
Tom Aspinall reaguje na doniesienia, wedle których więcej w UFC walczył nie będzie
Mistrz kategorii ciężkiej Tom Aspinall wydał oświadczenie w odpowiedzi na doniesienia o jego odejściu z organizacji UFC.
W środę w przestrzeni medialnej zaroiło się od nieoficjalnych doniesień, wedle których przygoda Toma Aspinalla z organizacją UFC miała dobiec końca. Źródłem tych rewelacji miał być jeden z trenerów Brytyjczyka Stipe Drvis.
Pogłoski te zatoczyły tak szerokie kręgi, że wieczorem Tom Aspinall wystosował oświadczenie w tym temacie.
– Nie odchodzę z UFC – obwieścił w mediach społecznościowych Brytyjczyk. – W żadnym wywiadzie nie powiedziałem, że odchodzę. Wszelkie wypowiedzi innych ludzi, które tutaj przytoczono, są po prostu nieprawdziwe.
– Codziennie rozmawiamy z UFC. Będą was zawsze informować na bieżąco.
Tom Aspinall nie był widziany w akcji od października zeszłego roku, gdy jego starcie z Cirylem Ganem zostało uznane za nieodbyte – a to z uwagi na nieintencjonalne, jak orzekł sędzia Jason Herzon, faule Francuza, w następstwie których Brytyjczyk nie był w stanie kontynuować pojedynku.
Relacje na linii Aspinall – UFC uległy od tamtego czasu mocnemu pogorszeniu. Brytyjczyk nie ukrywał rozczarowania postawą organizacji, która miała nie okazać mu należytego wsparcia, ani nawet zainteresowania poważnymi urazami oczu, jakich doznał w starciu z Francuzem.
Oliwy do ognia dolał później sam Tom Aspinall, który rozpoczął współpracę z Eddiem Hearnem – promotorem, który ostatnimi czasy ostro wojuje medialnie z Daną Whitem.
Pod nieobecność kurującego się Brytyjczyka do gry wprowadzono tymczasowy pas mistrzowski, który padł łupem Ciryla Gane’a – a to za sprawą jego wiktorii nad Alexem Pereirą podczas gali UFC w Białym Domu.
Kilka miesięcy temu Tom Aspinall zapowiadał co prawda pełną gotowość na powrót w progi oktagonu już przy okazji wrześniowej gali w Paryżu, ale z czasem temat ten się rozmył. Nie wiadomo póki co, ani jaki jest stan zdrowia Brytyjczyka, ani kiedy będzie zdolny do powrotu.
Poniżej najnowsza odsłona Q&A.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.








