UFC

Benoit Saint-Denis nie będzie rywalem Mateusza Gamrota? Jednoznaczna deklaracja Francuza przed UFC Austin!

Wygląda na to, że z grona potencjalnych rywali na następną walkę dla Mateusza Gamrota trzeba wyeliminować Benoita Saint-Denisa.




Od kilku tygodni na nadwiślańskiej scenie MMA trwają intensywne spekulacje na temat kolejnego przeciwnika dla nieukrywającego mistrzowskich aspiracji Mateusza Gamrota. Wszystko za sprawą zapowiedzi Polaka, który poinformował, że niebawem szykuje się dla niego gruby pojedynek.

Kto może być rzeczonym rywalem Gamera. Na giełdzie nazwisk kandydatów nie brakuje. Goszcząc kilka dni temu w magazynie Koloseum na Polsat Sport, reprezentant Czerwonego Smoka i American Top Team uchylił rąbka tajemnicy w temacie. Zdradził mianowicie nie tylko, że podpisał już kontrakt na walkę, ale też stwierdził, że jego przeciwnik nie jest gościem, który będzie unikał parteru.




Ze zbioru potencjalnych rywali dla kudowianina natychmiast wyeliminowano zawodników, którzy nie słyną z walki na chwyty. Na placu boju, wedle aktualnych spekulacji, pozostali tym samym Charles Oliveira, Rafael dos Anjos, Benoit Saint-Denis oraz Gregor Gillespie.

Teraz natomiast wygląda na to, że z grona przeciwników dla naszego zawodnika trzeba wykluczyć francuskiego rębajłę. Rozpędzony serią pięciu zwycięstw przed czasem BSD – jak donosi RMC Sport – ma bowiem nadzieję, że jego kolejnego przeciwnika wyłoni dzisiejsza konfrontacja w Austin pomiędzy Beneilem Dariushem i Armanem Tsarukyanem. Francuz liczy na to, że zmierzy się ze zwycięzcą lub przegranym tej walki.

Wydaje się natomiast, że gdyby Benoit Saint-Denis rzeczywiście miał na stole kontrakt na walkę z Mateuszem Gamrotem, natychmiast by go podpisał, a nie spekulował o walce wieczoru w Austin – bo przecież w przeszłości rzucał już Polakowi rękawicę nie raz, nie dwa.



Kto zatem będzie ostatecznie rywalem Mateusza Gamrota? Być może ostatecznie to Justin Gaethje wygrał rajd po bitewne usługi Islama Makhacheva, wobec czego Polak stanie w szranki z Charlesem Oliveirą? Może Rafael dos Anjos – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – jednak powróci do wagi lekkiej, aby podjąć ostatni w karierze rajd po złoto? A może Gregor Gillespie w końcu zdecyduje się na powrót?

Wszystkie walki UFC można oglądać i obstawiać w Fortunie z 3X ZAKŁADEM BEZ RYZYKA – DO 100, 200 i 300 ZŁ

Fortuna Online to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych firm jest zabroniona. Hazard wiąże się z ryzykiem.

Powiązane artykuły

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Back to top button