 2019 at 20:19

    Silva po zwycięstwo!

    • szalapaj

      9 lutego 2019 at 20:38

      silva oszust,ma konto w powerbanku

  2. Kocio

    10 lutego 2019 at 02:25

    Ishihara do zwolnienia, trochę szkoda go, ale nieszczególnie się chyba przejął :)

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *