Szymon Kołecki przed Babilon MMA 3: „Myślę, że będę jednak miał rywala z MMA – chyba że…”


Szymon Kołecki opowiada zabrał głos na temat potencjalnego zestawienia z Tomaszem Zimnochem w walce wieczoru marcowej gali Babilon MMA 3.

Dwukrotny medalista olimpijski w podnoszeniu ciężarów – w 2000 roku w Sydney zdobył srebro, a osiem lat później w Pekinie złoto – Szymon Kołecki rozpoczął w zeszłym roku przygodę z MMA – i to w bardzo dobrym stylu. Wygrał wszystkie cztery walki, jakie stoczył, w każdej prezentując nie lada postęp.

W ocenie wielu swoimi występami zapracował na miano odkrycia polskiego MMA w 2017 roku, ale zapytany o to w rozmowie z portalem Sporty-Walki.org, Kołecki podszedł do tematu ze spokojem.

Już mam w tym roku 37 lat i chyba bardziej ze względu na nazwisko jestem wśród tych odkryć roku wymieniany.

– powiedział.

Natomiast sportowo nie jest to żadna niespodzianka – walczyłem z dobrymi zawodnikami, ale nie z najwyższego poziomu. Stoczyłem cztery walki, cztery udało mi się wygrać. Myślę, że dla wielu moja postawa była niespodzianką, ale nie sądzę, aby można to było nazywać aż odkryciem.




Pod koniec zeszłego roku Kołecki zadebiutował pod banderą organizacji Babilon MMA, w dobrym stylu pokonując Michała Orkowskiego. Właściciel organizacji Tomasz Babiloński potwierdził już, że Szymon wystąpi też w walce wieczoru zaplanowanej na 17 marca w Radomiu gali Babilon MMA 3, kusząc nieco wcześniej jego starciem z bokserem Krzysztofem Zimnochem.

To, z kim będę walczył na kolejnej gali, to głównie zależy od Tomasza Babilońskiego. On jest organizatorem, z którym mam kontrakt i jeżeli postawi przede mną Zimnocha, to możliwe, że do tej walki dojdzie.

– stwierdził Kołecki.

Póki co są to tylko rozmowy i bardziej z potencjalnym przeciwnikiem aniżeli ze mną, ponieważ ja trenuję, przygotowuję się na każdego rywala. Trudno mi się odnieść. Jeśli taka walka miałaby mieć miejsce, to myślę, że byłoby to dla mnie korzystne rozwiązanie, bo zostało do niej tylko 9 tygodni, a bokserowi będzie ciężko przyzwyczaić się do MMA w tak krótkim czasie. Natomiast na dzień dzisiejszy nie skupiam się na tym. Przygotowuję się. Myślę, że będę miał zawodnika, przeciwnika jednak z MMA – chyba, że Tomek Babiloński postawi inne zadanie.

Rozpoczynając karierę w MMA, Szymon Kołecki postawił sprawę jasno, przekonując, że planuje stoczyć dziesięć walk – i tego się konsekwentnie trzyma.

Może się oczywiście zmienić na 11 walk, może 9, ale to nie są jakieś duże wahania.

– powiedział.

Teraz weszliśmy w drugi etap tej mojej przygody z MMA. Jeszcze drugi rok treningów i 3-4 walki chciałbym zrobić z dobrymi przeciwnikami, żeby mieć 7-8 walk. Po dwóch latach treningów to jest i treningowo niezłe doświadczenie, i w walkach również. I wtedy ewentualnie jedną, dwie lub trzy walki z trochę większym odstępem czasowym zawalczyć.

Cały wywiad poniżej:

*****

Lowkin’ Talkin’ MMA #7 – NAJ w UFC w 2017 roku, proroctwa na 2018


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *