UFC

UFC Makau: Song vs. Figueiredo – relacja i wyniki na żywo

Wyniki na żywo i wspólne oglądanie gali UFC Fight Night: Song vs. Figueiredo, która odbyła się w Makau.

W walce wieczoru Yadong Song (23-9-1) poddał w końcówce rundy drugiej Deivesona Figueiredo (25-7-1). Relacja i nagranie z pojedynku – tutaj.



Skazywany na porażkę Alonzo Menifield (18-6-1) znokautował w pierwszej odsłonie Mingyanga Zhanga (19-8). Relacja z walki i nagranie nokautu – tutaj.


Li tylko 39 sekund potrzebował rzeźniczo usposobiony Sergey Pavlovich (21-3), aby wsadzić na łódź Charona Tallisona Teixeirę (9-2). Pełna relacja z pojedynku i nagranie nokautu – tutaj.


Świetnie dysponowany Kai Asakura (22-6) rozpoczął przygodę z wagą kogucią od nokautu na Cameronie Smothermanie (12-7). Pełna relacja z walki i nagranie nokautu – tutaj.


Jake Matthews (23-8) nie dał żadnych szans Carlstonowi Harrisowi (19-8), dominując rywala na pełnym dystansie.

W pierwszej odsłonie Australijczyk zdecydowanie rozdawał karty w obszarze stójkowym, co i rusz dosięgając lichego w obronie rywala kombinacjami ciosów – szczególnie prawym krzyżowym i lewym sierpem. Wielokrotnie Harris chwiał się na nogach, walcząc z błędnikiem, choć na ogień starał się odpowiadać ogniem. Wyraźnie ustępował jednak Matthewsowi zarówno pod kątem techniki bokserskiej, jak i szybkości.

W rundach drugiej i trzeciej również to Australijczyk był znacznie skuteczniejszy, posyłając nawet na deski Harrisa prawym krosem. Długimi fragmentami walka toczona była w parterze, gdzie Matthews był i krok lub dwa przed Harrisem, dobrze go kontrolując i okolicznościowo – zbyt rzadko? – rażąc go ciosami. Czaił się kilka razy na poddania, głównie trójkąty rękami, ale nie był w stanie ich sfinalizować.

Sędziowie orzekli jednogłośnie o zwycięstwie Jake’a Mattehwsa w stosunku 2 x 30-27, 30-25. Tym samym Australijczyk powrócił na zwycięskie tory po zeszłorocznej – dyskusyjnej – porażce z Neilem Magnym, odnosząc czwartą wiktorię w ostatnich pięciu występach.

Dla Carslotna Harrisa była to trzecia kolejna porażka.


W pojedynku wieńczącym kartę wstępną pomiędzy debiutantami Luis Felipe Dias (18-5) nie dał żadnych szans Yi Sak Lee (8-2).

Brazylijczyk rąbał lowkingami w wykroczną nogę Koreańczyka, chętnie też rozpuszczając dłuższe kombinacje bokserskie. Pomimo czarnego pasa BJJ w ogóle nie szukał parteru.

Diaz posłał w pewnym momencie Lee na deski prawym, ale Koreańczyk przetrwał. Jednak kilkadziesiąt sekund później Brazylijczyk ponownie ładnym prawym ściął rywala, tym razem dzieła zniszczenia dopełniając uderzeniami z góry.


Debiutujący w oktagonie Meng Ding (35-10) i Jose Souza (9-1) przez 15 minut wymieniali się ciosami i kopnięciami w nieszczególnie szybkim tempie.

Ustępujący rywalowi pod kątem gabarytów Chińczyk wywierał presję, ale miał duże problemy z dosięganiem Brazylijczyka ciosami – skutecznie natomiast okopywał go lowkingami, polując też na kopnięcia na głowę.

Jednak walczący ze wstecznego Souza – po tym jak szybko zmienił ustawienie na odwrotne – regularnie kąsał Dinga prostymi, czając się też na łokcie – czy to obrotowe, czy nawet bite z dołu. Jego aktywność nie była najwyższa, ale wydawało się, że trafiał częściej.

Sędziowie wskazali niejednogłośnie na Jose Souzę w stosunku 30-27, 29-28, 28-29.


Okrutnie powracający do akcji po półtorarocznej przerwie Cody Haddon (8-1) zdominował Aoriqilenga (26-12) w pierwszej rundzie walki. Kapitalnie dysponowany Australijczyk przewrócił Chińczyka, kontrolując i masakrując go w parterze. Świetnie podbierał jego ręce, kontrolował, rozbijał, zagrażał duszeniami. Wydawało się chwilami, że jest bliski skończenia Aoriqilenga, ale charakterny Chińczyk przetrwał.

W drugiej odsłonie Aoriqileng nie dał się co prawda obalić, ale przy Haddon zdzielił go soczystymi kolanami na wątrobę przy siatce, powalając rywala. Dzieła zniszczenia dopełnił uderzeniami.

Bilans Cody’ego Haddona w UFC wynosi teraz 2-0.


Rei Tsuruya (11-1) nie miał żadnych problemów z pokonaniem wchodzącego na zastępstwo w ostatniej chwili Luisa Gurule (11-4).

Japończyk naruszył Amerykanina ciosami w stójce, a później zaprzągł do działania grę chwytaną. Cierpliwie pracował nad zajściem Gurule za plecy, tu i ówdzie zmiękczając go ciosami. Amerykanin broni jednak nie składał, nie dając się ustabilizować – ale do czasu. W końcu Tsuruya zapiął naciskówkę na szczękę pomieszaną z duszeniem zza pleców, zapiął trójkąt na brzuchu rywala i zmusił go do poddania walki.

Rei Tsuruya powrócił w ten sposób na zwycięskie tory po zeszłorocznej porażce z Joshuą Vanem. Jego bilans w oktagonie UFC wynosi teraz 3-1.


W starciu dwóch debiutantów wchodzący na zastępstwo Rodrigo Vera (22-1-1) w niespełna dwie minuty znokautował Kangjie Zhu (21-5).

Chińczyk rozpoczął od kilku dobrych lowkingów, ale potem Peruwiańczyk zwolnił tempo walki w klinczu, szukając obalenie, bez sukcesu. Po rozerwaniu Peruwiańczyk trafił nieodpowiedzialnego w bokserskiej defensywie rywala ładnym lewym sierpem w kontrze. Chwilę potem w bliźniaczo podobnej akcji Vera ponownie grzmotnął Zhu lewym sierpem, posyłając go tym razem na deski. Doskoczył do wracającego na nogi przeciwnika z kolejnymi ciosami, przy cierpliwej postawie sędziego ubijając go.


Wyniki UFC Makau

Walka wieczoru

135 lb: Yadong Song (23-9-1) pok. Deivesona Figueiredo (25-7-1) przez poddanie (gilotyna), R2, 4:42

Co-main event

205 lb: Alonzo Menifield (18-6-1) pok. Mingyanga Zhanga (19-8) przez TKO (ciosy), R1, 4:15

Pozostałe

265 lb: Sergey Pavlovich (21-3) pok. Tallisona Teixeirę (9-2) przez KO (ciosy), R1, 0:39
135 lb: Kai Asakura (22-6) pok. Camerona Smothermana (12-7) przez KO (lewy sierp), R1, 1:50
170 lb: Jake Matthews (23-8) pok. Carlstona Harrisa (19-8) jednogłośną decyzją (2 x 30-27, 30-25)
125 lb: Alex Perez (26-10) vs. Sumudaerji (19-7) – no tontest (kopnięcie w krocze autorstwa Sumudaerji), R2, 1:45

Karta wstępna

185 lb: Luis Felipe Dias (17-5) pok. Yi Sak Lee (8-2) przez TKO (prawy kros i uderzenia), R1, 3:40
170 lb: Jose Souza (9-1) pok. Meng Dinga (35-10) niejednogłośną decyzją (30-27, 29-28, 28-29)
135 lb: Cody Haddon (9-1) pok. Aoriqilenga (26-13) przez TKO (kolano na korpus i uderzenia), R2, 2:11
135 lb: Rei Tsuruya (11-1) pok. Luisa Gurule (11-4) przez poddanie (RNC), R1, 3:19
115 lb: Angela Hill (19-16) pok. Jingnan Xiong (19-3) jednogłośną decyzją (3 x 30-27)
145 lb: Rodrigo Vera (22-1-1) pok. Kangjie Zhu (21-5) przez KO (lewy sierp i ciosy), R1, 1:50
115 lb: Jaqueline Amorim (11-2) pok. Lomę Lookboonmee (10-5) przez poddanie (balacha), R1, 4:04


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button