KSWPolskie MMA

„Może zabrzmi to trochę nonszalancko, ale…” – wśród śpiewów i tańców Tomasz Narkun dziękuje fanom po KSW 47

Mistrz kategorii półciężkiej KSW Tomasz Narkun po nieudanej dla siebie gali KSW 47 w Łodzi spotkał się ze swoimi fanami.

Tomasz Narkun nie ukrywał w wywiadach po sobotniej gali KSW 47 w Łodzi, gdzie przegrał z Philem De Friesem w walce o pas mistrzowski wagi ciężkiej, że szat rozdzierać nie zamierza – i planuje powrócić silniejszy, wyciągając wnioski z niepowodzenia.

I rzeczywiście – po opuszczeniu łódzkiej Atlas Areny w teamie Tomasza Narkuna i wśród jego fanów, który zawodnik podziękował za wsparcie, płaczu zdecydowanie nie było.

Czy ja wyglądam na człowieka smutnego? Ja nie jestem smutny!

– powiedział Żyrafa, gdy cała grupa odśpiewała Tańczymy labada.

Tyle mam zwycięstw, tyle mam mistrzostw, że po prostu kiedyś musi się stać taki dzień, że muszę za to wszystko zapłacić – dzisiaj to się stało. Nie zawsze się wygrywa. Prawdziwy mistrz musi się przyznać do porażki. Ja dzisiaj przegrałem, ale i tak mnie to nic nie złamie.

Dzięki za doping! Fajnie, że przyjechaliście. Ale wiecie, już jeździmy tyle lat razem, no i nieraz musi być taka zmienność, bo co za dużo, to niezdrowo. Coś nowego, nie?

Tak naprawdę ja wam tylko jedno powiem. Może zabrzmi to trochę nonszalancko, ale ja nie czuję się pokonany. Mam nadzieję, że wy też nie.




Poniżej całe nagranie autorstwa Michała Pernacha.

*****

KSW 47 – echa sportowe i biznesowe

Powiązane artykuły

Komentarze: 4

Dodaj komentarz

Back to top button