UFC

Wyniki UFC Nashville: Curtis Blaydes sterroryzował zapaśniczo Justina Willisa

Curtis Blaydes pozamiatał oktagon Justinem Willisem podczas gali UFC on ESPN+ 6 w Nashville.

W co-main evencie gali UFC on ESPN+ 6 w Nashville Curtis Blaydes (11-2) zdeklasował zapaśniczo Justina Willisa (8-2).




Blaydes rozpoczął walkę lepiej, trafiając kilkoma lowkingami, po których poszukał sprowadzenia – z powodzeniem. Obił rywala serią uderzeń, ale Willis wrócił na nogi – tylko jednak po to, by chwilę potem pofrunąć wysoko, wysoko, lądując ponownie na deskach. Absolutny terror w wykonaniu Blaydesa. Willis rozpłaszczony, zbiera uderzenia – ale wstaje! Ponownie jednak ląduje na plecach – Razor niczym wściekły pitbul ani myśli odpuszczać. Traktuje Willisa kolejnymi uderzeniami, choć skupia się przede wszystkim na kontroli. Willis wraca na nogi, ale z uwieszonym u jego bioder Blaydesem – po chwili znów ląduje na deskach, uwięziony pod ogrodzeniem. Blaydes gnębi go jeszcze kilkoma uderzeniami przed zakończeniem rundy.

Początek rundy drugiej – i kapitalny kros Blaydesa, który usadza Willisa!

Rzuca się z impetem na naruszonego rywala, trafia kolejnymi uderzeniami, a potem szuka sprowadzenia – ale Big Pretty chwyta się siatki. Tylko jednak na chwilę go to uratowało, bo Blaydes łapie go w pasie i ciska nim jak workiem ziemniaków o deski! Z góry jednak skupia się jedna przede wszystkim na kontroli, z rzadka tylko rozpuszczając ręce. Z czasem Willis wrócił na kolana, ale nie miał ani sił, ani pomysłu na to, jak się wykaraskać spod morderczej presji Blaydesa. Razor nie był może szczególnie aktywny, jeśli chodzi o uderzenia, ale nie dawał rywalowi ani milimetra przestrzeni, drenując jego zasoby kondycyjne.

Pierwsze dwie minuty trzeciej rundy toczyły się na nogach, gdzie Willis powstrzymał dwie próby zapaśnicze rywala, nawet będąc w stanie trafić go na rozerwanie – ale w końcu Blaydes przedarł się do klinczu, tam polując na obalenie. Bez powodzenia jednak. Na półtorej minuty przed końcem Blaydes w końcu jednak sfinalizował obalenie na środku oktagonu, od razu trafiając do pozycji bocznej. Willis z czasem wrócił na kolana, ale na więcej nie było go stać.

Sędziowie nie mieli najmniejszych wątpliwości, punktując walką na konto Curtisa Blaydesa w stosunku 30-27, 30-26 i 30-25. Powracając w ten sposób na drogę zwycięstw po przegranym starciu z Francisem Ngannou, Razor zadaje Justinowi Willisowi pierwszą w UFC porażkę, przerywając jego serię czterech wiktorii.

*****

KSW 47: Narkun vs. De Fries – wyniki, relacja i punktacja na żywo

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button