UFC

UFC FN: Andrade vs. Lemos – wyniki i najlepsze akcje (VIDEO)

Wyniki i najlepsze akcje gali UFC FN: Lemos vs. Andrade, która odbyła się w Las Vegas.




W walce wieczoru Jessica Andrade (23-9) miała w stójce problemy z Amandą Lemos (11-2-1), ale gdy po mocnym lewym sierpie złapała krajankę w trójkąt rękami, zmusiła ją do poddania – pomimo iż wszystko odbyło się na nogach przy ogrodzeniu.

Było to pierwsze tego rodzaju skończenie w UFC.

Gdy tylko Clay Guida (37-22) w co-main evencie gali poszedł w zapasy, Claudio Puelles (12-2) natychmiast rozpoczął swoją agresywną parterową grę, atakując balachą, trójkątem, omoplatą.

Amerykanin powstrzymał co prawda te próby Peruwiańczyka, stabilizując pozycję na górze, ale do czasu – Puelles fantastycznie wybrał nogę Guidy, natychmiast zapinając piekielnie ciasną balachę. Amerykański weteran natychmiast odklepał.

Dla 26-latka było to już piąte zwycięstwo z rzędu. Peruwiańczyk może pochwalić się aż trzema skończeniami przez balachę na kolano.



Charles Jourdain (13-4-1) powstrzymał zapaśnicze zapędy Lando Vannaty (12-6-2), następnie ścinając rywala z nóg soczystym krzyżowym. Gdy Amerykanin próbował wracać na nogi, Kanadyjczyk zaatakował piekielnie ciasną gilotyną, zmuszając Vannatę do poddania walki.

26-latek odniósł tym samym drugie zwycięstwo z rzędu i trzecie w ostatnich czterech występach. Po walce Kanadyjczyk zaprosił w oktagonowe tany Edsona Barbozę.

Marc-Andre Barriault (14-5) najpierw zdzielił Jordana Wrighta (12-3) dobrymi ciosami na głowę i korpus z klinczu, później sprawnie biorąc się przed zapaśniczymi próbami Amerykanina na siatce.

Wright nie ustępował, cały czas próbując przenieść walkę do parteru – Kanadyjczyk wykorzystał okazję, zapinając ciasną gilotynę. Amerykanin nie miał szans – odklepał.

Niewidziany w akcji od ponad dwóch lat Sergey Khandozhko (28-6-1) oraz Dwight Grant (11-5) dali świetne stójkowe – głównie pięściarskie – widowisko, pełne zwrotów akcji i ostrych wymian.

Dość powiedzieć, że w pierwszej rundzie obaj zawodnicy zaliczyli deki. W drugiej agresywniejszy i nieustannie wywierający presję Rosjanin w końcu zaczął przełamywać Amerykanina, ostatecznie kończąc go ciosami.

Powracający do akcji po ponad 3-letniej przerwie Tyson Pedro (8-3) zmasakrował w pierwszej rundzie Ike Villanuevę (18-14).

Agresywny ale cierpliwy i wyrachowany Australijczyk kąsał rywala prostymi i atomowymi lowkingami, w końcu ścinając go jednym z tych ostatnich z nóg. Dzieła zniszczenia dopełnił soczystymi podbródkami.

Nie zasypiali gruszek w popiele Aoriqileng (21-11) i Cameron Else (10-6), od początku walki wdając się w szalone wymiany.

Początkiem końca zawodów okazał się soczysty lewy na korpus autorstwa Mongoła, po którym Else zgiął się w pół, lądując na deskach. Aoriqileng zasypał rywala gradem uderzeń z góry, kończąc zawody – choć sędzia Keith Petereson wykazał się sporą cierpliwością…

28-latek odniósł tym samym pierwszą wiktorię w oktagonie, prawdopodobnie ratując się też przed zwolnieniem – bo dwie pierwsze walki przegrał.




Preston Parsons (10-3) poturbował na pełnym dystansie biorącego walkę w zastępstwie – i niezwykle twardego – Evana Eldera (7-1).

Parsons rozdawał karty przez cały niemal pojedynek – głównie w obszarze zapaśniczo-parterowym – choć Elder ani na moment broni nie składał – nawet gdy wydawało się, że zmuszony będzie odklepać trójkąt rękami.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Prestona Parsonsa w stosunku 2 x 30-27, 30-26. Tym samym 26-latek odniósł premierowe zwycięstwo w oktagonie UFC, podnosząc się po przegranym z Danielem Rodriguezem debiucie.

Philipe Lins (15-5) po rwanej, szarpanej i chwilami chaotycznej walce pokonał Marcina Prachnio (15-6). Pełna relacja – tutaj.




W pojedynku otwierającym galę gremialnie skreślany Mike Jackson (1-1) pokonał narwanego Deana Barry’ego (4-2) przez dyskwalifikację. Debiutant co prawda rozdawał karty, ale najpierw grzmotnął rywala w krocze, a kilkadziesiąt sekund później wsadził mu ordynarnie palec w oko. Amerykanin nie był w stanie kontynuować zawodów, wobec czego za celowy faul Irlandczyk został zdyskwalifikowany.

Wyniki UFC FN

Walka wieczoru

115 lb: Jessica Andrade (23-9) pok. Amandę Lemos (11-2-1) przez techniczne poddanie (trójkąt rękami w stójce), R1, 3:13

Co-main event

155 lb: Claudio Puelles (12-2) pok. Claya Guidę (37-22) przez poddanie (balacha na kolano), R1, 3:01

Karta główna

125 lb: Maycee Barber (10-2) pok. Montanę de la Rosę (12-7-1) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
145 lb: Charles Jourdain (13-4-1) pok. Lando Vannatę (12-6-2) przez poddanie (gilotyna), R1, 2:32
190 lb: Marc-Andre Barriault (14-5) pok. Jordana Wrighta (12-3) przez poddanie (gilotyna), R1, 2:36

Karta wstępna

170 lb: Sergey Khandozhko (28-6-1) pok. Dwighta Granta (11-5) przez KO (ciosy), R2, 4:15
205 lb: Tyson Pedro (8-3) pok. Ike Villanuevę (18-14) przez KO (lowkingi i ciosy), R1, 4:55
125 lb: Aoriqileng (21-11) pok. Camerona Else (10-6) przez TKO (cios na korpus i GNP), R1, 2:48
170 lb: Preston Parsons (10-3) pok. Evana Eldera (7-1) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 30-26)
205 lb: Philipe Lins (15-5) pok. Marcina Prachnio (15-6) jednogłośną decyzją (3 x 29-28)
170 lb: Mike Jackson (1-1) pok. Deana Barry’ego (4-2) przez dyskwalifikację (palec w oczy), R1, 3:52

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 2

Dodaj komentarz

Back to top button