Kpinom nie ma końca – Francis Ngannou i Tai Tuivasa reagują na klęskę Justina Willisa


Francis Ngannou i Tai Tuivasa nie oszczędzili przekonanego o własnej doskonałości Justina Willisa po jego porażce z Curtisem Blaydesem w Nashville.

W drodze do walki z Curtisem Blaydesem w co-main evencie gali UFC on ESPN+ 6 w Nashville rozpędzony czterema zwycięstwami w oktagonie Justin Willis nie grzeszył skromnością. Nie miał żadnych wątpliwości, że tylko kwestią czasu jest, zanim zasiądzie na tronie wagi ciężkiej i superciężkiej, chętnie dając temu wyraz w buńczucznych zapowiedziach.

Rzeczywistość okazała się jednak dla 31-latka brutalna – został bowiem okrutnie zdominowany zapaśniczo na przestrzeni trzech rund.

Wyniki UFC Nashville: Curtis Blaydes sterroryzował zapaśniczo Justina Willisa

Jak się okazuje, czołowi ciężcy – w tym Francis Ngannou – szat z tego powodu nie rozdzierali…

7 obaleń, 22 znaczące uderzenia, 1 nokdaun dla Curtisa vs. 2 znaczące uderzenia dla naszego przyszłego MISTRZA wag ciężkiej i super ciężkiej 👀.




Suchej nitki na Justinie Willisie nie zostawił też oczywiście garnący się do walki z nim jak zły – za „znieważenie Marka Hunt”Tai Tuivasa.

🤣🤣🤣🤣🤣 Big Pretty wygląda jak wielka piłka, a Curtis Blaydes jest Miley Cyrus 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Dobre zwycięstwo 👏🏽 #wreckingball #bigtitty

😂😂😂😂 🍼🍼

☝🏽 znaczące uderzenie. Omg 🤣

Głowy w piasek nie schował jednak i Justin Willis, który po porażce wydał krótkie oświadczenie.

Uczysz się, rozwijasz, podbijasz. Wrócę potężniejszy! Świetna walka, Curtisie Blaydesie. Pokazałeś swoje prawdziwe kolory i zobaczymy się niebawem. Ciesz się teraz. Zanim to nastąpi, wracam od razu do pracy. Reszta dywizji ma problem – a do moich hejterów: korzystajcie. Niech wam Bóg błogosławi 🙏🏾

*****

Anthony Pettis odpowiada na wyzwanie ze strony Conora McGregora


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *