„Popatrzcie na Błachowicza! Jest niewiarygodny!” – GSP z wielkim uznaniem o polskim mistrzu

Legendarny Georges Saint-Pierre opowiedział o potencjalnej walce z Khabibem Nurmagomedovem, nie szczędząc przy okazji uprzejmości… Janowi Błachowiczowi.

Jednym z przewodnich tematów najnowszej wizyty byłego mistrza kategorii półśredniej i średniej UFC Georgesa Saint-Pierre’a w podcaście Joego Rogana była jego potencjalna walka z niepokonanym Khabibem Nurmagomedovem.

Obaj zawodnicy od dawna wyrażali na nią gotowość, ale nigdy nie osiągnięto porozumienia z Daną White i spółką. Teraz natomiast obaj są już na emeryturze.

– Mój przyjaciel CT Fletcher powiedział kiedyś, że w dniu, w którym jesteś już usatysfakcjonowany, powinieneś zająć się czymś innym – stwierdził St. Pierre. – I tak trochę było ze mną, jeśli chodzi o moją karierę. Pogodziłem się z tym.




– Chciałem powrócić na walkę z Khabibem, bo dla zawodnika najstraszniejsza rzecz jest często najbardziej pociągającą. A Khabib stanowi problem, który nigdy wcześniej nie został rozwiązany. Ale żebym miał wracać na walkę z innym gościem o pas? Gdybym wygrał, pojawiłby się kolejny rywal. I kolejny, kolejny.

Kanadyjczyk stwierdził, że dodatkowego smaczku potencjalnej walce z Dagestańskim Orłem nadawałby jego styl walki. Rush uważa bowiem, że czasami ciężej podnieść się po walce, w której rywal dominował na pełnym dystansie – a nie po szybkim nokaucie. A tym właśnie wyróżnia się oktagonowa gra Dagestańczyka.




St. Pierre przyznał co prawda, że czasami gdy trenuje i nadal czuje się na sali świetnie, chodzi mu po głowie powrót, ale myśl ta szybko znika, gdy tylko wraca do domu.

– Będę miał niedługo 40 lat – powiedział. – Nienawidzę tego przyznawać i nie chcę tego zaakceptować, ale… Czasami wydaje mi się, że najlepsze lata mam już za sobą. Powiedziałem to!

– I w porządku – powiedział łagodnie Rogan.

– Nie! – krzyknął wesoło GSP. – Nie jest w porządku! To jeszcze nie koniec!

– Dano! Słyszysz człowieka? Wyślij mu czek! Zróbmy to!

– Nie, nie, nie!



– Khabib też już skończył, a ile ma lat? – zauważył Rogan. – 32? Wydaje mi się, że ma 32 albo 33 lata. Wierzę, że ma 32 albo 33 lata.

– Tak, ale każdy zawodnik ma inaczej – powiedział Kanadyjczyk. – Niektórzy ludzie są w szczycie formy w wieku 25 lat, inni w wieku 22 lat, a jeszcze inni, gdy mają 35 lat. Popatrzcie na Błachowicza! Jest niewiarygodny! A ma 38 lat.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

– Tak, wiem. 38 lat, a dominuje kategorię półciężką.

Wspomniany przez Kanadyjczyka Jan Błachowicz rozsiadł się na mistrzowskim tronie 205 funtów w wieku 37 lat – po trzynastu latach zawodowej kariery, w tym sześciu spędzonych już w UFC.

Cały fragment poniżej:




Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

Dyrygent oktagonu

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply