
„Do jednej bramki teoretycznie, ale…” – Szymon Kołecki jedynym rywalem, dla którego Łukasz Jurkowski wróciłby do walki – ale na konkretnych warunkach
Pierwszy turniejowy mistrz KSW, a od lat także między innymi komentator Łukasz Jurkowski rozważyłby powrót w bitewne realia, ale wyłącznie naprzeciwko Szymona Kołeckiego – i na konkretnych warunkach.
Ciągnie wilka do lasu! Gdy w 2023 roku zaczął wracać do formy, a w przestrzeni medialnej pojawiły się spekulacje o jego możliwej walce, Łukasz Jurkowski szybko uciął temat, informując, że po 25 latach kariery nie w głowie mu już zawodowa wojaczka.
Tymczasem na mieście inne są już treście. Będący jednym z pionierów nadwiślańskiego MMA Juras nie wyklucza powrotu do akcji – choć wyłącznie na ściśle określonych warunkach.
Goszcząc u Łukasza Kadziewicza w magazynie W cieniu sportu, Łukasz Jurkowski został zapytany o niedoszły dwukrotnie pojedynek z Szymonem Kołeckim. Przypomniawszy, że raz walka posypała się przez niego, a raz przez olimpijczyka, Juras wyszedł z nieoczekiwanym pomysłem.
– Bańka na stół – powiedział. – Bańka na stół od KSW, dajcie mi trzy miesiące przygotowań i możemy zrobić to po raz trzeci.
Dopytany o kwotę, Łukasz doprecyzował, że bańka dla niego, a co wynegocjuje sobie Szymon, to już jego sprawa.
– Jak miałbym wracać kiedykolwiek do sportu… – kontynuował. – Chociaż też ustalmy, że ja już mam 45 lat. Teraz się czuję super fizycznie, bo wróciłem do formy. A jak wróciłeś do formy, to zaczynają ci głupie (myśli) chodzić po głowie, bo brakuje tej adrenaliny. Brakuje mi adrenaliny. Nie pieniędzy mi brakuje, adrenaliny mi brakuje.
– Jakbym miał jakąkolwiek walkę w życiu stoczyć – i to jest czysto hipotetycznie, nie jest to jakiekolwiek wyzwanie – to tylko z Szymonem, bo mamy niezamkniętą historię. To jest jedyny człowiek, który zmusiłby mnie do tego, żeby wrócić do walki.
– Szymon teraz jest parę poziomów wyżej ode mnie, wiesz, wygrywając w Babilonie pasy mistrzowskie, broniąc ich z kozakami. Absolutnie prawdopodobnie byłbym underdogiem, i to po grubych kursach. Do jednej bramki teoretycznie, ale… Ja uważam inaczej.
Poirier nie skreśla McGregora w rewanżu z Hollowayem
Był kontakt ze strony UFC – Mateusz Gamrot leci do ATT
Ekipa Parnasse’a z apelem do White’a i UFC
– To jest jedyny motyw: pieniądze duże, KSW… Albo Fight Mode? Na gołe łapy? Zapraszam. I to jest jedyny moment, w którym chciałbym… Z Szymonem Kołeckim na Fight Mode na gołe łapy? Za duże pieniądze? Znaczy, ja bym chciał, bo to moja organizacja, nie? To bym to zrobił. Pewnie bym to zrobił, ale musiałbym mieć czas na przygotowania.
– Sprzedałoby się bardzo. Szymon, daj znać jakby co. Fight Mode, gołe łapy. Pod koniec tego, albo na początku następnego roku. Musiałbym też poukładać swoje życie zawodowe, żeby mieć czas na przygotowanie się solidne. Myślę, że… Tak, jeżeli byśmy zrobili tę walkę, to zróbmy to tylko w Fight Mode.
Fight Mode to organizacja walk na gołe pięści, której frontmanem jest właśnie Łukasz Jurkowski. W sobotę w Poznaniu odbędzie się pierwsza edycja wydarzenia.
Juras nie był widziany w akcji od pięciu lat, gdy przegrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie z Mariuszem Pudzianowskim.
44-letni Szymon Kołecki podtrzymuje wysokie tempo startów. W zeszłym roku stoczył trzy pojedynki w formule MMA, dwa wygrywając. W marcu tego roku sięgnął po drugi pas mistrzowski Babilon MMA – tym razem w wadze ciężkiej – pokonując przez poddanie Stuarta Austina.
Cała rozmowa z Łukaszem Jurkowskim jest dostępna tutaj.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Poniżej zapowiedź powrotu Conora McGregora oraz wstępna analiza jego rewanżu z Maxem Hollowayem na UFC 329.
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.





Nie skreślałbym Jurasa, chociaż kibicuję Szymonowi.