UFC 246: McGregor vs. Cerrone – wyniki i relacja

Wyniki i relacja na żywo z gali UFC 246 w Las Vegas, którą uświetni starcie pomiędzy Conorem McGregorem i Donaldem Cerrone.

W walce wieczoru Conor McGregor (22-4) potrzebował jedynie 40 sekund na zdemolowania Donalda Cerrone (36-14). Pełna relacja z walki – tutaj.

Co-main event gali latami pamiętany nie będzie. Holly Holm (13-5) przez trzy rundy taktycznie punktowała w stójce, kontrolując też długimi fragmentami w klinczu Raquel Pennington (10-8). W ten sposób zapewniła sobie zwycięstwo jednogłośną decyzją sędziowską (2 x 30-27, 29-28).

Po wycieńczającej dla obu zawodników walce Alexey Oleinik (58-13-1) poddał w drugiej rundzie Maurice’a Greene’a (8-4). Pełna relacja – tutaj.

Brian Kelleher (20-10) poddał w pierwszej rundzie odklepującego nogą Ode Osbourne’a (8-3). Pełna relacja z walki – tutaj.

W pojedynku otwierającym kartę główną Carlos Diego Ferreira (17-2) poddał w drugiej rundzie Anthony’ego Pettisa (22-10). Pełna relacja z walki – tutaj.

Gremialnie skreślana i wystawiona do walki w charakterze mięsa armatniego Roxanne Modafferi (24-16) doprowadziła Danę White’a do łez, pokonując największą faworytkę gali, namaszczoną na wielką gwiazdę Maycee Barber (8-1).

Modafferi ostrzelała w stójce i skontrolowała w parterze Barber w pierwszej rundzie. W drugiej 21-latka nabawiła się kontuzji kolana, znów spędzając ją na plecach. Została też mocno rozcięta łokciami Modafferi.

Trzecia odsłona również przebiegała pod dyktando Modafferi, choć Barber – pomimo zdemolowanego kolana – robiła, co mogła, aby odwrócić losy walki – bezskutecznie.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na Roxanne w stosunku 2 x 30-27, 30-26.

Andre Fili (20-7) rozpoczął walkę z Sodiqiem Yusuffem (11-1) lepiej, dosięgając oponenta kilkoma dobrymi lewymi prostymi, ale Nigeryjczyk szybko odzyskał rezon, umieszczając na głowie Amerykanina kilka bomb w ślicznych kontrach. Zdzielił też Filiego kilkoma szybkimi jabami. W rezultacie Fili z czasem zaczął zaprzęgać do działania zapasy, kładąc dwukrotnie Yusuffa na dole – choć nie był w stanie go tam utrzymać. Lewy prosty Amerykanina znów jednak zaczął dobrze działać, choć to Nigeryjczyk był nieustannie agresorem. W jednej z ostrych wymian obaj dosięgnęli się potężnymi bombami, ale to Yusuff mocno się zachwiał. Fili nie poszedł jednak za ciosem, zamiast tego obalając rywala. Nigeryjczyk szybko wrócił na nogi, kontrą kimurą przewracając Filiego. Amerykanin zdołał się wybronić przed poddaniem, ale pozostał na plecach.

Początek drugiej odsłony należał zdecydowanie do Yusuffa, który mocno srogimi lowkingami okopał Filiego, jednym z nich ścinając go z nóg. Z góry kontrolował i okolicznościowo obijał przeciwnika. Z czasem przedostał się nawet do dosiadu, ale wtedy właśnie Amerykanin wykorzystał okazję do powrotu na nogi. Przez ostatnie kilkadziesiąt sekund Fili kontrolował rywala pod siatką w klinczu, atakując od czasu do czasu krótkimi kolanami na korpus.

Fili wyszedł do trzeciej rundy w odwrotnej pozycji. Wywarł presję, zaczął regularnie smagać oddającego pole i nastawionego na kontry Yusuffa szybkimi krosami. Tu i ówdzie Nigeryjczyk śliczne przepuszczał uderzenia rywala, trafiając go kontrami, ale to Amerykanin był znacznie aktywniejszy i precyzyjniejszy, czyniąc świetny użytek ze swoich długich ramion.

Wszyscy trzej sędziowie wypunktowali walkę w stosunku 3 x 29-28 dla odnoszącego czwarte z rzędu zwycięstwo Nigeryjczyka. Seria dwóch zwycięstw Filiego dobiegła końca.




Tim Elliott (15-10-1) rozpoczął walkę z Askarem Askarovem (11-0-1) w swoim stylu, hasając po całym oktagonie w łamanym rytmie i szukając kreatywnych uderzeń z dziwacznych pozycji. Korzystający z podstaw i niedający się nabierać na sztuczki Amerykanina Askarov prezentował się jednak lepiej. Spokojnie kontrolował dystans, ostrzeliwując rywala kombinacjami 1-2. Zdzielił Elliotta kilkoma dobrymi uderzeniami, po których jednak Amerykanin tylko się uśmiechnął. Do czasu jednak – po potężnej bombie na rozerwanie klinczu uśmiech z jego twarzy zniknął. Ba, wydawało się, że na chwilę stracił nawet przytomność! Walka przeniosła się do parteru, gdzie Dagestańczyk utrzymał rywala do końca rundy, okolicznościowo gnębiąc go uderzeniami z góry.

W drugiej rundzie ochoczo mieszający ustawienie Askarov nadal rozdawał karty w stójce, dosięgając Elliotta licznymi kombinacjami prostych. Amerykanin odpowiadał głównie lowkingami, choć aż trzykrotnie efektownie cisnął też Dagestańczykiem o deski, przy trzecim obaleniu utrzymując rywala przez dłuższy czas na dole – cały czas musiał jednak bronić się przed próbami poddań z pleców ze strony Askarova.

W ostatnich pięciu minutach Elliott nieustannie wywierał presję, często nacierając z demoralizująco nisko opuszczonymi rękami i uśmiechem na twarzy. Pomimo iż w poczynaniach cofającego się Askarova wdało się nieco chaosu, nadal dobrze opędzał się przed Amerykaninem, regularnie smagając go prostymi. Elliott również miał swoje momenty pod siatką, ale jego aktywność pozostawiała wiele do życzenia.

Sędziowie wskazali jednogłośnie na odnoszącego premierowe zwycięstwo w oktagonie – w debiucie zremisował z Brandonem Moreno – Dagestańczyka w stosunku 2 x 30-27, 29-28. Dla Tima Elliotta jest to druga przegrana z rzędu.



W walce otwierającej kartę wstępną Drew Dober (22-9) znokautował faworyzowanego Nasrata Haqparasta (11-3) w pierwszej rundzie. Pełna relacja – tutaj.

Pierwsza runda walki debiutującego w oktagonie Aleksy Camura (6-0) z Justinem Ledetem (9-3) toczyła się wyłącznie w stójce i była wyrównana. To jednak lepiej boksersko poukładany i bardziej wyrachowany Ledet prezentował się odrobinę lepiej, częściej trafiając prostymi i sierpami. Młodzian próbował każdym niemal uderzeniem urwać rywalowi głowę, nie stroniąc też od obrotowych – najczęściej prujących powietrze – kopnięć. Ledet wydawał się nieco efektywniejszy w swoich poczynaniach, głównie bokserskich.

W drugiej odsłonie w szermierce na pięści i kopnięcia w dystansie to nadal Ledet prezentował się nieco lepiej – szczególnie pracując lewym prostym i lewym sierpem w kontrze – ale Camura smagał go niskimi kopnięciami i miał też dobre momenty w klinczu, obijając przy siatce Ledeta kolanami i krótkimi sierpami. Obaj zawodnicy chętnie polowali też na swoje korpusy.

Ostatnia runda była wyrównana. Ledet dręczył Camura jabami i kontrującymi lewymi sierpowymi, ale młodzian odpowiadał lowkingami, na koniec rundy notując jeszcze obalenie.

Sędziowie wskazali jednogłośnie – w stosunku 2 x 30-27, 29-28 – na broniącego nieskazitelnego bilansu 24-latka. Dla Justina Ledeta jest to już trzecia porażka z rzędu.




W pojedynku otwierającym galę Sabina Mazo (8-1) pokonała niejednogłośną decyzją JJ Aldrich (8-4).

Wydawało się co prawda, że pierwsze dwie rundy mogły paść łupem Amerykanki, która hasała żwawo na nogach, ostrzeliwując Kolumbijkę dobrymi uderzeniami, ale sędziowie uznali inaczej – dwóch z nich przyznało bowiem dwie rundy Mazo.

Dla Kolumbijki jest to druga wygrana z rzędu w oktagonie UFC.

Wyniki UFC 246

Walka wieczoru

170 lbs: Conor McGregor (22-4) pok. Donalda Cerrone (36-14) przez TKO (kopnięcie na głowę i uderzenia), R1, 0:40

Co-main event

135 lbs: Holly Holm (13-5) pok. Raquel Pennington (10-8) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)

Karta główna

265 lbs: Alexey Oleinik (58-13-1) pok. Maurice’a Greene’a (8-4) przez poddanie (balacha), R2, 4:38
135 lbs: Brian Kelleher (20-10) pok. Ode Osbourne’a (8-3) przez poddanie (gilotyna), R1, 2:49
155 lbs: Carlos Diego Ferreira (17-2) pok. Anthony’ego Pettisa (22-10) przez poddanie (RNC), R2, 1:46

Karta wstępna

125 lbs: Roxanne Modafferi (24-16) pok. Maycee Barber (8-1) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 30-26)
145 lbs: Sodiq Yusuff (11-1) pok. Andre Filiego (20-7) jednogłośną decyzją (3 x 29-28)
125 lbs: Askar Askarov (11-0-1) pok. Tima Elliotta (15-10-1) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 29-28)
155 lbs: Drew Dober (22-9) pok. Nasrata Haqparasta (11-3) przez KO (lewy sierp i uderzenia), R1, 1:10

Karta przedwstępna

205 lbs: Aleksa Camur (6-0) pok. Justina Ledeta (9-3) jednogłośną decyzja (2 x 30-27, 29-28)
125 lbs: Sabina Mazo (8-1) pok. JJ Aldrich (8-4) niejednogłośną decyzją (2 x 29-28, 28-29)

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz darmowy zakład 50 PLN

*****

Conor McGregor vs. Donald Cerrone – analiza bukmacherska PZBUK przed UFC 246

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply