Smaczne Dogi #2 – UFC FN 73

Gala UFC Fight Night 73 zostanie zapamiętana głównie przez pryzmat skandalicznego werdyktu w walce Michaela Johnsona z Beneilem Dariushem, który boleśnie uderzył po kieszeniach wielu fanów gry bukmacherskiej.

Nieco przyćmiony został pojedynek istotny dla układu sił dywizji koguciej kobiet, który okazał się być przyjemnym dla fana sportu i nagrodzony bonusem za występ wieczoru.

Po raz pierwszy na łamach Smacznych Dogów zagościła kobieta – i to jaka! Powitajmy Amandę Nunes.

UFC Fight Night 73: Teixeira vs OSP

135 lbs: Amanda Nunes (11-4) vs Sara McMann (8-3) – poddanie, runda 1, 2:53 – kurs 3.60

Jak wyglądała walka?

Pierwszą akcję zainicjowała Nunes, trafiając oponentkę kopnięciem frontalnym na biodro, za którym poszedł mocny lewy i niecelny prawy sierp, skontrowany przez McMann przestrzelonym prawym prostym. Nunes wykorzystała fakt, że Amerykanka straciła równowagę i ponownie uderzyła sierpem – tym razem celnym – kończąc wymianę front kickiem na korpus.

Kolejną akcję również zapoczątkowała Brazylijka, ochoczo korzystając z wyżej wymienionego kopnięcia. Tym razem obie trafiły się dwoma ni to prostymi, ni sierpami, dla bezpieczeństwa więc nazwijmy je lujami.


Amanda przez chwilę zapomniała, że nie znajduje się na stadionie i trafiła przeciwniczkę stadionowym lowkingiem, po którym poszła oczywista kontra prawym prostym. Sara od razu przeszła do obalenia, jednak silna Brazylijka świetnie odrzuciła biodra i pochyliła pozycję.

Na pochwałę zasługuje dobry balans Nunes, która obroniła podcięcie olimpijskiej zapaśniczki.


Po nieudanych próbach sprowadzenia w poczynania McMann wkradała się lekka desperacja. Wystrzeliła z podwójnym prawym prostym, trafiając rywalkę pierwszym. Inną tego typu akcją jest wyprowadzony 40 sekund później middlekick z rękami trzymanymi na wysokości pasa.


W chwili, gdy Nunes rzuciła kopnięcie obrotowe na głowę McMann, ta prawidłowo przykleiła się do pleców Brazylijki. Zrobiła to jednak ułamek sekundy za późno i mimo że kopnięcie nie trafiło czysto, to pod Amerykanką ugięły się nogi. Chwilę później zdołała przewrócić Amandę i prawie wpięła jej się za plecy, ale Brazylijka błyskawicznie wstała i kolejny raz pokazała, jak silną jest zawodniczką. Na rozerwanie klinczu trafiła trzema mocnymi podbródkowymi, sukcesywnie rozbijając szczękę McMann.


W następnym momencie Nunes skarciła McMann mocną kombinacją lewy sierp – prawy prosty – lewy sierp. Na pochwałę zasługuje rotacja głową w wykonaniu Amandy, która uniknęła większości ciosów w tej walce. Gwoździem do trumny Amerykanki okazał się rozpaczliwy lowking, również wyprowadzony bez jakiejkolwiek osłony szczęki. Nunes skontrowała potężnym prawym prostym, dokładając dwa kolejne ciosy, po których Sara padła na deski.


Brazylijka zajęła plecy naruszonej McMann i mocnymi ciosami rozbijała rywalkę, torując sobie drogę do duszenia, którym zmusiła Sarę do klepania.


Jak wyglądały kursy?

(według 5dimes)

Początkowy kurs na Amandę wynosił 2.85. W pierwszej chwili spadł do 2.40, by sukcesywnie rosnąć do 3.60, w dzień gali lekko spadając. Gdy drzwi oktagonu zamknęły się za zawodniczkami, wynosił 3.20.

Co się składało na te kursy?

Sara McMann jest olimpijką w zapasach, a piętą achillesową Nunes był właśnie wrestling. Amerykanka w chwili wejścia do oktagonu miała na koncie 2 wygrane i 2 porażki w UFC, przegrywając jedynie z mistrzynią i główną pretendentką. Kurs wydawał się być logiczny, choć oczywiście z perspektywy czasu widać, że był znacznie zaniżony.

Na ile smaczny był dog?

Po walce mam mieszane odczucia. Amanda Nunes zaimponowała mi obroną obaleń, siłą fizyczną i mocnym ciosem. Jestem jednak pewny, że Sara McMann jest znacznie słabszą zawodniczką, niż ta, na jaką ją kreowano. Biorąc jednak pod uwagę, jak łatwo Brazylijka poradziła sobie w stójce, a także wysokość kursu, dam 4 szyneczki.

Legenda:

Więcej szczęścia, niż rozumu.


Udało się, chociaż było blisko.


Smaczny dog, warto było zagrać.


Weszło praktycznie bez problemu.


Totalna pomyłka bukmacherska. Kurs był prezentem.

Ciekawostki

Amanda Nunes wszystkie wygrane walki w UFC (4) zakończyła w pierwszej rundzie;
Sara McMann po raz pierwszy przegrała przez poddanie, tym samym ma na swoim koncie po jednej porażce przez poddanie, nokaut (Ronda Rousey) i decyzję (Miesha Tate);
Nunes i Rousey zamieniły się rolami – kurs na Brazylijkę przez poddanie wynosił 15.0 (nokaut 4.20), na Rondę przez nokaut 9.50 (poddanie 1.60)

Lista zwycięskich dogów:

Amanda Nunes – 3.60
Beneil Dariush – 2.46
Glover Teixeira – 2.25
Frankie Saenz – 2.18

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply