„Znokautuje mnie? Czy to ja go zamęczę?” – Norman Parke chce walki z Roberto Soldiciem

Zasiadający na tymczasowym tronie kategorii lekkiej Norman Parke łypie w kierunku pasa mistrzowskiego wagi półśredniej, który należy do Roberto Soldicia.

Nadal nie wiadomo, z kim tymczasowy mistrz kategorii lekkiej KSW Norman Parke stoczy kolejny pojedynek pod banderą polskiego giganta.

W niedawnej rozmowie z Nasze MMA Irlandczyk z Północy nie pozostawił natomiast najmniejszych wątpliwości, z kim chciałby zmierzyć się w następnym starciu – już po tym, na temat którego niewiele póki co wiadomo.

– Chcę raz obronić pas i spróbować sięgnąć po tytuł wagi półśredniej – powiedział Parke. – Tak to sobie ułożyłem. Jedna obrona i potem kategoria półśrednia. Soldic prawdopodobnie nadal będzie mistrzem, bo nie wydaje mi się, aby ktoś go pokonał, bo to bardzo trudny przeciwnik. Dla mnie też byłoby to odpowiednie wyzwanie. Nie jest tak, że chcę tej walki, bo go nie lubię – bo go lubię. Rozmawiałem z nim kilka razy. Gdybym jednak pokonał kogoś takiego… To niebezpieczny uderzacz. Bardzo silny. Ja natomiast nigdy nie byłem znokautowany. Jest więc wiele pytań wokół tej walki. Czy mnie znokautuje? Czy to ja jego zamęczę? To jest więc walka, która mnie interesuje.




Parke zdradził, że nowo podpisany przez niego kontrakt z KSW uwzględnia cztery pojedynki, choć sam optował za sześcioma rozłożonymi na dwa lata.

Irlandczyk ma już pewne doświadczenie z występów powyżej limitu 70 kilogramów. Spośród sześciu walk, jakie stoczył dotychczas pod sztandarem KSW, jedno odbyło się w kategorii półśredniej – wypunktował Borysa Mańkowskiego – a dwa w dywizji lekkiej. Dwukrotnie przestrzelił limit kategorii lekkiej, a jedna z walk odbyła się w umownym limicie.

32-latek nie ukrywa, że bardzo szanuje i docenia Roberto Soldicia, ale marzy mu się drugi tytuł mistrzowski. Nie ma natomiast fizycznie możliwości, aby zejść do kategorii piórkowej. A gdyby jakimś cudem udało mu się zbić do 66 kilogramów, wówczas, jak stwierdził, prawdopodobnie padłby z wycieńczenia w pierwszej rundzie.

– Nie mówię tego, żeby obrazić Soldicia – powiedział o wyzwaniu Chorwata Parke. – Lubię go. Uważam, że jest, kurwa, potworem z powodu tego, jak walczy. Chciałbym jednak kiedyś stanąć do walki o drugi pas.



Stormin podkreślił, że często sparuje ze znacznie większymi rywalami, którzy mają na koncie nawet więcej nokautów niż chorwacki Robocop. Przypomniał, że walczył na całym świecie z najmocniejszymi zawodnikami, więc o żadnym lęku mowy być nie może.

– Zawszę ze wszystkimi biję się, kurwa, w stójce – powiedział. – Nigdy nie daję kroku wstecz. Nigdy nie przegrałem przez nokaut. Nie twierdzę, że nigdy się to nie wydarzy, bo sto procent może do tego dojść, ale… Rzuciłbym mu wyzwanie. Żaden problem. Żaden.




Co zaś tyczy się sytuacji w kategorii lekkiej, powracający po zwycięstwie z Marcinem Wrzoskiem Norman Parke nie jest zainteresowany konfrontacją z Marianem Ziółkowskim, który wycofał się z powodu kontuzji z ich zeszłorocznej walki. Uważa, że warszawiak musi zapracować na mistrzowskie starcie, wcześniej odnosząc jeszcze jedno zwycięstwo.

Cały wywiad poniżej:

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

„Też chcemy rewanżu, ale najpierw…” – ojciec Khabiba reaguje na wiktorię Conora, żąda astronomicznej gaży za rewanż

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply