Adam Wieczorek przegrywa z Marcosem Rogerio de Limą na UFC 230


Adam Wieczorek nie sprostał Marcosowi Rogerio de Limie we wziętej w zastępstwie w ostatniej chwili walce podczas gali UFC 230 w Nowym Jorku.

Adam Wieczorek (10-2) nie będzie miło wspominał wypadu do Nowego Jorku na galę UFC 230. Polski ciężki na otwarcie wydarzenia w Madison Square Garden przegrał decyzją sędziowską z Marcosem Rogerio de Limą (16-5-1).




Brazylijczyk rozpoczął agresywniej, próbując ustawić sobie Polaka na siatce. Ten jednak dobrze pracował na nogach wzdłuż ogrodzenia, by następnie ślicznie skrócić dystans z ciosami, w ten sposób torując sobie drogę do obalenia. Trafił do półgardy de Limy, szukając klucza rękami – ale bez powodzenia. Brazylijczyk próbował się skręcać i dopiął swego, wracając na nogi – a tam z klinczu sam przewrócił Siwego. Usadowiwszy się w półgardzie Wieczorka, poszukał trójkąta rękami, kontrolując Polaka i ostrzeliwując okolicznościowymi uderzeniami. Już do końca rundy nie wypuścił naszego zawodnika z dołu, w końcówce nawet wbiwszy Wieczorka w siatkę, mocno rozbijając go uderzeniami z góry.

Drugą odsłonę de Lima ponownie rozpoczął znacznie agresywniej, wywierając ostrą presję. Zdzielił naszego zawodnika serią lowkingów. Wieczorek spróbował skrócić dystans z ciosami pod obalenie – jak w rundzie pierwszej – ale bez powodzenia. Walka trafiła na kilkadziesiąt sekund do klinczu, gdzie przeważał Brazylijczyk. Gdy doszło do rozerwania, to de Lima nadal atakował. Adam hasał przy siatce, ale był już wyraźnie zmęczony. Z czasem przeszedł do klinczu i usawił de Limę na siatce – ale nie potrafił przenieść walki do parteru, wkrótce odwrócony. Na dwie minuty przed końcem rundy walka wróciła na środek oktagonu, ale tylko na chwilę, bo Brazylijczyk od razu ustawił sobie Polaka na siatce. Poszukał ciosów, wpadając w klincz – z czasem rozerwany przez sędziego. Wieczorek ponownie poszukał ciosów ze skróceniem dystansu i próbą obalenia – ale nic z tego nie wyszło. De Lima był już gotowy na takie akcje. Brazylijczyk trafił kilkoma ciosami, Polak poszukał obalenia, ale nie był w stanie go sfinalizować. W ostatnich sekundach Pezao rozpuścił jeszcze ręce w ostrej kanonadzie.

Trzecia odsłona – i de Lima atakuje. Wieczorek próbuje odpowiadać, obalać, ale zostaje ustawiony na siatce, standardowo oddając oba podchwyty. Adam próbuje przewracać, ale ostatecznie sam ląduje na plecach z de Limą w pozycji bocznej. Brazylijczyk nie spieszył się, kontrolując naszego zawodnika. Na trzy minuty przed końcem przeszedł do dosiadu, ale Wieczorek błyskawicznie się zerwał i walka wróciła na nogi. Tam Polak ruszył do natarcia, ale próbując kopnięcia, został wytrącony ciosem z równowagi i wylądował na plecach, jeszcze trafiony mocnym prawym. De Lima wepchnął Wieczorka na siatkę, ale sędzia uznał, że nic się nie dzieje i podniósł obu zawodników. Adam ruszył z kombinacją, ale nic z tego nie wyszło, a chwilę potem leżał już na plecach, z łatwością obalony przez de Limę. Pół minuty do końca walki. Siwy wbity w siatkę, próbuje dystansować, ale nic z tego nie wychodzi.

Sędziowie wypunktowali walkę jednogłośnie (3 x 30-27) na korzyść Marcosa Rogerio de Limy.

Dla Adama Wieczorka jest to pierwsza porażka pod sztandarem UFC, która zatrzymuje jego serię dwóch zwycięstw. Jest to też dla Siwego pierwsza porażka w karierze od 2011 roku, gdy przegrał z Marcinem Tyburą.

*****

UFC 230: Cormier vs. Lewis – wyniki i relacja


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *