„Przed końcem roku walka o pas mistrzowski” – Dominick Reyes o planach na 2019 rok


Rozpędzony serią czterech z rzędu wiktorii i niepokonany w zawodowej karierze Dominick Reyes opowiedział o planach na 2019 rok oraz recepcie na pokonanie Jona Jonesa.

Pod banderą UFC wygrał już cztery walki, w tym trzy przed czasem – wszystkie w pierwszych rundach! – w oczach wielu fanów uchodząc za najbardziej perspektywicznego półciężkiego, ale wygląda na to, że Dominick Reyes patrzy na swój rajd po pas z odrobiną dystansu.

Zapytany bowiem w MMAJunkie Radio o swoje plany na 2019 rok, Devastator zasugerował, że zaplanowana na 16 marca w Londynie w ramach gali UFC on ESPN+ 5 walka z byłym pretendentem do pasa, Volkanem Oezdemirem nie okaże się dlań ostatnim przystankiem w drodze do rozgrywki o najwyższe trofeum.

Widzę to tak, że jeszcze dwie walki, a potem starcie o pas mistrzowski.

– powiedział 29-latek.

Przed końcem roku, może w grudniu walka o pas mistrzowski. Tak bym to widział, szczerze mówiąc.




Najpoważniejszymi rywalami Dominicka Reyesa w wyścigu po złoto na tę chwilę są Jan Błachowicz i Corey Anderson, a w sam szczyt mierzy także były mistrz wagi średniej Luke Rockhold.

Zasiadający na tronie Jon Jones położy pas na szali już 2 marca podczas gali UFC 235 w Las Vegas, gdzie zmierzy się z Anthonym Smithem. Devastator faworyzuje oczywiście Bonesa, ale nie odbiera całkowicie szans pretendentowi, oceniając, że jeśli ten wyjdzie ostro, rozpuści ręce, może skończyć ze złotem na biodrach.

Jednocześnie jednak Reyes nie ukrywa, że chciałby zostać pierwszym zawodnikiem w historii, który zada Jonesowi prawdziwą porażkę.

Marzy mi się, abym to ja zdetronizował Jonesa.

– przyznał.

To ma dla mnie ważne. Taki cały czas miałem plan. Zawsze chciałem walczyć z Jonesem. Zacząłem karierę w 2012 roku, a już wtedy Jones rządził. W pewien sposób to pod niego więc cały czas trenowałem.

W jaki sposób chciałby pokonać Bonesa?

Walcząc z Jonesem, musisz wziąć pod uwagę kilka rzeczy.

– powiedział Reyes.

Ma w swoim narożniku mistrzów strategii, zawsze realizuje plan na walkę. Musisz zastanowić się, w jaki sposób sam pokonałbyś siebie? Musisz się dostosować – podobnie jak on – w trakcie walki. Musisz podejść na zasadzie: „Jebać otoczkę Jona Jonesa”. Musisz o tym zapomnieć.

To tylko człowiek. Walcz z nim. Nie bój się go. Musisz to zrobić, aby pokonać Jonesa. Jeśli nikt inny tego nie dokona, to ja pokonam Jonesa.

*****

Jedziesz, Janku – czyli trzy najważniejsze tygodnie w karierze Cieszyńskiego Księcia


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *