„Spędza 6-8 godzin dziennie, szukając w Internecie, co o nim piszą” – trener ruga Johnny’ego Walkera w odpowiedzi

Były już trener Johnny’ego Walkera Leo Gosling udzielił ostrej odpowiedzi na krytykę pod swoim adresem.

Ubity w listopadzie ubiegłego roku przez Coreya Andersona w ramach nowojorskiej gali UFC 244, Johnny Walker w ostatnich tygodniach nie zostawił suchej nitki na swoim byłym już trenerze Leo Goslingu.

Zawodnik stwierdził, że w drodze do walki trener nieustannie go stresował. Zarzucił mu również, iż nie potrafił trzymać tarcz na treningu, czego jakoby Walker o mało nie przypłacił kontuzją ramienia.

Jak się okazuje, wersja wydarzeń ze strony brazylijskiego trenera jest zupełnie inna…

– Ściągnął dziewczyną z Kanady, aby mieszkała z nim w pokoju hotelowym, ale powiedziałem mu, że nie czas teraz na takie rzeczy, bo powinniśmy trzymać się razem i skupić się na walce – powiedział Gosling w rozmowie z MMAFighting.com. – On natomiast powtarzał: nie, pokonam tego gościa, zaufaj mi. Był bardzo nieprzejednany, więc nie chciałem prowokować kłopotów. Inny „stres”, o którym opowiadał, dotyczył biletu dla przyjaciela, o jaki go poprosiłem. Powiedział, że mi go da, a potem dał komuś innemu. Ta dziewczyna przyleciała z Francji na galę, a on ją tak zostawił bez biletu. O to chodzi z tym jego „stresem”.




Gosling zwrócił też uwagę, że Walker nie był zadowolony z ustaleń finansowych.

– Był zdenerwowany procentem, jaki mi płacił, czyli 10% – powiedział – Sądziłem, że to niewiele, ale zgodziłem się.

Gosling nie ma wątpliwości, że Walkerowi uderzyły do głowy sława, sukcesy i pieniądze. Stwierdził też, że jego były podopieczny zaprzyjaźnił się z innymi trenerami i menadżerami, którzy podszeptywali mu, aby zmienił trenera, bo aby zostać mistrzem, musi trenować w dużym klubie.



– Byłem na to otwarty i nawet zabrałem go do dużego klubu w Rosji, American Top Team – powiedział Gosling – Byłem tam z nim na miejscu. Żaden problem. Mam otwartą głowę, wiem, że jeden trener nie nauczy cię każdej dyscypliny. Nie da się być dobrym we wszystkim. Wymyślił tę wymówkę, bo nie potrafił zaakceptować porażki. Nie trenował, jak należy. Opuszczał zajęcia, wychodził na randki. Poznał jaką dziewczynę w tygodniu poprzedzającym galę i poprosił, abym opuścił hotel. Stał się autorytarny, rządził. Pozostawałem jednak spokojny, nie podnosiłem głosu. Nie miał nawet jaj, żeby zadzwonić do mnie i powiedzieć mi, że odchodzi. Nie ma oczywiście obowiązku trzymania się mnie, ale… Johnny pokaże swoje prawdziwe kolory, dzień po dniu. Ludzie zobaczą, kim naprawdę jest.

Trener stwierdził, że Walker jest przepełniony chciwością i niewdzięcznością. Ma obsesję na punkcie swoich fanów.

– Spędza 6-8 godzin dziennie, szukając w Internecie, co o nim piszą – stwierdził – Zobaczymy, jak będzie się zachowywał teraz.




Gosling powiedział, że nie będzie łatwo wybaczyć Walkerowi jego słów, ale wierzy, że prędzej czy później dojdzie do pojednania – choć nie sądzi, aby współpraca została kiedykolwiek wznowiona.

– Mam nadzieję, że zostanie mistrzem, bo to będzie rezultat mojej pracy – stwierdził – Ale gdyby się znów potknął i był zmuszony wszystko przemyśleć, nie byłoby źle. Może zjednoczyłby się z tymi, których zostawił po drodze. Wie, o kim mówię. Nie życzę mu źle, ale życzę mu, aby wyciągnął wnioski.

Johnny Walker powróci do oktagonu przy okazji marcowej gali UFC on ESPN+ 28 w Brasilii, gdzie zmierzy się z Nikitą Krylovem. Do walki będzie przygotowywał się w Montrealu pod wodzą trenera Firasa Zahabiego z Tristar Gym.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

„Też chcemy rewanżu, ale najpierw…” – ojciec Khabiba reaguje na wiktorię Conora, żąda astronomicznej gaży za rewanż

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply