KSWPolskie MMA

„Gdyby trzeba było, to bym się bił, ale…” – Michał Michalski szczerze o potencjalnej walce z Roberto Soldicem

Michał Michalski wypowiedział się na temat potencjalnego starcia z mistrzem wagi półśredniej KSW Roberto Soldicem.

Podczas kwietniowej gali KSW 48 w Lublinie znokautował Savo Lazica, przerywając czarną serię dwóch porażek i najprawdopodobniej ratując się przed zwolnieniem z szeregów polskiego giganta.

Zobacz także: trener ujawnia, jak Khabib Nurmagomedov zainwestował pieniądze z walki z Conorem McGregorem

Tymczasem z której strony by nie spojrzeć, dzisiaj to właśnie Michał Michalski – bo o nim oczywiście mowa – wydaje się być najbliżej pojedynku o złoto 77 kilogramów z mistrzem Roberto Soldicem.

W rozgrywce mistrzowskiej znajduje się jeszcze teoretycznie Norman Parke, który może pochwalić się zwycięstwem nad byłym królem wagi półśredniej Borysem Mańkowskim, ale Irlandczyka z Północy rywalizacja w 77 kilogramach nie interesuje.

Jak zatem na potencjalne starcie z chorwackim Robocopem zapatruje się Michał Michalski?

Nie wyzywam nikogo.

– powiedział wrocławianin w rozmowie z portalem Sporty-Walki.org.

Jestem gotowy na każde starcie. Niektórzy pytają o Roberto Soldica. Wiadomo, że bym walkę przyjął, ale znam swoje miejsce w szeregu i dla mnie na tę chwilę nie jest to jeszcze rywal. Wiadomo, gdyby trzeba było, to bym się bił, podjąłbym rękawicę, ale ja osobiście sądzę, że to jeszcze nie jest ten czas. Jeszcze potrzebuję ze dwóch, trzech walk na pewno.

A kto? Nie wiem, kto tam jest w 77. Może z jakimś obcokrajowcem? Nie mam tak, że na kogoś poluję. Z kim dadzą, z tym się zmierzę.

Zwycięski w trzech z dotychczasowych czterech walk, jakie stoczył pod banderą KSW Roberto Soldic po pokonaniu Krystiana Kaszubowskiego nie ukrywał, że liczy teraz na rywala z dużym medialnie nazwiskiem, aby ewentualna wiktoria dała mu medialne i sportowe korzyści.

Michalski nie ma jednak wątpliwości, że o znalezienie takiego, który postawiłby mocny opór Chorwatowi, łato nie będzie.

Na pewno nie stójkowy rywal, bo widać, jak on mierzy i tak dalej. Bije z pełnego skrętu, jak bokser. W stójce ciężko będzie go zaskoczyć.

– powiedział Polak o mistrzu.

Chociaż Du Plessisowi się udało. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Każdego można znokautować. Ciężko będzie jednak znaleźć dla niego rywala – aczkolwiek, mówię, każdy człowiek jest do pokonania. Tak samo Roberto. Ale trzyma teraz poziom mistrzowski bardzo wysoko.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button