„Nie będę zachowywał się jak buc obrażony na świat…” – Rafał Kijańczuk zabrał głos po pierwszej zawodowej porażce

Nie schował głowy w piasek Rafał Kijańczuk po pierwszej zawodowej porażce, jaką w sobotę w Kazachstanie podczas gali M-1 Challenge 101 zadał mu mistrz wagi półciężkiej Khadis Ibragimov.

Eskapady do Ałmaty Rafał Kijańczuk miło wspominał nie będzie. W stolicy Kazachstanu polski zawodnik nie dał bowiem rady mistrzowi kategorii półciężkiej M-1 Global Khadisowi Ibragimovowi, przegrywając przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie.

Kijana został szybko przewrócony i uwięziony w krucyfiksie, gdzie Dagestańczyk rozpuścił ręce, zmuszając sędziego do przerwania walki. Już kilka godzin po tym niepowodzeniu polski półciężki podsumował pojedynek w mediach społecznościowych.

Zobacz także: McGregor, Masvidal, Ngannou i inni reagują na nokaut Justina Gaethje

Zawsze szybko informowałem Was o kolejnych wygranych walkach, więc nie będę zachowywał się jak buc obrażony na świat i porażką, również szybko się „pochwale”😉

➡️ Nie udało się tym razem. Trochę głupio przegrać własną bronią czyli szybko w pierwszej rundzie ale taki to już sport. Jednak rok w zawodowej karierze to za mało aby wygrywać tytuły mistrzowskie w dużych organizacjach. Brakło doświadczenia i obycia w walce. Popełniłem głupie błędy, które były spowodowane chyba tym że stawka pojedynku trochę mnie przerosła. Być może jeszcze za wcześnie na takie starcia, choć gdybym mógł cofnąć czas to i tak wziąłbym te walkę bo takich propozycji się nie odmawia.

✅ Dziękuję Wam za słowa wsparcia przed jak i po walce i cieszę się, że mimo wszystko większość z Was patrzy na to trzeźwym umysłem👍

➡️ A jeśli o mnie chodzi to jestem tylko lekko draśnięty, przyjąłem duzo ciosów w parterze ale nie były mocne wiec nie jestem rozbity i za tydzień wracam do treningu i do wakacji chce stoczyć kolejny pojedynek👊

➡️ A z ciekawostek zakulisowych powiem, że mój rywal walką ze mną prawdopodobnie przypieczętował kontrakt z UFC i pas będzie zwakowany wiec szybko będę mógł się odbić i znowu spróbować szczęścia. Z M-1 pozostały mi 3 walki na kontrakcie, które zamierzam wypełnić😉




26-letni Kijańczuk, który zawodowo walczy od lutego ubiegłego roku, doznał w ten sposób pierwszej porażki. Tym samym jego seria siedmiu z rzędu zwycięstw dobiegła końca.

*****

„To nie była wojna” – Justin Gaethje o walce z Edsonem Barbozą i dalszych planach

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

1 Comment

  1. wsadwsad

    5 kwietnia 2019 at 11:31

    rafal kijana zassij cwelu banana XD

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply