Wyniki UFC Sacramento: Karl Roberson wypunktował Wellingtona Turmana


Karl Roberson po twardej walce wypunktował Wellingtona Turmana podczas gali UFC on ESPN+ 13 w Sacramento.

W starciu w kategorii średniej faworyzowany Karl Roberson (8-2) nie miał łatwej przeprawy z debiutującym w oktagonie Wellington Turman (15-3), ale ostatecznie skończył z tarczą, zwyciężając niejednogłośną decyzją.




Obaj zawodnicy od początku wdali się w ostre wymiany. Roberson był szybszy, trafiając celniej, ale Turman niewiele sobie z tego robił, nacierając jak zły. W końcu dopadł Amerykanina pod siatką, obaleniem z klinczu kładąc go na plecach. Roberson z czasem utorował sobie jednak drogę na górę – Brazylijczyk ponownie poszukał obalenia, ale skończył na plecach. Z tej pozycji był jednak bardzo aktywny, szukając balach i łokci. Roberson bronił się jednak dobrze, karcąc młodziana uderzeniami z góry. Brazylijczyk próbował wracać na nogi, przetaczać, ale bez powodzenia – Amerykanin zdzielił go jeszcze kilkoma krótkimi łokciami.

Początek drugiej odsłony należał zdecydowanie do szybszego i lepiej technicznie poukładanego Robersona, który kilkoma świetnymi kombinacjami zdzielił Turmana. Wdał się jednak z czasem w walkę w klinczu, gdzie to Brazylijczyk prezentował się lepiej, odwracając go i przewracając na dwie minuty przed końcem rundy. Turman zaszedł Amerykaninowi za plecy, szukając duszenia i gnębiąc go uderzeniami, ale Roberson z czasem przytrzymując się siatki, odwrócił pozycję, ostatnie kilkadziesiąt sekund spędzając na górze.

Po serii wymian na otwarcie trzeciej rundy Roberson ponownie wdał się w klinczerskie tany z Turmanem, kończąc na plecach z rywalem w dosiadzie. Brazylijczyk zdzielił go uderzeniami, potem będąc o włos od zmuszenia Amerykanina od odklepania duszenia zza pleców – Roberson ostrym zrywem wydostał się jednak z tarapatów, choć nadal pozostał w parterze. A tam – pełna dominacja młodziana, który grzmocił go z dosiadu, potem kontrolując zza pleców. W ostatnich sekundach Amerykanin ponownie jednak bardziej siłowo niż technicznie, ale odwrócił pozycję, spuszczając kilka bomb z góry.

Sędziowie niejednogłośnie wskazali na Karla Robersona w stosunku 2 x 29-28, 28-29. W ten sposób Amerykanin powraca na zwycięskie tory po nieudanym eksperymencie w wadze półciężkiej, gdzie we wziętej w zastępstwie walce przegrał ostatnio z Gloverem Teixeirą.

*****

UFC Sacramento: Ladd vs. de Randamie – wyniki i relacja


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *