UFC

UFC FN: Lewis vs. Spivak – wyniki i relacja na żywo od 19:00

Wyniki, relacja i najlepsze akcje z gali UFC Fight Night: Lewis vs. Spivak, która odbywa się w Las Vegas.




W walce wieczoru gali Kennedy Nzechukwu (11-3) znokautował w drugiej rundzie Iona Cutelabę (16-9-1). Pełna relacja z pojedynku – tutaj.

Chase Sherman (16-10) w pierwszej rundzie walki z Waldo Cortesem-Acostą (9-0) zanotował sporo mocnych lowkingów, ale w obszarze pięściarskim to zawodnik z Dominikany prezentował się lepiej, trafiając szybkimi długimi jabami, czasami kończonymi krzyżowym. W końcówce rundy Amerykanin zaliczył udane obalenie.

Także w drugiej rundzie Sherman trafił kilkoma mocnymi lowkingami, ale… Zainkasował masę potężnych uderzeń na głowę! Tylko tytan w szczęce uratował go przed nokautem, bo chwilami wydawało się, że Cortes-Acosta jest o jedno dobre uderzenie od zwycięstwa. Zawodnik z Dominikany wygrał tę rundę prawdopodobnie w stosunku 10-8.

W trzeciej rundzie Sherman złapał nieco wiatru żagle, wywierając presję, ale nadal inkasował mnóstwo szybkich prostych z obu rąk. Sam jednak także zaliczył dobre uderzenia, nieustannie polując też na wykroczną nogę rywala, którą okopywał lowkingami.

Sędziowie byli jednogłośnie wskazując na Waldo Cortesa-Acostę w stosunku 2 x 29-28, 30-27. Bilans 31-latka pod banderą UFC wynosi obecnie 2-0.



W pierwszej rundzie Muslim Salikhov (19-3) miał sporo problemów z agresywnie nastawionym Andre Fialho (16-6), pomimo iż zaliczył obalenie i spędził na górze nieco czasu.

Jednak w drugiej odsłonie Dagestańczyk niebywale się rozkręcił, kąsając Portugalczyka przebogatym arsenałem kopnięć – te na korpus przeplatał z tymi na głowę. Aktywność i animusz Fialho posypały się jak domek z kart. Superman punchem Salikhov wstrząsnął nawet rywalem tak mocno, że ten po przestrzelonym cepie w odpowiedzi zaliczył deski, tam prawi ubity przez Dagestańczyka.

W ostatniej rundzie Salikhov dopełnił dzieła zniszczenia. Ostrzelał twardego i charakternego Fialho obrotówkami na korpus i głowę, frontalami, ciosami. Portugalczyk walczył do końca, ale sędzia w końcu przerwał zawody, oszczędzając mu dalszych razów.

38-latek powrócił tym samym na zwycięskie tory po porażce z Jingliangiem Li. Z siedmiu ostatnich walk wygrał sześć. Dla Andre Fialho była to druga przegrana z rzędu.

Największy bukmacherski faworyt gali Jack Della Maddalena (13-2) dopełnił formalności, demolując w pierwszej rundzie Danny’ego Robertsa (18-7). Pełna relacja z walki – tutaj.

Starcie Zhalgasa Zhumagulova (14-8) z Charlesem Johnsonem (12-3) – nafaszerowane faulami, które prowadziły do krótkich przerw – toczyło się w mocnym tempie. W pierwszych dwóch rundach agresorem był przede wszystkim Zhumagolov, który ochoczo atakował kombinacjami ciosów na korpus i głowę oraz lowkingami – choć Amerykanin wcale dłużny mu nie pozostawał, odpowiadając głównie prostymi. W trzeciej odsłonie Johnson doznał kontuzji kolana, ale Kazach nie miał sił, aby go skończyć. Ba! Sam znalazł się pod gigantyczną presją, bombardowany uderzeniami przed Amerykanina. Przetrwał jednak do syreny kończącej zawody.

Sędziowie nie byli jednogłośni, orzekając o zwycięstwie Amerykanina w stosunku 2 x 29-28, 28-29.

Nie porwał pojedynek Milesa Johnsa (13-2) z Vincem Moralesem (11-7). Żaden z zawodników nie grzeszyła aktywnością w stójce. Odrobinę agresywniejszy i skuteczniejszy na nogach był jednak Miles Johns, który okolicznościowo poszukiwał też obaleń. Sędziowie jednogłośnie orzekli o jego zwycięstwie w stosunku 2 x 29-28, 30-27.




Ricky Turcios (12-3) i Kevin Natividad (9-4) dali dobrą, toczoną w szybkim tempie walkę, w której nie brakowało niczego – były ostre kotły zapaśnicze, były mocne uderzenia w stójce, po których chwiał się to jeden, to drugi.

Nartividad inicjował sporo prób zapaśniczych, które finalizował, ale Turcios od razu kręcił się jak zły, nie dając się ustabilizować, a czasami nawet odwracając pozycję. Był też znacznie agresywniejszy w stójce, choć tam inkasował sporo mocnych ciosów oraz kolan w kontrze na próby obaleń.

O ile dwie pierwsze rundy były względnie wyrównane, tak na trzecią Turcios zachował więcej sił, dominując Natividada w parterze, gdzie był bliski poddania go duszeniem zza pleców.

Sędziowie jednogłośni nie byli, wskazując na Ricky’ego Turciosa w stosunku 2 x 29-28, 28-29.

Brady Hiestand (6-2) w jednej z pierwszych wymian w walce z Fernie Garcią (10-3) zaliczył deski po ładnym prawym w kontrze, ale szybko doszedł do siebie, rozdając karty w płaszczyźnie parterowo-zapaśniczej. W drugiej odsłonie obaj zawodnicy mieli swoje momenty, ale wydawało się, że to Hiestand trafiał jednak mocniej – zwłaszcza kopnięciami na głowę po przekroku – będąc też odrobinę skuteczniejszym w walce na chwyty. Trzecia odsłona stała pod znakiem dominacji Hiestanda, który przez kilka minut zza pleców kontrolował i okolicznościowo obijał Garcię, polując też na duszenie.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Brady’ego Hiestanda w stosunku 3 x 29-28.

W walce otwierającej galę Natalia Silva (14-5-1) pokonała Terezę Biedę (6-1) przez techniczny nokaut – w trzeciej rundzie trafiła rywalkę obrotówką, dopełniając dzieła zniszczenia ciosami.




Wyniki UFC Fight Night

Walka wieczoru

205 lb: Kennedy Nzechukwu (11-3) pok. Iona Cutelabę (16-9-1) przez KO (kolano na głowę i ciosy), R2, 1:02

Co-main event

265 lb: Waldo Cortes-Acosta (9-0) pok. Chase’a Shermana (16-11) jednogłośną decyzją (2 x 29-28, 30-27)

Karta główna

170 lb: Muslim Salikhov (19-3) pok. Andre Fialho (16-6) przez TKO (obrotówka na głowę i ciosy), R3, 1:03
170 lb: Jack Della Maddalena (13-2) pok. Danny’ego Robertsa (18-7) przez TKO (ciosy), R1, 3:24
125 lb: Charles Johnson (12-3) pok. Zhalgasa Zhumagulova (14-8) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)

Karta wstępna

125 lb: Jennifer Maia (20-9-1) pok. Marynę Moroz (11-4) jednogłośną decyzją (2 x 29-28, 30-27)
135 lb: Miles Johns (13-2) pok. Vince’a Moralesa (11-7) jednogłośną decyzją (2 x 29-28, 30-27)
135 lb: Ricky Turcios (12-3) pok. Kevina Natividada (9-4) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)
115 lb: Vanessa Demopoulos (9-4) pok. Marię Oliveirę (13-6) jednogłośną decyzją (3 x 29-28)
135 lb: Brady Hiestand (6-2) pok. Fernie Garcię (10-3) jednogłośną decyzją (3 x 29-28)
125 lb: Natalia Silva (14-5-1) pok. Terezę Biedę (6-1) przez TKO (obrotówka), R3, 1:27

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button