UFC

„Ludzie chcą zobaczyć mnie z Velasquezem” – Jon Jones zapowiada wielkie, kasowa walki

Jon Jones zapowiada zmianę podejścia do swojej kariery po powrocie – chce toczyć wielkie, kasowe i trudne pojedynki .

Przebywając w Rosji, były dominator kategorii półciężkiej Jon Jones wiedział już najwyraźniej, że Amerykańska Agencja Antydopingowa okaże mu wiele wyrozumiałości, w podzięce za współpracę skracając jego zawieszenie o kilkadziesiąt miesięcy.

Już wtedy snuł bowiem wizję kolejnych walk, o której opowiedział portalowi RT.com.

Docierają do mnie głosy, że prawdopodobnie pierwszym rywalem, z jakim zmierzę się po powrocie, będzie Alexander Gustafsson – co bardzo mnie ekscytuje.

– powiedział Bones.

Wielu ludzi sądzi, że pokonał mnie w pierwszej walce, co jednak wcale się nie wydarzyło. Walka była bliska, ale mnie nie pokonał. Alexander Gustafsson będzie więc prawdopodobnie moją pierwszą walką. Bardzo podoba mi się to zestawienie – i tym razem podejdę do niego poważne. Gdy biliśmy się po raz pierwszy, wiodłem życie, jakie powinien wieść mistrz.

Nie trenowałem mocno pod ten pojedynek. Nie są to wymówki. Taka jest prawda. Mogłem postarać się o wiele bardziej. Po pierwszych dwóch rundach mocno opadłem z sił, co nigdy nie zdarza się w moich walkach. Czuję więc, że przy drugiej walce go skończę.

Sytuacja w kategorii półciężkiej zmienia się dynamicznie. Ledwie wczoraj donoszono o pracach nad zestawieniem pojedynku Alexandra Gustafssona z Yoelem Romero w charakterze walki wieczoru nowojorskiej gali UFC 230, a tymczasem dzisiaj Dana White stwierdził, że celuje w zorganizowanie rewanżu Jona Jonesa z Maulerem na okoliczność kończącej rok gali UFC 232.

Plany Bonesa wykraczają jednak daleko poza potencjalny rewanż z Alexandrem Gustafssonem.

Teraz nastawiam się przede wszystkim na zarabianie pieniędzy, duże walki. Oglądałem Conora McGregora z Floydem Mayweatherem – duże ryzyko, duża nagroda.

– powiedział.

Jest nawet powiedzenie, że kto nie ryzykuje, ten nie je. Muszę pokazać odwagę, gdy wrócę do gry. Muszę zacząć rzucać wyzwanie gościom, z którymi mogę potencjalnie przegrać, bo takie właśnie walki ludzie chcą oglądać.

Chcą oglądać Jonesa z Velasqueze, chcą oglądać Jonesa z Ngannou. Tego chcą. I na to się nastawiam. Jones kontra Anthony Joshua albo Deontay Wilder. Takich rzeczy chcą ludzie.

Co ciekawe, w przeszłości Bones otwarcie przyznawał, że w kategorii ciężkiej interesują go tylko walki z mniejszymi ciężkimi – ale najwyraźniej takie podejście jest już historią.

15-miesięczne zawieszenie 31-latka dobiega końca 28 października.

*****

Lowking.pl trafia na Patronite.pl – oto dlaczego

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button