Fabricio Werdum wydał oświadczenie po porażce z Alexandrem Volkovem

Były mistrz kategorii ciężkiej Fabricio Werdum zabrał głos po dotkliwej porażce z rąk Alexandra Volkova podczas gali UFC Fight Night 127 w Londynie.

W ostatnich pięciu miesiącach Fabricio Werdum znajdował się w ciągłym treningu, tocząc na przestrzeni tego okresu aż trzy starcia. Dwa pierwsze wygrał, ale kres dobrej serii nastał w walce wieczoru gali UFC Fight Night 127 w Londynie, gdzie Brazylijczyk skończył znokautowany w czwartej rundzie przez Alexandra Volkova.




Po walce Vai Cavalo wydał krótkie oświadczenie w mediach społecznościowych.

View this post on Instagram

Gostaria de agradecer a todos que torceram por mim, que me mandaram mensagens de apoio e que estão ao meu lado neste momento difícil que é uma derrota. Estou triste porém mantenho minha cabeça erguida com a certeza que a vida é feita e erros e acertos e que o mais importante desta trajetória é como a gente se levanta de um tombo. Eu tenho a sorte de ter a felicidade e a determinação no meu coração e ser rodeado de pessoas que me respeitam e que me dão a energia que eu preciso para continuar minha trajetória de sucesso. Obrigado pelo apoio e saiba que cada um de vocês é muito importante para mim! ➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖ I would like to thank everyone who cheered for me, who sent me messages of support and who are by my side in this difficult moment which is a defeat. I am sad but I keep my head up with the certainty that life is made and mistakes and correct and that the most important of this trajectory is how we rise from a fall. I am fortunate to have happiness and determination in my heart and to be surrounded by people who respect me and who give me the energy that I need to continue my path of success. Thanks for the support and know that each one of you is very important to me!

A post shared by Fabricio Werdum 🥇🥇🥇 (@werdum) on

Dziękuję wszystkim, którzy mi dopingowali, którzy wysłali mi wiadomości ze wsparciem, którzy stoją przy mnie w tej trudnej sytuacji, jaką jest porażka. Jestem smutny, ale trzymam głowę wysoko, bo wiem, że błędy się zdarzają, trzeba je naprawiać, a najważniejsze jest to, jak podnosimy się po upadku. Mam to szczęście, że w moim sercu są radość i determinacji oraz że jestem otoczony przez ludzi, którzy mnie szanują i którzy dają mi energię niezbędną do ciągłego podążania drogą sukcesu. Dziękuję za wasze wsparcie. Wiedzcie, że każde jest dla mnie bardzo ważne!

Porażka z Rosjaninem może oznaczać kres marzeń 40-letniego już Brazylijczyka o powrocie na tron kategorii ciężkiej.

*****

Jan Błachowicz o trylogii z Jimim Manuwą i wymarzonym rywalu: „Shogun”

Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply