UFC

Jan Błachowicz zwrócił się do fanów po sobotnim zwycięstwie, opowiedział o urazie oka i powrocie do Polski

Jan Błachowicz opowiedział szerzej o urazie oka, jakiego doznał w zwycięskim starciu z Aleksandarem Rakiciem.




Na początku pierwszej rundy walki z Aleksandarem Rakiciem, która uświetniła sobotnią galę UFC Fight Night w Las Vegas, Jan Błachowicz zainkasował uderzenie, którym Serb uszkodził mu oko.

Jak zdradził po walce Polak, do końca pierwszej odsłony na zranione oko nic nie widział. Nie przeszkodziło mu to jednak pokonać serbskiej Rakiety, choć nie do końca w taki sposób, jaki sobie wymarzył – w trzeciej rundzie Rakić doznał bowiem kontuzji kolana, nie będąc w stanie kontynuować zawodów.




Dzień po zwycięstwie Cieszyński Książę opublikował na Instagram Stories nagranie, w którym opowiedział o urazie oka, podziękował za wsparcie fanom i zdradził, kiedy powróci di Polski.

– Dzień dobry, a może raczej dobry wieczór, bo różnica czasu jest – powiedział. – Słuchajcie, chciałem wszystkim serdecznie podziękować za wsparcie. Czułem tą energię i moc, tak że dzięki za to wszystko.

– Z moim okiem nie ma tragedii. Tak naprawdę okaże się wszystko w poniedziałek. Jutro jedziemy do szpitala, żeby to mogli zobaczyć wszystko pod mikroskopem i podejmą decyzję, co dalej.

– Może będzie tak, że dostanę 2-3 szwy, ale to jest w takim miejscu, gdzie łzy wyciekają, więc jak płaczę… Teraz nie będę mógł płakać – w ten sposób.



– Może być tak, że będzie jakaś grubsza operacja na tym oku, ale może być tylko taka, że dadzą 2-3 szwy i to wszystko. Jutro się wszystko okaże. Tak czy inaczej nie ma tragedii. Nic nie boli.

– Jeszcze raz dziękuję za wsparcie. Jeżeli ktoś będzie chciał przybić „pionę” ze mną na lotnisku, to wracam dopiero 29 maja. Będzie mi bardzo miło. Zostajemy tutaj na krótkie wakacje.

Powróciwszy na zwycięskie tory po zeszłorocznej utracie tytułu na rzecz Glovera Teixeiry, Jan Błachowicz liczy na pojedynek ze zwycięzcą czerwcowej konfrontacji Brazylijczyka z Jirim Prochazką. Reprezentant Kraju Kawy zdążył już zapowiedzieć, że na rewanż jest otwarty.




Nie wiadomo natomiast, jak na sobotnią wiktorię Polaka zapatrują się Dana White i spółka. W rajdzie po mistrzowskie starcie najpoważniejszymi rywalami naszego zawodnika są rozpędzony serią ośmiu zwycięstw Magomed Ankalaev i były pretendent do pasa Anthony Smith, którzy skrzyżują rękawice w ramach lipcowej gali UFC 277.

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie – z bonusem do 600 PLN

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Sprawdź też
Close
Back to top button