UFC

Gunnar Nelson: „Widziałem dwóch Ponzinibbiów”

Gunnar Nelson zdradza, że w walce wieczoru gali UFC Fight Night 113 zainkasował palec w oko od Santiago Ponzinibbio.

Gunnar Nelson nie będzie miło wspominał starcia z Santiago Ponzinibbio, które wieńczyło galę UFC Fight Night 113 w Glasgow. Walczący przy ogromny wsparciu ze strony szkockich – i nie tylko – fanów Islandczyk przegrał bowiem z Argentyńczykiem przez ciężki nokaut, czego w karierze nie doświadczył nigdy wcześniej.

Santiago Ponzinibbio ciężko nokautuje Gunnara Nelsona w 82 sekundy – video

Okazuje się jednak, że Nelson już od pierwszej akcji tej trwającej łącznie 82 sekundy walki borykał się z nie lada problemem, o czym opowiedział podczas konferencji prasowej po gali.

Zaraz na początku trafiłem go podbródkowym. Podbródkowym albo lewym sierpem, jakoś tak. Widziałem, że dobrze trafiłem, ale jednocześnie on trafił mnie… to był chyba lewy kciuk. W moje prawe oko. Widziałem więc (potem) podwójnie.

– zdradził Islandczyk.

Ale dlatego, że go trafiłem i widziałem, że się mocno wycofuje, myślałem, że mogę skończyć tę walkę. To był największy błąd, jaki popełniłem w tym pojedynku. Nie twierdzę, że gdybym nie został trafiony, to potem widziałbym jego cios czy coś w tym stylu. Ale jest, jak jest.

Potem, pomimo iż widziałem podwójnie, byłem jeszcze w stanie trafić kilkoma kolejnymi uderzeniami, ale wtedy trafił mnie ładną prawą. Wytrącił mnie z równowagi i wykonał dobrą pracę, kończąc walkę.




Gunni przyznał, że czuł się przed walką wyśmienicie, oceniając nawet, że w tak dobrej formie jeszcze w swojej karierze nie był nigdy.

Wszystko jednak na nic, bo – jak ocenia – popełnił kluczowy błąd.

Nie lubię robić wymówek ani nic takiego, ale taka jest prawda – a przynajmniej ja tak to widzę. Powinienem był przerwać, gdy zostałem trafiony palcem w oko. Powinienem był przerwać, bo widziałem dwóch Ponzinibbiów przed sobą. I tak było aż do momentu, gdy wstałem i było już po walce. Powinienem był więc wtedy przerwać.

– powiedział Nelson.

Wykonał dobrą robotę i być może i tak by wygrał, być może mój refleks i tak okazałby się niewystarczający, aby uniknąć tego ciosu, ale tak to wszystko po prostu widzę. Pluję sobie w brodę, że nie przerwałem walki, że byłem chciwy – bo trafiłem go i zaczął się wycofywać. Powinienem był przerwać walkę, dojść do siebie i kontynuować. Nie zrobiłem tego i oto jesteśmy. Uczymy się albo wygrywamy. Na pewno wyciągnę z tego naukę.

*****

UFC Fight Night 113 – wyniki i relacja

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button