
Mateusz Rębecki chce walki z Benoitem Saint-Denisem: „Jeśli się nie boisz, chodź tutaj i stoczymy wojnę!”
Miał Mateusz Rębecki przygotowane wyzwanie do walki po sobotniej dominującej wiktorii nad Kylem Prepolecem w ramach gali UFC w Belgradzie.
Świetną formę i doskonały plan na walkę zaprezentował Mateusz Rębecki podczas sobotniej gali UFC Fight Night w Belgradzie, gdzie skrzyżował rękawice z Kylem Prepolecem.
Rzeźniczo na ogół usposobiony Polak tym razem okiełznał mordercze żądze stójkowe, sprawnie przenosząc walkę do parteru, gdzie jego dominacja nie podlegała dyskusji. Dowodzony z narożnika przez trenerski duet Piotra Bagińskiego i Dawida Pepłowskiego, Rebeasti mocno rozbił i w końcówce rundy pierwszej skończył uderzeniami bezradnego Kanadyjczyka.
Tym samym reprezentujący barwy Octopus Łódź 33-latek powrócił na zwycięskie tory po czarnej serii trzech porażek.
– Tak, taki miałem plan, bo wcześniej nie pokazałem, jak potrafię walczyć – powiedział w rozmowie z Michaelem Bispingiem w oktagonie po zwycięstwie. – Teraz skupiam się na założeniach, robię wszystko to, co trenuję na sali. I dokładnie tak było dzisiaj. Miałem mocną kondycję i w tej walce to pokazałem. Mogłem przez trzy rundy walczyć na takim samym tempie jak w pierwszej odsłonie.
– Cały czas go uderzałem i czułem, że odbieram mu duszę. Nie przestawałem i w końcu wyrządziłem odpowiednio dużo obrażeń.
– Zawsze chcę dziękuję swojemu narożnikowi. Piotr Bagiński, Dawid Pepłowski, Adrian Bartosiński. Dają mi dużo sił i jestem bardzo wdzięczny mojej ekipie.
Na tym jednak nie koniec, bo Rebeasti pokusił się na koniec wywiadu o rzucenie wyzwania konkretnemu przeciwnikowi.
– Benoicie! – krzyknął. – Chcę z tobą walczyć! Jeśli się nie boisz, chodź tutaj i stoczymy wojnę!
Wspomniany Benoit Saint-Denis miesiąc temu przegrał gładko przez poddanie z Paddym Pimblettem, ale wcześniej mógł pochwalić się serią czterech zwycięstw. Mając jednak na uwadze, że Francuz jest sklasyfikowany w szerokiej czołówce rankingu, nie wydaje się, aby matchmakerzy UFC wyszli naprzeciw oczekiwaniom Mateusza Rębeckiego.
Poniżej reakcja na gorąco na wyniki walk Polaków na UFC Belgrad.
Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!
Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START
Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.






