Koncert! Rob Font rozbił w pył Cody’ego Garbrandta!

W pojedynku wieńczącym galę UFC Fight Night fantastycznie dysponowany Rob Font pokonał Cody’ego Garbrandta.

Rob Font (19-4) odniósł najcenniejsze zwycięstwo w karierze, w walce wieczoru gali UFC Fight Night w Las Vegas koncertowo rozbijając byłego mistrza wagi koguciej Cody’ego Garbrandta (12-4).

Obaj zawodnicy rozpoczęli spokojnie, czujni. Srogi lowking na wysokości łydki autorstwa Cody’ego. Próba kopnięcia na głowę, ale zblokowana. Kolejny potężny lowking wylądował na przedniej nodze Fonta. Dobra praca na nogach Garbrandta, który przepuścił uderzenia rywala.

Font odpowiedział lowkingiem, trafi prostym. Soczysty jab Garbrandta w odpowiedzi. Dużo przyruchów byłego mistrza. Śliczny krzyżowy w wykonaniu Fonta! Odczuł to Garbrandt! Ale doszedł do siebie, z czasem odpowiadając kolejnym lowkingiem.




Ostra wymiana, Font przewrócił się, a wracając na nogi, zainkasował kopnięcie na głowę. Podrkęcił jednak tempo, trafiając prostym, potem poprawiając frontalem. Garbrandt skarcił jego agresywne zapędy, przenosząc walkę do parteru. Nie na długo jednak, bo Font szybko utorował sobie drogę z powrotem na nogi.

Kombinacja 1-1-2 Roba – krzyżowy w punkt. Rosła przewaga Fonta! Garbrandt jednak znów przewrócił rywala. Ten nie dał się utrzymać na dole, ale gdy wrócił na nogi, zainkasował od Cody’ego ślicznego lewego sierpowego. Próbował odpowiedzieć, ale runda pierwsza dobiegła końca.




Ładny lowking Garbrandta na otwarcie drugiej rundy. Chwilę potem kolejne łatwe obalenie, tym razem na środku oktagonu. Font wił się, ale Garbrandt dobrze go kontrolował. Rob spróbował kimury i… Wrócił na nogi!

Tam niepewnie czujący się w szermierce na pięści Cody szybko spróbował obalenia, ale tym razem Rob dobrze się wybronił. Ładny prosty Fonta. Odpowiedź prostym Garbrandta. Były mistrz miał jednak problemy z zasięgiem i długimi prostymi rywala.

Śliczny prawy overhand w kontrze w wykonaniu Garbrandta. Font kąsał rywala prostymi, choć nie wszystkie dochodziły celu. Wybronił się przed próbą obalenia, rozrywając klincz z ładnym łokciem. Font nieustannie nacierał, zmuszając Garbrandta do orbitowania przy siatce, chwilami jakby nieco chaotycznego.

Lewym prostym Font ustawiał sobie rywala pod długi prawy krzyżowy, nierzadko z powodzeniem. Runda druga dobiegła końca.

Dobry początek trzeciej odsłony w wykonaniu No Love, który zdzielił rywala prostym i lowkingiem. Szybko jednak walka wróciła na tory z rundy drugiej. Font nacierał, trafiał prostymi, będąc agresywniejszym i aktywniejszym. Czuł się w szermierce na pięści znacznie bardziej komfortowo.



Zainkasowawszy serię uderzeń, Cody poszedł po obalenie, ale Font z łatwością je wybronił, ustawiając rywala na ogrodzeniu. Tam zdzielił go kilkoma kolanami i krótkimi ciosami. Na chwilę przewrócił Garbrandta, ale ten szybko wrócił na nogi.

W stójce jednak przewaga Fonta nie podlegała dyskusji. Trafiał znacznie częściej, a nawet gdy inkasował kontrę, niewiele sobie z tego robił. Powstrzymał kolejną próbę obalenia ze strony Garbrandta. Grzmotnął go kilkoma świetnymi prostymi, także na korpus. Twarz nieustannie oddającego pole Garbrandta była już mocno porozbijana. Lewy prosty raz za razem dochodził jego szczęki, nawet jeżeli od czasu do czasu sam odpowiadał własnym.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Lowking i jab autorstwa Garbrandta, ale Font szybko odpowiedział serią prostych. Cody był wyraźnie zagubiony, nie będąc w stanie znaleźć odpowiedzi na świetny boks rywala. Font coraz częściej atakował doły Garbrandta. Nawet jeśli Cody trafiał jakiś sierpem w kombinacji czy kontrze, nie wpływało to w żaden sposób na poczynania i aktywność Fonta.

Coraz więcej soczystych uderzeń dochodziło głowy i korpusu byłego mistrza. Font zaskoczył rywala kopnięciem na głowę, ale Garbrandt przetrwał. Gra toczyła się jednak do jednej bramki. No Love nie miał kompletnie pomysłu na to, jak odwrócić losy walki. Porozbijany, bojaźliwy, szukający desperackich obaleń. Głowa nieruchoma, ciągły wsteczny.




Garbrandt rozpoczął rundę piątą znacznie żwawiej – grzmotnął rywala ładnym sierpem w kontrze, poprawił kombinacją. Jednak widząc, że Font rezonu nie stracił, oddał pole, inkasując kilka prostych. Jednak cały czas walczył – kilka kolejnych sierpów doszło szczęki Fonta. Ten jednak nigdzie się nie wybierał. Szarżującego rywala potraktował ślicznym podbródkiem, mocno nim wstrząsając.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 2230 PLN

Minęła połowa piątej rundy. Jaby wylądowały na głowie Garbrandta. Ten skontrował srogim overhandem, ale Font niewzruszony. Były mistrz broni jednak nie złożył, szukając odwracających losy walki uderzeń. Sam zainkasował jednak serię 1-2, po których aż ugięły się pod nim nogi.

Werdykt był formalnością, choć jeden z sędziów wypunktował walkę dla Roba Fonta tylko w stosunku 48-47. Pozostali dwaj: 50-45. Rob Font odniósł tym samym czwarte zwycięstwo z rzędu, włączając się do mistrzowskiej rozgrywki w wadze koguciej.

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

*****

UFC FN: Font vs. Garbrandt – wyniki i relacja od 22:00

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply