„Dałem dobrą walkę z rywalem, który wszystkich nokautował” – Jacare przekonany, że wygrał trzy z pięciu rund z Janem Błachowiczem


Ronaldo Jacare Souza podsumował przegrany pojedynek z Janem Błachowiczem w walce wieczoru gali UFC w Sao Paulo.

Nie udał się debiut Ronaldo Jacare Souzie w kategorii półciężkiej. W walce wieczoru sobotniej gali UFC on ESPN+ 22 w Sao Paulo Brazylijczyk zmuszony był uznać wyższość Jana Błachowicza, po bardzo przeciętnym widowisku przegrywając niejednogłośną decyzją sędziowską.

Zobacz także: były mistrz FEN z nokautem dekady na weteranie UFC

Już w wywiadzie po walce Jacare uznał werdykt sędziów za błędny i zdania nie zmienił podczas konferencji prasowej po gali.

Dałem dobrą walkę przeciwko rywalowi z czołówki, który wszystkich nokautował.

– stwierdził Brazylijczyk.

Byłem w stanie wykorzystać moje mocne strony i ustawiać go na siatce. Sam to powiedział. Nie byłem jednak w stanie narzucić swojej gry i obalać go. W czwartej rundzie ograniczyłem ataki, bo uszkodził mi nogę.

Zaraz po zakończeniu walki, jeszcze w oktagonie Souza stwierdził, że w drodze do pojedynku borykał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Zapytany podczas konferencji prasowej o szczegóły, wyjaśnił.

Poinformowałem UFC, że nie mogłem przestać kaszleć, a było to 20 dni temu.

– rozpoczął.

Zrobiliśmy wiele badań. Najpierw leczyliśmy to jak alergię. Mój lekarz w Brazylii kazał mi przeprowadzić jakieś dziwne badania. Zdiagnozowano problem 10 dni temu, a poniedziałek był ostatnim dniem, w którym przyjmowałem antybiotyki.

Udzielałem wywiadów, w trakcie których kaszlałem. Ludzie dopytywali, co się dzieje, ale odpowiadałem, że nic.

Nie przeszkodziło mi to jednak. Byłem w stanie przewalczyć pięć rund przeciwko gościowi, który nokautował wszystkich w wadze półciężkiej. Zrobiłem, co mogłem, żeby wyjść do walki. Niestety, nie wygrałem. To nie była ładna walka. Nie była ładna dla mnie i nie była ładna dla niego, ale sądziłem, że wygrałem trzy rundy.

Dla 40-letniego prawie zawodnika porażka z Cieszyńskim Księciem jest drugą z rzędu – a taka sytuacja nie przytrafiła mu się jeszcze nigdy wcześniej w toczonej od 2003 roku karierze.

Nie wiadomo natomiast, czy w kolejnych starciach nadal rywalizował będzie w 205 funtach. Dopytywany o to, Jacare nie udzielił konkretnej odpowiedzi. Nie ma natomiast wątpliwości, że wyciągnie z sobotniej porażki wnioski.




Tylko mnie to wzmocni.

– stwierdził.

To moja pierwsza walka w wadze półciężkiej, a walczyłem z gościem z czołówki, który dopiero co znokautował byłego mistrza Luke’a Rockholda. Wyszedłem tam i przewalczyłem pięć rund – wygrałem, ale nie przyznano mi zwycięstwa.

Obstawiaj wszystkie walki UFC na PZBUK z bonusem 500 PLN na start

*****

Wyniki oglądalności UFC Sao Paulo z Janem Błachowiczem na Polsat Sport ujawnione


Bartłomiej Stachura | Twórca Lowkinga i człowiek odpowiedzialny za każdy element funkcjonowania portalu. Voldemort. Maniak analiz technicznych i felietonów, często cierpi na słowotok. W przerwach od MMA mąż i ojciec.

2 Comments

  1. cesellolaroma

    18 listopada 2019 at 12:57

    Jak lubię Jacare, tak fantazja go trochę poniosła. Minus za tak pasywne podejście do walki, i jeszcze jakieś uwagi co do werdyktu..Całe szczęście, że wygrał Janek. Kontrola kontrolą, ale samo dociskanie do siatki i brak jakiekolwiek aktywności w klinczu nie powinien być wysoko premiowany.

    • aliendeg

      18 listopada 2019 at 17:30

      ehh, powinien, nie powinien. kwestia zasad a te ssa. cala ta punktacja z boksu jest zla. powinno sie walke oceniac za caloksztalt nie za poszczegolne rundy, albo zmienic punktacje rund od 1 do 5. to jak janek wygral 4 i 5 bylo duzo wiecej warte niz te dwie rundy ktore jacare wygral na poczatku.

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply