Polskie MMAUFC

Nie płacił za treningi w Ankosie? Mateusz Gamrot wydał oświadczenie po słowach trenera Andrzeja Kościelskiego

Mateusz Gamrot odniósł się do wypowiedzi trenera Andrzeja Kościelskiego nt. treningów sprzed lat w Ankosie MMA.

Zrobiło się ostatnimi czasy głośno na nadwiślańskiej scenie MMA o Mateuszu Gamrocie – ale nie w kontekście jego wojaczki w UFC, a w temacie treningów w Czerwonym Smoku, z którym kilka tygodni temu się pożegnał, oraz Ankosie MMA, gdzie spędził swego czasu kilka długich lat.

W rozmowie z Martyną Celuch z InTheCage.pl – cały wywiad tutaj – trener Ankosu Andrzej Kościelski w nawiązaniu do opuszczenia szeregów Czerwonego Smoka przez kudowianina poinformował, że gdy ten – wspólnie między innymi z Borysem Mańkowskim – trenował u niego przez osiem lat, nie płacił za nic – ani za karnet, ani procentu z walk.

Trener stwierdził też, że specjalnie dla ówczesnej ekipy przygotował salę, opłacał transport na walki, zakwaterowanie i inne. Innymi słowy, mocno w rozwój między innymi Mateusza Gamrota inwestował.

Przyznał natomiast, że sam nigdy żadnych pieniędzy od Gamera nie oczekiwał i nie chciał. Stwierdził, że wedle ówczesnych ustaleń zawodnicy mieli zacząć płacić wtedy, gdy – upraszczając – już się ustawią i będą zarabiać dobre pieniądze.

Poniżej fragment wypowiedzi trenera Ankosu MMA w tym temacie.

W niedzielę do słów tych trenera Andrzeja Kościelskiego tego odniósł się Mateusz Gamrot, który opublikował obszerne oświadczenie na Instagram Stories.

– Nie ma lepszego czasu niż chwila przed dużą walką i wywlekanie dramaturgii i łapania zasięgów przez media z sytuacji przed 10 lat – napisał. – Im większy odnosimy sukces, tym bardziej źle nam życzą. Szkoda, że zawsze jesteś w tym sam i sam musisz się z tym zmierzyć.

– Nie chciałbym również, aby mój wizerunek był wykorzystywany do podsycania emocji i wywoływania fali hejtu. Osoby, które są blisko mnie, doskonale wiedzą, że pomaganie innym czy wywiązywanie się ze swoich zobowiązań nigdy nie stanowiło dla mnie problemu.

– Odnosząc się do dwóch kwestii: odejście z klubu Ankos miało zupełnie inne powody niż finansowe i nie były spowodowane moimi czynami. Osoby, które odeszły w tamtym czasie, mogą potwierdzić bądź opowiedzieć, jaka była historia.

– Jeżeli chodzi natomiast o same rozliczenia, rzeczywiście nigdy nie musieliśmy się rozliczać. Jak sam Trener przyznał w wywiadzie. Na poranną grupę zawodową uczęszczało kilkanaście osób i żadna z nich nie płaciła za karnety, ani nie rozliczała się za stoczone walki. Wynikało to z ogromnej życzliwości i dobrego serca trenera, który nigdy nie oczekiwał od nas pieniędzy.

– Proponowaliśmy trenerowi, że możemy się rozliczać, jednak za każdym razem odmawiał.

– Teraz jestem osobą na szczycie to wszystko zostało tylko mi przypisane. Chciałbym podkreślić, że nie mam ochoty prowadzić publicznych sporów. Zawsze odnosiłem się do trenera z szacunkiem i robię to do dziś.

– Wielokrotnie podkreślałem, że miał on duży wpływ na mój rozwój sportowy i bardzo doceniam, co zrobił dla mnie.

– Widzę również aktywność osób, które z różnych kont w mediach społecznościowych celowo publikują negatywne komentarze tylko po to, by nakręcać kolejne emocje.

– Ta sytuacja dobitnie pokazuje, jak działa machina jednej opinii. Wystarczy jedno oskarżenie, jedna wersja wydarzeń, aby wielu ludzi wydało wyrok, nie znając faktów.

– Każda historia ma dwie strony i kij zawsze ma dwa końce. Ja swoją postawą od lat staram się okazywać szacunek i nie zamierzam tego zmieniać.

– Dziś jestem skupiony wyłącznie na sporcie, przygotowaniach i celach, które mam przed sobą. To na tym chcę koncentrować swoją energię.

Mateusz Gamrot przebywa od kilku tygodni na Florydzie, gdzie na matach American Top Team przygotowuje się do pojedynku z Quillanem Salkilldem, który uświetni zaplanowaną na 8 sierpnia galę UFC Fight Night w Las Vegas.


Lowking ma Discorda! Dołącz do naszej społeczności!


Wszystkie walki UFC można obstawiać w Fortunie z BONUSEM DO 300 ZŁ WE FREEBETACH NA START

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Back to top button