Polskie MMAUFC

Joanna Jędrzejczyk: „Gdybym wiedziała, że tak punktują, nie zostawiłabym tego w rękach sędziów”

Joanna Jędrzejczyk obszernie podsumowała przegrany z Rose Namajunas mistrzowski rewanż podczas gali UFC 223 w Brooklynie.

Rzeczywistość nie odzwierciedliła śmiałych zapowiedzi Joanny Jędrzejczyk, która przed rewanżowym starciem z Rose Namajunas o złoto kategorii słomkowej w co-main evencie gali UFC 223 zapowiadała, że jej występ przyćmi 14 lat jej dotychczasowej kariery.

Polka postawiła Amerykance poprzeczkę bardzo wysoko, a pojedynek był wyrównany, ale ostatecznie to Thug Rose pozostała na tronie.

Joanna Jędrzejczyk ponownie pokonana przez Rose Namajunas na UFC 223 – video

Jestem z siebie bardzo dumna. Walka wyglądała zupełnie inaczej niż pierwsza, gdy spotkałyśmy się w Garden w listopadzie.

– powiedziała ze łzami w skrywanych za okularami oczach Joanna Jędrzejczyk podczas konferencji prasowej po gali.

Czuję się świetnie, jestem z siebie bardzo dumna. Mam się doskonale, jestem w dobrym nastroju. Nie tak jak ostatnio w Garden, gdy się spotkaliśmy. Gdy usłyszałam, jak Bruce Buffer odczytuje punktację sędziów, spodziewałam się, że, ok, wygram niejednogłośną decyzją, ale gdy usłyszałam różnice (3 x 49-46), pomyślałam nawet, że jednak łatwo to wygraliśmy. Nawet moi trenerzy tak sądzili. Była to więc wielka niespodzianka. Liczby nie kłamią. 142 do 84 i trafione: 132 ja i 83 Rose. To jest odpowiedź. To jest odpowiedź.

Sądziliśmy, że druga runda mogła być super bliska, ale… Kopałam więcej. Czułam się świetnie. Od trzeciej rundy opadła z sił i byłam gotowa, żeby walczyć nawet dziesięć rund. Przy każdej przerwie byłam na nogach, gotowa od razu do powrotu. W tym rzecz. Gdybym wiedziała, że tak to będzie punktowane, nie zostawiłabym tej walki w rękach sędziów. Czułam, że mogłam zrobić więcej, ale nie narzekam, że przegrałam, czy wygrałam, bo naprawdę jestem inną zawodniczką. Zrobiłam wiele dla siebie i dla tego sportu. Czuję się świetnie. łzy

Teraz polska zawodniczka zamierza wrócić do Polski i udać się na wakacje. Zapytana o potencjalną trylogię z Amerykanką, odparła:

Zobaczymy. Ta walka była tak bliska…

Ludzie pytali, czy dam jej rewanż (trylogię), jeśli wygram walkę, ale nieprzypadkowo byłam mistrzynią przez długi czas. Uważam więc, że nie urodziła się jeszcze zawodniczka, która wyrówna mój rekord i rekord Rondy.

Olsztynianka zapewniła, że dzisiejszą porażkę znosi znacznie lepiej niż tamtą z listopada zeszłego roku, gdy podczas nowojorskiej gali UFC 217 została znokautowana przez Namajunas w pierwszej rundzie.

Teraz jest łatwiej. Odniosłam wielkie sukcesy w swojej karierze. Jestem z siebie dumna. Teraz patrzę na porażkę zupełnie inaczej.

– powiedziała.

Powtarzam, ścinanie wagi bardzo odbiło się na moim występie w pierwszej walce z Rose. 14 godziny ścinania wagi… A nawet umierania. Umierania.

Na przestrzeni 25 minut Polka regularnie okopywała wykroczną nogę Amerykanki i choć zainkasowała kilka soczystych kontr, to wydawało się, że taktyka ta przynosi jej wiele dobrego. Czy zatem sędziowie punktowi nie docenili tych ataków?

Zobaczymy, jak (Rose) jutro będzie chodzić.

– powiedziała Polka, a zapytana o ewentualne przejście do 125 funtów, odparła:

Zobaczymy. Przed dołączeniem do UFC rywalizowałam w Muay Thai w 125 funtach i było to łatwe.

Wykonałam jednak teraz świetną pracę ze ścinaniem wagi, z dietą. Byłam dość lekka przez cały obóz, potem zaczęłam pracować z Georgem Lockhartem, ale nadal korzystałam ze swojej wiedzy. Zobaczymy. Nadal czuję się świetnie w 115 funtach, ale zobaczymy, gdzie pójdę po wakacjach. Porozmawiam z Daną i matchmakerami.

Jędrzejczyk nie miała co prawda wątpliwości, że to ona powinna skończyć z ręką na górze, ale jednocześnie zaraz po walce trudno było jej wskazać, które rundy w swojej ocenie wygrała.

Muszę sprawdzić i porozmawiać z trenerami o walce. Sądziłam, że druga runda była bliska. Widzieliśmy karty sędziowskie, wszyscy punktowali inaczej – różne rundy dla jednej z nas, ale liczby nie kłamią. Znaczące uderzenia mówią prawdę.

Jędrzejczyk wypowiedziała się też na temat sytuacji w 115 funtach – w ostrych i zdecydowanych słowach.

Widzieliśmy inne zawodniczki kategorii słomkowej i nie przesadzajmy. Nie mogą równać się ze mną. Nie mogą. Wszystkie są zazdrosne i ciągle gadają. Mówię im więcj: pokłońcie się, jestem królową.

Z kim zatem chciałaby skrzyżować pięści w kolejnej walce?

Nie wiem. Z najlepszą.

– odparła.

*****

UFC 223: Nurmagomedov vs. Iaquinta – wyniki i relacja

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button