FNC

Udany powrót! Michał Figlak wygrywa w debiucie w FNC na gali w Belgradzie

Debiutujący w organizacji FNC Michał Figlak pokonał Dorobshokha Nabotova w ramach gali w Belgradzie.

Powracający do akcji po 2-letniej przerwie Michał Figlak (9-2) pokonał Dorobshokha Nabotova (9-2) podczas gali FNC 31 w Belgradzie.

Obaj zawodnicy od razu zabrali się do pracy, chętnie atakując lowkingami. Nabotov potraktował Polaka kolanami na korpus w klinczu. Michał świetnie wybronił się przed próbą obalenia ze strony Tadżyka. Ten jednak nie ustępował, zachodząc w klinczu za plecy naszemu zawodnikowi. Próbował zaciągnąć go do parteru, tu i ówdzie atakując krótkimi uderzeniami. Kilka razy cisnął Figlakiem, ale ten zrywał się na nogi – choć pozostawał w ciasnych objęciach Nabotova. Minęły trzy minuty walki.

Kilka mocnych uderzeń spadło na głowę unieruchomionego Michała, klęczącego przy ogrodzeniu. Niektóre jednak zdaniem sędziego trafiły w tył głowy polskiego zawodnika, wobec czego sędzia przerwał walkę, ostrzegł Tadżyka i wznowił ją na środku klatki.

W wymianach Nabotov był skuteczniejszy. Trafiał lowkingami, middlekickiem, ciosami. Figlak spróbował obrotówki na głowę i częściowo trafił, ale Nabotov wykorzystał jego atak do przejścia w tryb zapaśniczy. Przewrócił Michała, trafił kilkoma uderzeniami. Polak wydostał się i z czasem sam ustawił Nabotova na ogrodzeniu, a następnie wyniósł go i przewrócił. Nasz zawodnik przedarł się kapitalnie do dosiadu, ale Tadżyk zdołał zerwać się na nogi. Michał ponownie jednak zamknął go na siatce, z łatwością przewracając. Runda pierwsza dobiegła końca.

Agresywniejszy Figlak lepiej wszedł w rundę drugą. Trafił prostymi, lowkingami, wywarł presję. Nabotov atakował podbródkami w krótkich kombinacjach, ale miał problemy z celnością. Trafił ładnym 1-2, Figlak odpowiedział lowkingiem, a następnie poszedł w zapasy, wbijając Tadżyka w ogrodzenie. Polak popracował ciosami w klinczu, wybronił się przed próbą kontr-obalenia ze strony Nabotova. Walka wróciła w dystans.

Dobra kombinacja Nabotova doszła głowy Figlaka. Kolejne ciosy Tadżyka. Dobry fragment Nabotova. Polak odpowiedział lowkingiem, ale wyłapał kolejne uderzenia. Wydawało się, że nasz zawodnik nieco osłabł.

Proste Figlaka na korpus i na głowę, ładna kontra sierpem. Odpowiedź Nabotova, który spróbował następnie obalenia. Jednak Michał świetnie się wybronił, w kotle trafiając na górę. Mocny cios spadł na głowę Tadżyka. Reprezentant Polski przedarł się do półgardy, trafiając kilkoma kolejnymi uderzeniami. Dosiad! Uderzenia! Koniec rundy drugiej.


PEŁNE WYNIKI FNC 31 – TUTAJ


Zawodnicy od razu zabrali się do pracy na otwarcie rundy trzeciej. Nabotov skuteczniejszy. Jednak Figlak zdzielił go mocnymi prostymi, naruszając Tadżyka! Kocioł zapaśniczy, Polak powstrzymał obalenie. Dystans.

W wymianach obaj trafili. Figlak z ładnymi kontrami. Był nieco agresywniejszy, aktywniejszy. Jego uderzenia dochodziły częściej. Srogi prawy autorstwa Polaka, który następnie zanurkował pod nogami Tadżyka, szukając obalenie – bez powodzenia. Wracamy spod siatki na środek klatki.

Dobry prawy Polaka. Próba obalenia ze strony Nabotova, ale nasz zawodnik świetnie utrzymał się na nogach. W dystansie obaj trafiali, ale to Tadżyk oddawał pole po uderzeniach Polaka. Figlak spróbował kolejnego obalenia na ogrodzeniu, ale Nabotov dobrze się bronił na siatce. Obaj trafili na rozerwanie klinczu.

Presja ze strony Michała. Dobre ciosy Nabotova, lowking Tadżyka. Figlak trafia prawym sierpem. Jab na jab. Nasz zawodnik podkręcił tempo w końcówce. Trafił ciosami na głowę. Walka dobiegła końca.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Sędziowie byli jednogłośni, wskazując na Michała Figlaka w stosunku 3 x 29-28. Polak powrócił w ten sposób na zwycięskie tory po dwóch porażkach w UFC, odnosząc pierwszą wiktorię od prawie czterech lat.

Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button