UFC

Kocioł w czubie wagi półciężkiej UFC! Prochazka odpowiedział Błachowiczowi, zarzucił Teixeirze opieszałość w zaakceptowaniu rewanżu!

Zasiadający na tronie wagi półciężkiej Jiri Prochazka odpowiedział na słowa Jana Błachowicza, który zarzucił mu niedotrzymywanie słowa.




Były mistrz wagi półciężkiej Jan Błachowicz przedstawił wczoraj swoje pretensje do tronu, apelując do sternika UFC Dany White’a o mistrzowską konfrontację z Jirim Prochazką.

– Oto fakty – napisał wczoraj Polak. – Zostałem pierwszym męskim mistrzem UFC w Polsce. Dzięki mojej pracy moje nazwisko jest szanowane. Nigdy nie uchyliłem się przed żadnym wyzwaniem. Poszedłem do UFC, aby tworzyć niezapomniane chwile dla fanów. Nie powiedziałem ostatniego słowa.




– Dana, White, bez dyrdymałów, bez politykowania, bez wygłupów – daj mi Prochazkę, a ja dam ci w zamian największą walkę MMA w historii Europy. W przeciwieństwie do niego, ja zawsze dotrzymuję słowa.

Wpisy te nie uszły uwadze podskubanego przez polskiego zawodnika Jiriego Prochazki. Wspominając o niedotrzymywaniu słowa przez Czecha, Cieszyński Książę nawiązał oczywiście do wcześniejszych wypowiedzi Denisy, który właśnie cieszynianina określał mianem największego wyzwania, by później obwieścić, że chce jednak rewanżowej walki z Gloverem Teixeirą, aby udowodnić światu, że nieprzypadkowo wygrał pierwszą walkę.

– Nigdy nie obiecałem ci naszej walki, Janie Błachowiczu – napisał Jiri. – Powiedziałem tylko, że stanowisz wyzwanie, z którym chcę się zmierzyć.

Na tym jednak nie koniec, bo okazuje się, że czesko-brazylijski rewanż wcale taki pewny nie jest…

– Po drugie – kontynuował Prochazka. – Nadal czekam na odpowiedź Glovera Teixeiry. Jeśli nie jesteś zainteresowany, daj mi znać. Chcę walczyć przed końcem roku. Nie ma znaczenia z kim.

Liżący prawdopodobnie nadal rany po ostatniej wojnie Brazylijczyk szybko odpowiedział jednak Czechowi, wyrażając pełną gotowość na rewanż.



– Zaproponowałem tę walkę jeszcze, zanim ty to zrobiłeś – zauważył Glover. – „Wyślij mi lokalizację” – Khabib.

Skoro zatem obaj chcą walczyć, w czym tkwi problem? Czy nadal wątpliwości w temacie mają Dana White i spółka? A może jednak Glover celuje w styczniową galę w Brazylii, podczas gdy Jiri tak długo czekać nie zamierza?




Na przywołany wyżej wpis czeskiego mistrza odpowiedział też przejawiający w ostatnich dniach medialną nadpobudliwość Magomed Ankalaev.

– Farbowany ninjo, zapomniałeś mnie oznaczyć – zwrócił się do Czecha. – Może nie wiesz, jak wymówić moje imię. Wiem, że to ciężka przeprawa fizycznie i mentalnie.

Który z trzech zawodników – Glover Teixeira, Jan Błachowicz czy Magomed Ankalev – ostatecznie stanie naprzeciwko Jiriego Prochazki w pierwszej obronie tronu przez Czecha? Wydaje się, że tego dowiemy się już niebawem.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button