Josh Barnett rywalem Marcina Różalskiego w walce na gołe pięści na Genesis

Rywalem Marcina Różalskiego w walce wieczoru debiutanckiej gali Genesis będzie zaprawiony w bojach Josh Barnett.

Rywalem Marcina Różalskiego w walce wieczoru gali Genesis będzie doświadczony Josh Barnett, były mistrz UFC i weteran między innymi PRIDE, Strikeforce czy Pancrase.

Walkę oficjalnie ogłosili organizatorzy, publikując też za pośrednictwem mediów społecznościowych KSW poniższą jej zapowiedź.

W formule MMA niespełna 43-letni Warmaster nie był widziany od 2016 roku, gdy w ostatnim występie pod sztandarem UFC poddał Andreia Arlovskiego. Wpadłszy później na dopingu – nie po raz pierwszy w karierze – został pod długim śledztwie Amerykańskiej Agencji Antydopingiwej (USADA) oczyszczony z zarzutów jako pierwszy zawodnik MMA w historii. Do UFC już jednak nie wrócił, związując się z czasem z Bellatorem. Przymierzano go dwukrotnie do walki z Ronnym Markesem, ale przy pierwszym podejściu Amerykanin nie został dopuszczony do walki z powodu choroby, a przy drugim wpadł – wedle doniesień – po raz kolejny na dopingu i pojedynek został odwołany.




Marcin Różalski ostatnią walkę w formule MMA stoczył w maju 2017 roku, nokautując podczas historycznej gali KSW 39 Fernando Rodriguesa Jr. i tym samym sięgając po pas mistrzowski wagi ciężkiej. Później jednak jego drogi z KSW rozeszły się w burzliwych medialnie okolicznościach. W kwietniu 2018 roku był widziany w akcji po raz ostatni, w ramach gali DSF 14 pokonując na zasadach kickbokserskich Petera Grahama.

Debiutancka gala Genesis odbędzie się w piątek 23 października. Pojedynek Różalskiego z Barnettem został zakontraktowany na 3 rundy po 3 minuty. Obowiązują zasady boksu z możliwością korzystania z łokci.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK i odbierz cashback 200 PLN

*****

„Zapłacisz za to pasem” – Khamzat Chimaev odpowiedział na słowa Israela Adesanyi o „szczurzej wardze”

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

2 Comments

  1. Konewa

    30 września 2020 at 12:41

    Grubo i ciekawie. Dozwolone łokcie? Zaczynam być zainteresowany.

  2. Kroganin

    30 września 2020 at 17:48

    Super, choć wolałbym zwykła walkę podobną do zasad pride. Uderzenia nogami w parterze na głowę, kopnięcia piłkarskie no i parter dozwolony.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply