Mikhail Kolobegov o walce z Piotrem Strusem: „Złamałem palec w pierwszej rundzie”

Mikhail Kolobegov podsumowuje niejednogłośne zwycięstwo z Piotrem Strusem podczas gali ACB 61 w Petersburgu.

Mocno pokiereszowany po spotkaniu w klatce z Piotrem Strusem, Mikhail Kolobegov w wywiadzie udzielonym zaraz po walce z warszawianinem dla Vestnik MMA podzielił się informacją na temat swojego stanu zdrowia oraz odniósł się do rzekomo nieczystej gry Polaka.

Piotr Strus kontrowersyjnie przegrywa na ACB 61 w Petersburgu

Jak się okazało, już w połowie pierwszej rundy Rosjanin doznał kontuzji złamania palca w lewej ręce, co poniekąd mogło wpłynąć na przebieg drugiej odsłony, w której zdecydowanie więcej do powiedzenia miał Polak.

Zarówno w pierwszej, jak i drugiej rundzie trafiałem go mocno, ale w pierwszej złamałem palec w lewej ręce, który zaczął mocno boleć. Praktycznie stało się to na początku walki, gdzieś około drugiej minuty. Myśl o tym nie dawała mi spokoju.

– powiedział Kolobegov.

Ból zaczął się wzmagać i wzmagać, ale nie przestawałem uderzać lewą ręką. Być może w drugiej rundzie oddałem końcówkę. Nie wydaje mi się, że ją przegrałem. Czułem to, że końcówka należy do niego, ale zrozumiałem, że muszę trochę odpocząć przed trzecią rundą, w której musiał odrobić straty z drugiej, choć przez ból i to wszystko… Kilka razy trafił mnie w krocze, a po jednym z tych uderzeń wszedł mu czysty cios.

Zapytany, czy Piotr Strus umyślnie zadawał owe dwa kopnięcia w krocze oraz kilka w tył głowy, Kolobegov nie szukał jednak sensacji.

Nie wiem. Nie chcę rozsądzać tego, czy były to umyślne kopnięcia w krocze czy nie. Co do uderzeń w tył głowy – były, ale sędzia Herb Dean od razu, momentalnie wyłapywał takie uderzenia i zwracał mu uwagę. To bardzo dobry, wykwalifikowany sędzia. Od razu widać różnicę miedzy sędziowaniem na innych turniejach.

Dla Kolobegova była to druga walka pod skrzydłami ACB – i druga zwycięska. Co dalej? Czy w swojej następnej walce ma chrapkę na tytuł mistrza wagi średniej, gdzie panuje obecnie bezkrólewie po zwakowaniu pasa przez Anatoly’a Tokova?

Ciężko powiedzieć czy dowodzić tego, że to ja teraz powinienem bić się o tytuł.

– ocenił Rosjanin.

Wydaje mi się, że jeszcze za dużo nie zrobiłem, aby dostać taką walkę. A poza tym zostaje mi tylko jedna walka w kontrakcie. Zobaczymy. Teraz będzie czas, aby wyleczyć rękę i zobaczymy jeszcze, jak będzie z moim zdrowiem.

Tymczasem obóz Piotra Strusa złożył oficjalny protest na werdykt sędziowski, wedle którego Kolobegov wygrał walkę niejednogłośną decyzją.

*****

500 PLN dla zwycięzcy – KSW 39

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply