Wyniki UFC Montevideo: Vicente Luque po wojnie wypunktował Mike’a Perry’ego


Vicent Luque i Mike Perry dali niezwykle krwawą walkę podczas gali UFC on ESPN+ 14 w Montevideo, która zakończyła się zwycięstwem Brazylijczyka.

W co-main evencie gali urugwajskiej gali UFC on ESPN+ 14 Vicente Luque (17-6-1) po wojnie na wyniszczenie wypunktował niejednogłośnie Mike’a Perry’ego (13-5).




Ostra wymiana prawy na prawy na otwarcie walki – ale obaj prują powietrze. Srogi prawy Perry’ego dochodzi celu. Amerykanin ładnie unika prostych Brazylijczyka, smagając go kolejnym prawym. Luque z niskimi kopnięciami, ale takimi samymi odpowiada Perry. Brazylijczyk metodycznie naciera, ale jest bardzo cierpliwy. Srogi lowking na wysokości łydki autorstwa Luque. Perry odpowiada jednak własnymi kopnięciami na wszystkich poziomach. Vicente skupia się na lowkingach, okolicznościowo atakując też jabem. Platynowy opędza się od nacierającego rywala ostrymi kombinacjami na korpus i głowę. Doskonałe latające kolanu w wykonaniu Luque. Lowking. Lewy prosty. Brazylijczyk dobrze pracuje gardą, na nią zbierając większość ostrych ciosów Perry’ego. Obaj zawodnicy są już porozbijani na twarzy. Luque kontynuuje terror wykrocznej nogi Amerykanina. Ten odpowiada z szaloną kombinacją potężnych sierpów, ale w większości trafiają one na gardę uważnego w defensywie Brazylijczyka.

Po serii wymian na otwarcie rundy drugiej – Luque wyszedł z nich lepiej – Perry przeniósł walkę do klinczu, tam unieruchamiając rywala i atakując krótkimi kolanami. Z czasem rozerwał klincz z łokciami, ale nie doszły one celu. Brazylijczyk podkręcił tempo, ustawiając sobie Platynowego na siatce – tam soczystymi prostymi i lowkingami okrutnie uprzykrzał mu życie. Perry cały czas pozostawał jednak w grze, chętnie rozpuszczając ostre sierpy w krótkich kombinacjach. To Brazylijczyk był jednak precyzyjniejszy. Seria ostrych sierpów i podbródków w wykonaniu Mike’a doszła celu. Uderzenia wstrząsnęły Brazylijczykiem, który zainkasował też kilka ciosów na korpus. Szybko jednak doszedł do siebie, odpowiadając własnymi uderzeniami – głównie szybkimi prostymi i kolejnymi lowkingami. Perry nie zamierzał jednak odpuszczać, opędzając się od wywierającego presję rywala srogimi combosami.

Od początku trzeciej odsłony Luque skupił się na okopywaniu wykrocznej nogi coraz częściej zmieniającego ustawienie Perrye’ego. Kopnięcia te, wespół ze srogimi snap-kickami, sprawiały walczącemu ze wstecznego Amerykaninowi coraz więcej problemów. Platynowy przeniósł walkę do klinczu, tam obijając unieruchomionego w podwójnym podchwycie Brazylijczyka krótkimi kolanami. Sędzie uznał jednak, że zabrakło aktywności, wznawiając walkę na środku oktagonu. Tam Perry z czasem poszukał obalenia, ale nadział się na kolano rywala, który makabrycznie połamał mu nos. Luque wykorzystał okazję do ataku gilotyną, wciągając rywala do gardy.

Wydawało się, że zalewający się krwią Platynowy odklepie, ale jakimś cudem Amerykanin przetrwał, a w końcówce uwolnił się, atakując jeszcze uderzeniami z góry.

Sędziowie wskazali niejednogłośnie (2 x 29-28, 28-29) na odnoszącego szóste z rzędu zwycięstw – w tym pierwsze w oktagonie przez decyzję – Vicente Luque.

*****

UFC Montevideo: Shevchenko vs. Carmouche II – wyniki i relacja


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *