KSWPolskie MMA

Mamed Khalidov nie chce walki z „Pudzianem”, ma inne priorytety – „Zobaczymy, czy dotrzyma słowa!”

Okazuje się, że wizje Macieja Kawulskiego i Mameda Khalidova dotyczące sportowej przyszłości tego ostatniego delikatnie się rozmijają…




Niewidziany w akcji od grudniowej porażki przez ciężki nokaut z Roberto Soldiciem były mistrz wagi średniej KSW Mamed Khalidov garnie się do powrotu do klatki. Od dłuższego już czasu Czeczen przemycał w mediach społecznościowych sygnały świadczące o wielkim głodzie walki, a teraz w najnowszym wywiadzie udzielonym Arturowi Mazurowi w magazynie Klatka po Klatce wątpliwości w tym temacie nie pozostawił współwłaściciel KSW Maciej Kawulski.

– Byłem u niego w szpitalu po zabiegu i on chciał właściwie już rozmawiać ze mną o powrocie – powiedział polski promotor. – Wyjechał do Czeczenii i tam od razu zaczął trening, chociaż lekarz mu zabraniał. Czuję się więc trochę autorem tej przerwy w karierze Mameda, ponieważ odradzałem mu to, mówiłem mu: Mamed, poczekaj, to nie chodzi o to, że ty się dobrze czujesz, tylko kości muszą się zrosnąć. Jesteś po zabiegu, po serii zabiegów i fragmentarycznej rekonstrukcji twarzy. Wydaje mi się, że czas będzie grał na Twoją korzyść.




– I gdzieś tak trochę go trikami i sztuczkami przechowałem w tej szafie. Natomiast to jest zwierzak, chce wyjść do ringu, chce poczuć smak krwi. Szafa jest już otwarta.

Kawulski oszacował, że Khalidov powróci do akcji w drugiej połowie roku.

– Delikatnie rozmawiamy z Mamedem o różnych możliwych alternatywnych rozwiązaniach – powiedział. – Mamed właściwie każdym jest zainteresowany. Chce się po prostu bić.

– Ktoś, kto tak długo był na fali zwycięstw i nagle… Nawet jeśli ta fala była ostatnimi czasy przerywana, to on na koniec powracał, żeby postawić kropkę nad „i” i odbierał dokładnie wszystko to, co mu ktoś zabrał. No i nagle po takim nokaucie przerwa, więc myślę, że on po prostu chce znowu wejść do klatki – i to jest jego priorytet mentalny. Z wielką przyjemnością mu to ułatwię.

Od dłuższego czasu Mamed Khalidov był medialnie łączony z Mariuszem Pudzianowskim, który w walce wieczoru sobotniej gali KSW 70 w Łodzi skrzyżuje rękawice z Michałem Materlą. I rzeczywiście – Maciej Kawulski potwierdził, że jeśli Pudzian wygra w sobotę albo da po prostu dobrą walkę, chętnie zestawi go z Mamedem Khalidovem.

– To by było kolejne najbardziej logiczne starcie – stwierdził. – Zresztą Mariusz sam już publicznie mówi, że się nie boi, że się interesuje tym starciem i wręcz, że by chciał. Nie chcę go tutaj łapać za słowa, ale uważam, że jeżeli wygra z Michałem lub da wyjątkową walkę – bo w MMA wynik jest wynikiem, ale przebieg walki jest jeszcze ważniejszy – to jest potencjał na rozmowy o takim starciu.



Okazuje się jednak, że na mieście zupełnie inne są już treście. Zapytany bowiem w najnowszej odsłonie magazynu Oktagon Live o potencjalne starcie z Pudzianem – jeśli ten pokona w sobotę Materlę – garnący się w zeszłym roku do takiej konfrontacji Khalidov zdanie zmienił.

– Interesuję się innym starciem – przyznał. – Niech zawalczą chłopaki, co będzie dalej, nie wiem. Nie wiem, czy w ogóle będzie szansa zawalczenia z Mariuszem, czy będzie miał chęć Mariusz do tego, czy w ogóle Federacja będzie chciała tego. Natomiast ja mam inne cele.

Jaki jest zatem cel Czeczena?

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

– Wiadomo, co mnie interesuje – powiedział z uśmiechem. – Czy ja mam szansę w ogóle? Czy mi da Soldić szansę?

– Prosta sprawa. Poprosił o walkę, dałem walkę, bo cały czas byłem wyzywany. Mając 41 lat, młody chłopak mnie wyzwał do walki. Wyszedłem, pobiłem się. Ok. Popełniłem błąd, on jest dobry, bardzo dobry. Ok. Nie ma problemu, ale ja jestem też człowiekiem, mogę popełnić błąd. Popełniłem, wszedłem w jego grę.

– Poprosił mnie, dałem mu walkę. Każdy mnie wyzywał, daję walkę. Narkun był, Mańkowski był, ktoś jeszcze chciał walkę. Sam powiedział Soldić, że chodzi mu o dwie walki – żebyśmy od razu zrobili walkę i rewanż. Nie musiałem tej walki dawać i cały czas komuś udowadniać. Ok, powiedziałem, w takim razie teraz ty dotrzymaj słowa. On mi powiedział, że dotrzyma słowa. I zobaczymy teraz, czy dotrzyma słowa.




– Czy jeżeli zostanie w KSW, to weźmie tę walkę.

Rzecz jednak w tym, że przyszłość podwójnego mistrza KSW Roberto Soldicia jest nad Wisłą bardzo niepewna. Wiele przesłanek z ostatnich tygodni wskazywać może na to, że chorwacki Robocop wybierze – wybrał? – jednak UFC.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button